"the fool on the hill", czyli wita się mors

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

"the fool on the hill", czyli wita się mors

Avatar użytkownika
przez i am the walrus 16 wrz 2012, 22:33
Powietrzny Kowal, jesteś fajny i miły umieszczając urocze zdjęcia foczek i innych zwierząt. Naprawdę pozytywne. A na domiar jeszcze te białe dymki z napisami ;_;
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
16 wrz 2012, 17:00

"the fool on the hill", czyli wita się mors

Avatar użytkownika
przez tahela 16 wrz 2012, 22:34
marnosc też jest odczuciem i kwestią psychiki,
próbowałam sie przebic przez całego post,ale przeczytałm tylko część znowu, ale zawsze to więcej zawsze,
kazdy jest trochę marny i troche doskonały
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

"the fool on the hill", czyli wita się mors

Avatar użytkownika
przez i am the walrus 16 wrz 2012, 22:40
*Wiola* napisał(a):i am the walrus, Witaj
Kochana weź pod uwagę ,że my tu wszyscy mamy problemy z koncentracją i pliss ujmij to jakoś po chłopsku :P

To wiesz, ja to się chyba zdecyduję na odkrywanie kawałek po kawałku w takim bądź razie :oops:

Bo wiem, że sama nie ogarnę tego inaczej, a tym bardziej prościej :oops:

Swoją drogą, to forum potrafi być nieźle nakręcającą maszyną. Ludzie z jakąś schizą czytają innych ludzi z jakąś schizą, którzy to z kolei nie mają możliwości skoncentrowania się na nieskoncentrowaniu osoby piszącej komentarz do postu, którego autorem była osoba w psychozie. To w jakimś stopniu urocze i "nasze". Ja nie wiem no. W sumie "nasze" mogłabym nie obejmować w cudzysłowie, ale wątpię w swoją chorowitość, więc mam potrzebę ujmowania w cudzysłowie takich rzeczy ;_;

-- 16 wrz 2012, 22:50 --

tahela napisał(a):próbowałam sie przebic przez całego post,ale przeczytałm tylko część znowu, ale zawsze to więcej zawsze,


:shock:

No proszę Cię... Jejku :oops: Bo generalnie chodzi o to, że nie trzeba takiego poświęcenia dla mnie i tak dalej :oops:

(A to ciekawe, bo przed chwilą jeszcze, przed paroma minutami, miałam ochotę krzyknąć Ci kapslokiem tekst w rodzaju wymuszającego w sklepie bachora: No przeczytaj mój pierwszy post, proooooooooszę!) :lol:

Ale znowu to takie było.... Złudne.

-- 17 wrz 2012, 00:31 --

Kojarzycie Lunę (Pomylunę) Lovegood z Harry'ego Pottera? ;_;

Kiedy byłam w szpitalu, ktoś stwierdził, że przypominam ją. Tak mi się przypomniało, bo właśnie widziałam fajny gif z nią. To znaczy nie ruszał się, ale był taki gifowaty. Ciekawie swoją drogą. Lubię Lunę.

Ale to tak wiecie ;)
(Co by sobie promotora życiowego znaleźć naprowadzającego na zdobywanie umiejętności w zakresie miłego spędzania czasu podczas schiz przeżywania)

Btw, czy te tematy powitalne służą do takiego sobie gadania, czy może nie? Bo jeśli dopuszczam się jakiegoś nadużycia czy czegoś, to prosiłabym o poinformowanie po prostu ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
16 wrz 2012, 17:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"the fool on the hill", czyli wita się mors

Avatar użytkownika
przez i am the walrus 17 wrz 2012, 01:26
Ja tam wszystko lubię pod warunkiem, że nikt na mnie nie patrzy, nikt mnie nie odwiedza i nie muszę kombinować jak by tu poczuć coś fajnego, wartościowego. Odrobinę może zgubne, ale forum spełnia te kryteria.

Nie ma białego dymka. Ale co tam, fioletowa czciona też dobra ;_;

No i generalnie "Pani I am the walrus" jest po prostu zwykłym morsem, a to całe i am the walrus to tylko po to, żeby jednak nie brzmieć/nie wyglądać tak goło i zwierzęco ;_;

-- 17 wrz 2012, 01:57 --

CHCIAŁAM OŚWIADCZYĆ WSZEM I WOBEC, WBREW WPISYWANYM "ANA/ANY", ŻE JESTEM MORSEM DZIEWCZYNĄ (MORSKĄ, MORUSKĄ?) ;_;

Przecież mój psychodeliczny dym w emblemacie jest różowy! :roll: ;)

:oops:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
16 wrz 2012, 17:00

"the fool on the hill", czyli wita się mors

Avatar użytkownika
przez Vian 17 wrz 2012, 02:04
i am the walrus, na szybko bo boję się, że uśniesz, a mnie zaciekawiłaś. :]

1. Wykluczono u Ciebie Aspergera? Albo chociaż jakoś badano w tym kierunku?
2. Znasz swoje IQ? Szczególnie humanistyczne mnie ciekawi.
3. Mam też 3 pytanie, ale się zaczytałam, potem zamyśliłam nad Aspergerem i mi umknęło... Dopiszę jak sobie przypomnę... ^^ A! Ile masz lat, bo to dość ważne... :smile:

Cześć!

Btw - różowy dym może być po prostu queer. ;-)
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

"the fool on the hill", czyli wita się mors

Avatar użytkownika
przez i am the walrus 17 wrz 2012, 02:33
Vian napisał(a):i am the walrus, na szybko bo boję się, że uśniesz, a mnie zaciekawiłaś. :]

1. Wykluczono u Ciebie Aspergera? Albo chociaż jakoś badano w tym kierunku?
2. Znasz swoje IQ? Szczególnie humanistyczne mnie ciekawi.
3. Mam też 3 pytanie, ale się zaczytałam, potem zamyśliłam nad Aspergerem i mi umknęło... Dopiszę jak sobie przypomnę... ^^ A! Ile masz lat, bo to dość ważne... :smile:

Cześć!

Btw - różowy dym może być po prostu queer. ;-)


No to ja z kolei na wolno, bo jednak takie zainteresowanie kogoś moją osobą trochę obaw we mnie budzi, a ponadto jest dla mnie, nie ukrywajmy, trochę krępujące i w ogóle.

1) Nic nie wykluczano, kierunku żadnego konkretnego też chyba nie obrano. (Btw, ten zespół wydaje się być przerażający) :roll:
2) Nie znam niestety. Mógłbyś mi wskazać jakieś powiązanie pomiędzy nim a ZA? ;)
3) Siedemnaście mam lat. Jest prawie na początku mojego pierwszego postu ;_;
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
16 wrz 2012, 17:00

"the fool on the hill", czyli wita się mors

Avatar użytkownika
przez Vian 17 wrz 2012, 03:02
Ja wprawdzie nie mam queer-dymku w awatarze, ani nie jestem morsem, ale też jestem kobietą. ;-)

Za wiek - wybacz, umknęło mi zwyczajnie, skupiłam się na czymś innym. 17, ok.

No to ja z kolei na wolno, bo jednak takie zainteresowanie kogoś moją osobą trochę obaw we mnie budzi, a ponadto jest dla mnie, nie ukrywajmy, trochę krępujące i w ogóle.

To chwała Potworowi Spaghetti, że coś mnie tknęło i nie napisałam PW z numerem gg i prośbą o odezwanie się, tak jak z reguły robię, kiedy ktoś mnie zaciekawi. ^^ Wtedy byś dopiero panikowała. ^^

Jesteś ciekawa i świetnie to wiesz. Pokazuje Ci to reakcja ludzi na forum, znajomych w szkole, którzy jakoś do Ciebie lgną, chociaż oczywiste jest, że jesteś mniej niż tuzinkowa... Dla mnie dodatkowo jesteś ciekawym, bo nieoczywistym przypadkiem. Po co kokieteria. :)

Asperger wcale nie jest taki straszny jak się po opisie wydaje, znam parę osób z Aspergerem - trudne, ale fascynujące osoby, odnoszą sukcesy w życiu i generalnie są szczęśliwi. A chyba lepiej być trudną i ciekawą osobowością niż łatwą przeciętnotą. Przynajmniej dla mnie... ;-)

O inteligencję nie pytałam w związku z Aspim, ale w związku ze sposobem pytania i generalnie Twoją percepcją. Umówmy się - przeciętna 17-latka tak nie pisze. W ogóle przeciętna osoba tak nie pisze. Nie dobiera tak słów. Moją pierwszą myślą po przeczytaniu całości Twoich postów w tym temacie (łącznie z pierwszym :P ) był Aspie, ale po pierwsze bardzo trudno stwierdzić aspergera nie widząc danej osoby fizycznie, nie rozmawiając twarzą w twarz, a po drugie masz stwierdzone te zaburzenia schizotypowe... Na ile ja znam osoby z zaburzeniami schizotypowymi, to Ty typową reprezentantką nie jesteś, ale może właśnie w połączeniu z bardzo wysokim IQ wychodzą takie efekty - dla Ciebie rzeczywistość jest jakby nie patrzeć inna niż dla mnie, dla Taheli, dla Wioli... Zwracasz po prostu uwagę na inne rzeczy, co innego ma dla Ciebie znaczenie, przez to cały zespół reakcji jest inny i pojawia się zonk w relacjach.

W ogóle jak Twoje relacje z ludźmi..?
Byłaś np. w związku kiedyś?
Masz przyjaciela?
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

"the fool on the hill", czyli wita się mors

Avatar użytkownika
przez i am the walrus 17 wrz 2012, 04:41
No tak.

Napiszę coś później, bo na ten moment potencjalna moja refleksyjność uległa zwietrzeniu.

Podrzucić za to chciałam link do jednego z cudniejszych bitelsowskich utworów, który z pewnością jest doskonały przy otwieraniu się na Aspergera i którego, zupełnie podświadomie, umieściłam w tytule mojego tematu. Jeśli nie widziałaś/nie słyszałaś to bardzo zachęcam do bliższego zapoznania się, zarówno z teledyskiem, jak i z wymownym tekstem.

http://youtu.be/WIsou0IRIQU

Jak dla mnie jest to jedna wielka metafora ;_;
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
16 wrz 2012, 17:00

"the fool on the hill", czyli wita się mors

Avatar użytkownika
przez Artemizja 17 wrz 2012, 06:21
i am the walrus, mnie też bardzo zaciekawiły Twoje posty i styl pisania.Bardzo mi się podoba.
Pamiętam Lunę z Harry'ego.I czytając Twój post faktycznie,miałam wrażenie,że trochę Ją przypominasz.Nie ujmuje Ci to niczego-wręcz przeciwnie.Luna była szalenie inteligentna,miała swój własny sposób postrzegania rzeczywistości,który nie do końca pokrywał się z wrażeniami innych.Była tak ciepłą i wrażliwą postacią,że od samego początku wzbudziła moją sympatię.
Wspaniale piszesz.Dzięki obrazowości Twoich wypowiedzi można sobie wyobrazić każdy najdrobniejszy szczegół.Trochę mi to przypomina tolkienowską twórczość.Miałaś z nią do czynienia?
Aaaa...no i witam Cię na forum ;)
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

"the fool on the hill", czyli wita się mors

Avatar użytkownika
przez tahela 17 wrz 2012, 07:44
Vian,
o ile osoba pisząca jest 17-tka a nie powiedzmy 41-tnim facetem, ale ja tak tylko sobie :P
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

"the fool on the hill", czyli wita się mors

Avatar użytkownika
przez i am the walrus 17 wrz 2012, 08:00
Lilith napisał(a):i am the walrus, mnie też bardzo zaciekawiły Twoje posty i styl pisania.Bardzo mi się podoba.
Pamiętam Lunę z Harry'ego.I czytając Twój post faktycznie,miałam wrażenie,że trochę Ją przypominasz.Nie ujmuje Ci to niczego-wręcz przeciwnie.Luna była szalenie inteligentna,miała swój własny sposób postrzegania rzeczywistości,który nie do końca pokrywał się z wrażeniami innych.Była tak ciepłą i wrażliwą postacią,że od samego początku wzbudziła moją sympatię.
Wspaniale piszesz.Dzięki obrazowości Twoich wypowiedzi można sobie wyobrazić każdy najdrobniejszy szczegół.Trochę mi to przypomina tolkienowską twórczość.Miałaś z nią do czynienia?
Aaaa...no i witam Cię na forum ;)


Witam Cię również ;)

Na tolkienowskie dzieła wcale nie miałam okazji się napatoczyć. Tak po prawdzie - jeśli zupełnie mam być szczera w obnażający mnie sposób - to o świecie książki wiem stosunkowo niewiele. Owszem, czytywałam coś różnego od czasu do czasu, ale mimo mojego całego zagłębienia w lekturę, teraz ciężko jest mi się do niej ustosunkować czy chociażby wymienić autorów. Jak gdybym wcale na te czytane rzeczy nie zważała, a przecież na etapie, kiedy byłam jeszcze w formie dobrej/znośnej, brałam książkę do łóżka i owinąwszy się kocem, wsiąkałam. Nic nie burzyło organizacji takiej czynności. Teraz natomiast wyobrażenie o czymś tak sielskim zasmuca mnie, bo zdaję sobie sprawę, że sielskości tej w obecnym stanie nie osiągnę żadnym dziełem. Ani nawet najlepszą gorącą czekoladą.

Tęsknię trochę za tamtym swoim głosem. Zawsze czytałam na głos. To była taka forma delektowania się jak dla mnie.

Ogólnie rzecz ujmując to chyba zauważyłam pewną tendencję - kaligrafowana przeze mnie kolejność wyrazów w zdaniu jest na tyle rozpraszająca, że czytający/odbiorca nie dostrzega istoty, a jedynie pozorną "fajność" tych poprzestawianych form etc. Mam zaniki tego typu, że ciężko jest mi sobie przypomnieć treść dokładniejszą mojego postu pierwszego, w którym to dokonałam przeglądu różnych swoich spraw na przestrzeni kilku. Nie wiem za wiele ponad to, że tematyka oscyluje wokół wcześniejszych zaburzeń typu ocd.... No i w zasadzie na tym koniec :shock:

Trochę mnie to zbija z tropu. A po wypowiedziach takiej na przykład vian, postanawiam narzucić sobie celibat na czytanie własnych rzeczy.

Btw, śmieszną rzecz odkryłam znowu. Chodzi o to, że nigdy nie pamiętam zapisu "Rock n Roll" mimo, iż widziałam go więcej razy niż własną twarz w lustrze (kranach, wystawach, kałużach, szybach, sztućcach, okularach na nosie innych etc). Za każdym razem, gdy mam posłużyć się tym zapisem, to mam zanik i roję sobie, że trzeba zapisać to z jakimiś dodatkowymi przecinkami, apostrofami i innymi takimi. A przecież wystarczy zwyczajnie, jak wyżej. Dzisiaj podobnie, kiedy wypisywałam ulubioną muzykę w temacie o ulubionej muzyce. Musiałam sprawdzać w google (tak jak wcześniej już "niewiadomoile" razy) pisownię. Ciekawe, czy po takim sobie tego uświadomieniu, przestanę mieć ten groteskowy problem? o_O

-- 17 wrz 2012, 08:04 --

tahela napisał(a):Vian,
o ile osoba pisząca jest 17-tka a nie powiedzmy 41-tnim facetem, ale ja tak tylko sobie :P
[/quote]
Nie wiem wprawdzie, czy Ty nie masz przykładowo lat czterdziestu dwóch, bo na przykład sama znam paru facetów czterdziestodwuletnich, którzy piszą w podobnej estetyce co Ty ;)

Ale ja tak tylko sobie, tym swoim staroświecko rozwodzącym się bełkotem :oops: :lol:

-- 17 wrz 2012, 08:18 --

Zresztą, tahela, o co Tobie się właściwie rozchodzi tak na dobrą sprawę? Nie narzucam Ci się nigdzie, a to raczej Ty już kilka razy podążałaś za moim postem, żeby coś tam dopisać. Oczywiście, dopisuj sobie i podążaj wedle życzenia, ale ja po prostu nie wiem, co Cię tak w tym urządza ;)

Btw, jeśli wysnułaś hipotezę, że jestem oldbojem (?), ponieważ słucham Beatlesów, a prywatki poważnie mi już spowszechniały, więc przeniosłam/em (?) się na forum psychologiczne to tym bardziej nie wiem, co Cię tak urządza ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
16 wrz 2012, 17:00

"the fool on the hill", czyli wita się mors

Avatar użytkownika
przez Śmiercionauta 17 wrz 2012, 09:08
i am the walrus, co za post :shock:. Witaj
"nerwice upaństwowić moderacje wypierdolić"
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
8838
Dołączył(a)
16 sty 2012, 18:55

"the fool on the hill", czyli wita się mors

Avatar użytkownika
przez nemesis 17 wrz 2012, 09:42
Witaj i am the walrus! Uwielbiam czytać książki, a Twoje posty są właśnie jak świetnie napisana książka, którą czyta się jednym tchem. Czytając Twój pierwszy post po prostu nie mogłam się oderwać. Z niecierpliwością czekam na więcej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
238
Dołączył(a)
11 wrz 2012, 18:43

"the fool on the hill", czyli wita się mors

Avatar użytkownika
przez tahela 17 wrz 2012, 11:06
i am the walrus,
raczej chodzi o styl, bardzo bym chciała by brzmiało ciekawie, ja eż lubię czytąc i jakoś nie mam z tym prolemow nawet z ksiązkami tzw. cięzkimi a Twoje posty sa jakby celowym naśladwaniem stylu pewnego pisarza dośc znanego, nie polskiego, ale co tam a podążac mogę jak mi się zywnie podoba,
znay brytyjski zespół jakże lubię a Ty by być młoda osoba jak oni śpiewali to byś musiał mieć 70 a nie 40 lat, ale ja tak tylko sobie dywaguje
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do