30 lat. bez pomyslu na przyszlosc

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

30 lat. bez pomyslu na przyszlosc

przez photographic 03 wrz 2010, 22:03
Mam 30 lat. 5 lat temu zostawilem rodzine(zona i syn). Przez kilka lat bylem w zwiazku i wtedy pomimo wyrzutow sumienia wszystjo bylo na tyle dobrze ze moglem funkcjonowac, Pol roku temu Ona odeszla. Nie wroce do rodziny choc wiem ze na mnie czekaja. Nie moge byc z Nia bo poprostu mamy inne potrzeby.
Jestem sam i na dobra sprawe chce byc sam,tyle ze od jakiegos czasu nie potrafie sie sam ze soba pogodzic.
wiecznie zmeczony, przygnebiony. Denerwuja mnie wszystcy dookola. Nie potrafie sie niczym zajac. Brakuje sil na rozpoczecie nowego zycia a w zasadzie brakuje ich do czegokolwiek. W skali becka wywalczylem wynik 31 punktow. Depresja? czy poprostu uzalam sie nad soba?
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
03 wrz 2010, 21:51

Re: 30 lat. bez pomyslu na przyszlosc

Avatar użytkownika
przez Mizer 04 wrz 2010, 10:41
weź antydepresanty i luz.

wiesz, w skali becka generalnie wszyscy są na progu wycieńczenia :P

może ci źle z innego powodu, pozdrawiam.
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Re: 30 lat. bez pomyslu na przyszlosc

przez Balbina^^ 04 wrz 2010, 10:55
Skala Becka nie jest żadnym wyznacznikiem. Jeśli czujesz się żle to trzeba wybrać się do psychiatry- jeśli masz depresję to on to zauważy, my przez internet Cię nie zdiagnozujemy niestety. Może pomogłaby Ci rozmowa z psychologiem- o Twoim samopoczuciu i problemach uczuciowych.
Na temat Twoich wyborów nie będę się zbytnio wypowiadać, bo nie znam konkretnie sytuacji, nie wiem dlaczego rozstałeś się z rodziną. Ale wiem jedno- jeśli na mnie czekałby mąż i dziecko, pomimo tego że bym ich zostawiła, to znaczyłoby że mnie naprawdę kochają i potrzebują. A rodzina to największe dobro jakie może Cię w życiu spotkać.
Z boku wygląda to tak- odszedłeś do pewnie młodszej siksy zostawiając żonę i dziecko na pastwę losu, siksa Cię wykorzystała i olała a teraz szukasz co by tu zrobić z życiem- czy wrócić do rodziny jak już poszalałeś czy zostać wiecznym kawalerem. Tak to wygląda z boku, ale kto wie jak jest naprawdę.

Pozdrawiam.
Balbina^^
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: 30 lat. bez pomyslu na przyszlosc

Avatar użytkownika
przez Valeria 04 wrz 2010, 13:50
[Na temat Twoich wyborów nie będę się zbytnio wypowiadać, bo nie znam konkretnie sytuacji, nie wiem dlaczego rozstałeś się z rodziną. Ale wiem jedno- jeśli na mnie czekałby mąż i dziecko, pomimo tego że bym ich zostawiła, to znaczyłoby że mnie naprawdę kochają i potrzebują. A rodzina to największe dobro jakie może Cię w życiu spotkać.
Z boku wygląda to tak- odszedłeś do pewnie młodszej siksy zostawiając żonę i dziecko na pastwę losu, siksa Cię wykorzystała i olała a teraz szukasz co by tu zrobić z życiem- czy wrócić do rodziny jak już poszalałeś czy zostać wiecznym kawalerem. Tak to wygląda z boku, ale kto wie jak jest naprawdę.

Balbina ma racje...
Nie ma nic wazniejszego od rodziny,od dziecka twojego dziecka.....
rozne sa sytacje wystarczy chwila fascynacja..fantastyczny sex ..i rzucasz wszystko co ma najwieksza wartosc....potem czar pryska jzu nei ejst tak jak na poczatku nie am motylków w brzuchu nie ma pozadania nie ma sexu zmysłwoego....tylko zostaje Ci..no własnie co ??zostałes sam...czy bedziesz po latach miał odwage spojrzec swojemu dziecku w oczy za to co mu zrobiłes???za to ze zostaiwłes go dla chwili emocji???nie oceniam twoich wyborów ale wiem sama bo mam meza i dziecko ze oni sa dla mnie najwaznijesi...mam nadziejez ze kiedys to zrozumiesz...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
455
Dołączył(a)
03 sie 2010, 19:13
Lokalizacja
Cymeria

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do