wstret do swiata

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

wstret do swiata

przez tenet 09 sty 2014, 14:48
pierwszy raz zdecydowlam sie napisac o moich problemach na forum, zazwyczaj robilam to w pamietniku do ktorego nikt nie ma dostepu

przez ostatni czas sama z soba czuje sie dziwnie, tak jakby byly we mnie dwie osoby - jedna chce podbijac swiat, robic cokolwiek, jest zawsze spontaniczna, kocha kontakty z ludzmi, wyzwania ; druga wrecz przeciwnie - domator, boi sie byc w centrum uwagi, wiecznie by spala, wmawia sobie ze jest brzydka
ostatnio jestem niestety ta druga osoba i zaczelam zastanawiac sie dlaczego?
jako ze chodzilam do liceum o profilu socjalnym, to mialam duza stycznosc z psychologia wiec staralam sobie sama pomoc, zadawajac pytania i odpowiadajac w ten sposob, jaki podpowiedzialabym osobie z tym problemem
(zawsze kazdy pytal mnie o rade, nauczyciele rowniez mnie chwalili, czylam ze psychologia to serio moj 'konik' dopoki sama nie zaczelam swirowac)

pozbieralam fakty z mojego zycia:
moja nauczycielka twierdzila ze charakter czlowieka tworzy sie juz gdy jest sie dzieckiem - zawsze bylam pupilkiem, ne musialam niczego sama robic, doslownie ksiezniczka przez co, jak teraz widze mam problem by sie usamodzielnic
gdy mialam okolo 13 lat (wiadomo,wiek buntu) moja mama miala depresje a z ojcem relacje zaczynaja sie na 'dzien dobry' gdy przyjdzie z pracy do 'dobra' gdy chce bym sie przesunela, czesto nawet nie wie czy jestem w domu
teraz widze ze musialam znalezc jakies oparcie, znalazlam je w zlym towarzystwie w szkole i chlopaku ktory na szczescie okazal sie byc kochany bo jestesmy do teraz,ale nie o tym
depresja mamy sie na szczescie skonczyla, ale ona oczekiwala ze bedziemy nagle najlepszymi kolezankami i ze wroci do wychowania mnie ale nie wziela pod uwage ze nie bylo jej przy mnie przez dwa lata mojego zycia a ja nie bylam na tyle dojzala by w ogole do tego dojsc,choc myslalam ze jestem DOROSLA, Boze co za glupota
gdy mialam 6 lat brat zabral mnie do grupy tanecznej (taniec towarzyski) bylam najmlodsza, nowa, nieswiadoma niczego
szybko grupa odizolowala mnie od siebie, wstyd mi sie przyznac ale czesto bylam wysmiewana co bardzo utrudnialo taniec, gdy tanczysz w pewien sposob pokazujesz siebie - no wlasnie..
w liceum natomiast bylam najbardziej lubiana osoba w klasie - to tym rowniez wspomniala moja nauczycielka - ze czesto gdy ludzie sa wysmiewani w przeszlosci sa 'vipami' pozniej, ale ja staralam sie moja pozycje w klasie wykorzystywac by pomagac innym ktorzy byli w mojej sytuacji, bo moj glos byl bardziej sluchany niz innych, z tego akurat jestem dumna
na poczatku trzeciej klasy liceum kolezanka zaproponowala mi zebysmy pojechaly jako hostessy z jej kolezanka do pewnego klubu
mialysmy rozdawac plyty po koncercie pewnego zespolu
o dziwo caly klub oprocz mnie go znal,wiec chlopaki nie mogli przy mnie gwiazdorzyc
przy naszym stoliku byla wodka, a jako ze mialam niefajne wspomnienia z tancem, stwierdzilam ze sie napije a pozniej parkiet bedzie moj i tej kolezanki z ktora pojechalam (ona rowniez kiedys tam tanczyla)
wrocilismy do hotelu a menager dal nam jakies tabletki, do dzis pamietam jak mowie ze to sa pewnie tabletki gwaltu a on przekonywal ze to jedynie po to,bysmy nie mialy nastepnego dnia kaca, WZIELYSMY JE! teraz to brzmi jak najwieksza glupota ale ja na prawde do teraz dziwie sie dlaczego to zrobilam skoro wiedzialam ze to bylo zle i nie bylam pijana..
wymiotowalysmy
polozylam sie do lozka,
pan menager polozyl sie obok i spytal czy mam na cos ochote
a ja odparlam 'jak chcesz'
i nic innego nie pamietam
nie wiem nawet dlaczego tak odpowiedzialam!
rano obudzilam sie przy nim, zerwalam sie i pytam co on robi, o co /cenzura/ chodzi ?!
a on zdziwiony moja reakcja mowi ze przeciez chcialam, a ja wciaz nie wiedzialam o czym mowi
NIC NIE PAMIETALAM, a facet byl przekonany ze chcialam
caly ranek byl jak z pierdolonego filmu, plakalam.. czulam ze nie mysle racjonalnie
ze to sie nie dzieje
moja kolezanka rowniez dostala tabletke, ale nie wiemy w ktorym momencie, czy w klubie
bo menager wydawal sie byc zdziwiony cala sytuacja i razem z nami dochodzil KIEDY, stwierdzil ze
we wodce ktora przyniesli nam do stolika..
powiedzialam o tym jedynie mojemu chlopakowi, staram sie zapomniec
bylam w anglii przez kilka ostatnich miesiecy, wyjechalam gdy skonczylam szkole, niby pojechalam do brata ale on byl wiecznie pijany
... trudno mi teraz zebrac mysli i napisac to co mialam zamiar napisac po tym co napisalam, maslo maslane...

w anglii zostalam kompletnie sama, brat wolal isc do pubu niz ze mna na zakupy, nowy kraj ,zero rodzicow, znajomych
inny jezyk, w pracy mialam nieprzyemna sytuacje bo zostalam rowniez wysmiana a ja nie potrafie sie sprzeciwic
duzo sie modlilam i na prawde tylko to dalo mi sile
czuje ze nikt mnie nie rozumie i tak jest po dzis dzien, wrocilam do polski i mama ciagle naciska ze mam znalezc prace isc tu, tu ,ciagle krzyczy wyzywa sie na mnie a komppletnie nie wie co czuje
moi rodzice mnie nie znaja...
nie mam ochoty wychodzic do ludzi bo boje sie ze mnie odrzuca, czasem wydaje mi sie ze to dlatego ze lubie byc w centrum uwagi a teraz po prostu boje sie byc, pojebane
za 5miesiecy mam 20 lat, chce cos zrobic ze swoim zyciem ale czuje ze nie potrafie
cos jest ze mna nietak :(
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
09 sty 2014, 14:11

wstret do swiata

przez izaa 11 sty 2014, 14:01
Hej,
Czytając to widzę, że miałaś spore zawirowania w życiu. Mówi się, że problemy człowieka uodparniają z czym sie nie zgadzam.
Brak pracy i zajęcia sprawia, że dużo myślisz.
Dobrze, że masz oparcie w chłopaku!
Chcesz być w centrum bo wtedy jesteś zajęta, nie dopuszczasz się do złych myśli.
Proponuję szukać pracy, wychodzic z domu, jak najczęściej, spędzać czas w towarzystwie i żeby był np chłopak, będziesz czuła sie bezpiecznie,
spędzać czas na hobby itd...
Na pewno nie myśleć o tym duzo, wiem, że sie nie da, sama bym chciała zapomnieć o pewnych sprawach.
Możliwe, że potrzebna jest Tobie psychoterapia.
Nie ty jesteś winna, a człowiek który cie skrzywdził. Czasem jedno wydarzenie może sprawić, że złamie sie człowiekowi psychika.
Nie win siebie o wszystko, i tak jesteś silna. Uwierz, że czas leczy rany i za jakis czas wszystko sie ułoży!
Pozdrawiam ciepło :)
Offline
Posty
1044
Dołączył(a)
04 sty 2014, 21:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do