moj powazny problem

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

moj powazny problem

przez mozir 21 paź 2014, 12:47
Witam wszystkich serdecznie. Pisze tu ponieważ już sobie z tym wszystkim nie radzę i liczę na jakąś pomoc i najlepiej dobrą radę co robić smile Ale przejdźmy do sedna. Moja dziewczyna jest w ciąży ale od jakiegoś czasu kompletnie wszystko się sypie. Najpierw zarzucała mi niedojrzałość i że jestem dla niej za słodki i za ciepły. Zameczam ją itd. wrzuciłem na luz i chyba dało to jakiś efekt. Jednak jak każdemu z nas zdarzyło mi się skłamać podczas naszego związku. Nie było to nic poważnego ale jednak jestem postrzegany jako notoryczny kłamca i oszust. osoba której nie można zaufac. Przeprosiłem ją za to wszystko wyjaśniłem kłamstwa i poprosiłem o możliwość wykazania się. Zależy mi na niej i na dziecku dlatego walczę do końca. Jest jeszcze jedna kwestia. Ja mieszkam sam i mam własne mieszkanie. Ona wie, że nie może zostać tam gdzie teraz jest. Mówi mi, że zamieszkamy razem ale jednak nie mam co liczyć na miłość z jej strony a że będzie to związek z rozsądku. Może i tak ale zgodze się na to bo wiem ze mam wtedy znowu okazję rozkochać ją w sobie. mam pytanie co ja mam zrobić aby ona mogła we mnie w końcu zobaczyć osobe która serio chce się zmienić. Co mam zrobić oprócz wiadomych zmian w samym sobie aby zobaczyla je i jednak się do mnie przekonala. Dodam jeszcze jedno cos co mysle ze jest istotne. Ona się obraza nie odzywa 3-4 dni po czym sama pisze do mnie. Może nie o związku itd. ale się odzywa mowiac ze wyciąga do mnie reke. Zawsze tak jest jak cos ja zawale albo jej się nie spodoba. Nie umiem pisać i pewnie jest to mało składne wiec wrazie pytan odpowiem.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
21 paź 2014, 12:16

moj powazny problem

przez variable 21 paź 2014, 12:59
mozir, jeżeli dziewczyna cie nie kocha to raczej żadnym sposobem jej nie przekonasz żeby było inaczej. Robi co chce ma wahania nastroju co jest normalne teraz, ale chyba bym na twoim miejscu na zbyt wiele nie liczyła. Zależy ci na dziecku i skup się na tym. Dbaj o to by nic mu nie brakowało, żebyś sie z nim widywał, a kobitę olej jeśli i ona cię olewa. Nikt nie lubi narzucania się i tym też nic nie zdziałasz. Chce zamieszkać z tobą bo pewnie boi się, że tam gdzie jest teraz nie zapewni dziecku tego czego by chciała więc dlatego ci tak powiedziała i dała wyraźny sygnał żebyć wiele nie oczekiwał.
variable
Offline

moj powazny problem

przez mozir 21 paź 2014, 13:02
Dokładnie tak jest. Ale znowu zaznaczyła ze jak będziemy razem mieszkać to przede wszystkim mamy być sobie wierni. Ja ją bardzo kocham zależy mi na dziecku i chce chociaż nie wiem jakoś spróbować. Sama powiedziała mi kiedyś, że w człowieku można zakochać się wiele razy. W tym momencie nie wiem co mam robić. Czy dać jej czas nie naciskać i nie odzywać się niech ona to pierwsza zrobi czy wręcz przeciwnie jakoś "walczyć" o nią.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
21 paź 2014, 12:16

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

moj powazny problem

przez variable 21 paź 2014, 13:07
mozir, wyluzuj troche i nie naciskaj. Jak widać sama nie wie czego chce, miota się więc niech się może w samotności zastanowi czego oczekuje. Bo z jednej strony mówi o mieszkaniu razem, ale z rozsądku czyli bez uczuć, a z drugiej strony masz być jej wierny. Jakiś bezsens totalny. Zastanów się też czy chciał byś być dla niej tylko zabezpieczeniem finansowym i "dachem nad głową" bo to już zakrawa pod wykorzystywanie. Jeśli kobieta nie chce być z tobą to powinna się określić, a wtedy ty masz obowiązek łozyć, ale tylko na dziecko, a nie także na nią.
variable
Offline

moj powazny problem

przez mozir 21 paź 2014, 13:09
Ja jej powiedziałem wprost ze chce spróbować nie wyjdzie ok nic na sile. Nie zamierzam być dojną krową i dawać jej schronienia. Ona sama nie wie chyba czego chce. Ostatnio jak u niej byłem zapytała czy może się przytulic nie mogła się odkleić ode mnie jak wychodzę stoi przy drzwiach jakby na cos czekała. czyli co nic nie pisać nie rozmawiać a czekać?
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
21 paź 2014, 12:16

moj powazny problem

przez variable 21 paź 2014, 13:17
mozir, nikt ci tu nie napisze instrukcji co masz zrobić czy rozmawiać czy nie itd. Sam ją znasz najlepiej, pomyśl jak ona się zachowuje, a jak zachowywała np kiedyś czy coś się zmieniło itd Może jej powiedz żeby się zastanowiła czy cię kocha i czy chce z tobą stworzyć RODZINE, a nie związek z rozsądku i co to dla niej znaczy owy związek z rozsądku czy np może boi się sama z dzieckiem zostać? Kto wie? I dlatego potrzebuje choćby na siłę twojej pomocy. Sam musisz jej zadać oczywiste pytania, dać jej czas itd
Ja tylko napisałam jako osoba trzecia to co widzę z boku i jak dla mnie to może wyglądać, jest to trochę dziwne. Rozmowa i jeszcze raz rozmowa, szczera i bez naciskania, narzucania się.
variable
Offline

moj powazny problem

przez mozir 21 paź 2014, 13:19
masz racje i na pewno tak zrobie. Chcialem tylko wiedzieć co o tym wszystkim myslec. Kocham i nie dokonca na to trzeźwo patrze.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
21 paź 2014, 12:16

moj powazny problem

Avatar użytkownika
przez agusiaww 22 paź 2014, 16:12
mozir, sprobowac mozecie, pomieszkajcie razem i zobacz co z tego wyjdzie. Moze sie nie uda, ale to wtedy zawsze mozesz powiedziec ze sprobowales. Na dziecko plac alimenty, ale panna niech szuka pozniej pracy. W ogole z tego co piszesz to sadze ze jestescie mlodymi ludzmi i zycie sie roznie uklada, ale dziecko powinno byc z dala od Waszych konfliktow.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

moj powazny problem

przez essprit 22 paź 2014, 22:16
M., a może lepiej żebyś nie zawsze był stroną proszącą; stroną której można tylko stawiać warunki etc. a ona ewentualnie okazę ci trochę łaski ?

Może tak jak ona, POSTAW jej również warunki waszego związki i twoje oczekiwania wobec niej.
Czemu tylko ona ty robi, a ty wszystko przyjmujesz i na wszystko się zgadasz ?
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

moj powazny problem

Avatar użytkownika
przez tahela 23 paź 2014, 17:05
a tak bez powodu jestes postrzegany jako oszust i kłamca?
na razie to powinienes czekac jak nie wie do końca co chce
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10979
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

moj powazny problem

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 01 lis 2014, 17:51
Przede wszystkim jej słuchaj. Piszę to, bo wiele osób całkowicie ignoruje przekaz od partnera, a on jest tak ważny. Ona pewnie sama Ci mówi, co dokładnie jest nie tak. Nie wiem co masz na myśli pisząc, że coś psujesz czasami, ale jeśli rzeczywiście popełniasz dużo błędów, pewnie wystarczy się starać i małymi krokami poprawiać. Zapisywać sobie, to co robisz źle. I jeśli się zastanawiasz, pewnie jeśli ona tak mówi, to może się jeszcze zakochać. Wiele osób ma taką możliwość ;)

Jeśli jednak dziewczyna obraża się i nie podaje powodów, każe Ci zgadywać, to możesz zajrzeć tutaj i zastanowić się, czy to nie jest problemem. Tak czy inaczej, dbaj o siebie, o swoje dobre samopoczucie. Jeśli Ty się zmęczysz emocjonalnie sytuacją, to nic nie stworzycie razem, więc pamiętaj o sobie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do