odstawiam leki

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Re: odstawiam leki

Avatar użytkownika
przez Daria Sz. 09 lis 2008, 17:33
moja droga, dobrze to wszystko ujęłaś. Nie chcę powrotu do leków, bo nie znoszę kłamstwa. A leki to właśnie takie okłamywanie samego siebie. Bierzesz codziennie tabletke i wydaje Ci się,że wszystko się samo naprawiło. Potem próbujesz je odstawić i całe to g.... wraca, nastój się huśta a Ty czujesz się okłamana (przez samą siebie). Biorę sprawy w swoje ręce, czyli dalej stopniowo odstawiam leki i przeczekam huśtawkę (współczuję mojemu otoczeniu i sobie samej). Kiedyś musi nadejść moment, że złapię grunt pod nogami.
Dziś mam lepszy dzień, stąd wykrzesałam trochę optymizmu...
memento mori...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
04 sie 2007, 19:09

Re: odstawiam leki

Avatar użytkownika
przez jaaa 09 lis 2008, 23:15
hmm a mi sie wydaje ze mnie leki postawily na nogi i wyleczyly dlatego ja nie mam nawrotow po odstawniu leku

czas kiedy bralam lek przecznaczylam na autoterapie ukladanie swoich spraw;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: odstawiam leki

przez Leni 10 lis 2008, 20:09
Na pierwszym roku studiów, w wielkim mieście, którego nie cierpię, nerwica rozłożyła mnie na łopatki. Dostałam leki i starałam się zająć studiami, nie przejmować atakami lęku i "dołami". Po roku pod kontrolą i z "błogosławieństwem" lekarza odstawiłam leki, żyłam "normalnie", ale o tym, że same leki i zajęcie się czymś innym niż zadawnione lęki i konflikty emocjonalne nie pomaga przekonałam się dobitnie - po dwóch latach to dziadostwo wróciło i to w najmniej spodziewanym momencie - kiedy układało mi się dobrze, spełniałam marzenia, mogłam poświęcić się pasji i miałam wsparcie ze strony bliskich.

Teraz dostałam leki, które mają mnie postawić na nogi (na razie mam całą gamę skutków ubocznych, więc zmuszam się do jedzenia i mogłabym spać cały dzień a do tego obraz mi "skacze" i ciężko mi np. ocenić na wyświetlaczu w aparacie, czy zrobiłam ostre zdjęcie ;) ), ale pamiętam o tym, że tym razem chcę się skupić na sobie i dotrzeć do przyczyn tego wszystkiego, i coś zmienić w swoim sposobie myślenia, chcę być zdrowa a nie tylko "zagłuszyć" się lekami lub mnóstwem zajęć.

Autoterapia rozpoczęta, leki są, szukam dobrego psychoterapeuty i zajęć z tańca, które ciągle odkładałam na później. Wierzę, że da się to dobrze rozegrać i z czasem żyć bez leków i... bez lęków. :smile:
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
04 lis 2008, 19:36

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: odstawiam leki

Avatar użytkownika
przez Daria Sz. 11 lis 2008, 18:53
no właśnie: "zagłuszyć się lekami i mnóstwem zajęć" - to pomaga tylko na chwilę, potem niestety nierozwiązane problemy wracają, bo tak na prawdę nigdy nie zniknęły. Leni, masz rację. Zrozumiałąm to teraz, gdy odstawiam leki. Pora zmierzyć się ze samą sobą, bez pomocy lekarstw...
memento mori...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
04 sie 2007, 19:09

Re: odstawiam leki

Avatar użytkownika
przez mefiboszet 14 lis 2008, 14:10
Ha ha, znowu jestem z Wami :lol: Było ładnie, ale w końcu życiowe okoliczności stłamsiły i znowu trzeba stosować doping ;)
citalopram - 10 mg | mirtazapina - 15 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
272
Dołączył(a)
03 mar 2008, 20:38

Re: odstawiam leki

Avatar użytkownika
przez Daria Sz. 17 lis 2008, 20:25
mefiboszet, no nie wierzę ! why????
memento mori...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
04 sie 2007, 19:09

Re: odstawiam leki

Avatar użytkownika
przez antychemikal 17 lis 2008, 21:14
Daria dobrze ze zalozylas ponownie ten temat , mam nadzieje tylko ze przez jakeigos dupka nie trafi on ponownie do kosza .

pozdr...

Uwazaj na "swoje mysli " one beda "twoimi "slowami , "uwazaj" na slowa bo one beda "twoimi" czynami , "uwazaj" na swoje ........
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
215
Dołączył(a)
18 cze 2008, 09:53

Re: odstawiam leki

Avatar użytkownika
przez mefiboszet 18 lis 2008, 11:12
Przyczyna bardzo prosta. Przy określonym natężeniu czynników stresujących radzę sobie bez wspomagania. Stosuję pozytywne myślenie, techniki oddechowe itp. Ale jest próg stresorów, powyżej którego moje możliwości samodzielnego radzenia sobie kończą się. Tracę kontrolę nad swoimi emocjami, przestaję normalnie sypiać, mam permanentnego doła, a żyć dalej trzeba, pracować, pisać doktorat itp. Więc jestem zmuszony do łagodzenia objawów lekami, bo alternatywą jest życiowa katastrofa, w rodzaju porzucenia swoich zajęć, utraty pracy itp.
citalopram - 10 mg | mirtazapina - 15 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
272
Dołączył(a)
03 mar 2008, 20:38

Re: odstawiam leki

przez kasia000 18 lis 2008, 11:37
co takiego cię az tak stresuje napisz!
kasia000
Offline

Re: odstawiam leki

Avatar użytkownika
przez mefiboszet 18 lis 2008, 13:44
Najogolniej rzecz biorąc - stosunki w pracy.
citalopram - 10 mg | mirtazapina - 15 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
272
Dołączył(a)
03 mar 2008, 20:38

Re: odstawiam leki

Avatar użytkownika
przez jaaa 18 lis 2008, 14:15
zmien prace:D ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: odstawiam leki

Avatar użytkownika
przez Daria Sz. 18 lis 2008, 22:06
Mefiboszet, wszystko w porządku jeśli zakładasz, że będziesz brał leki tylko jakiś czas, tzn. aż napiszesz doktorat (sama piszę teraz pracę magisterską). Potem może warto pomyśleć o zmianie pracy, jeśli Cię tak stresuje. Coś na ten temat mogę powiedzieć, bo to właśnie praca wpędziła mnie w depresję. Starałam się to przetrzymać zamiast natychmiast się zwolnić i to był mój błąd... Nie chciałabym przeżyć tego wszystkiego jeszcze raz....

Witaj Antychemikal :mrgreen: miło Cię tu znowu widzieć :mrgreen:

---- EDIT ----

Mefiboszet, wszystko w porządku jeśli zakładasz, że będziesz brał leki tylko jakiś czas, tzn. aż napiszesz doktorat (sama piszę teraz pracę magisterską). Potem może warto pomyśleć o zmianie pracy, jeśli Cię tak stresuje. Coś na ten temat mogę powiedzieć, bo to właśnie praca wpędziła mnie w depresję. Starałam się to przetrzymać zamiast natychmiast się zwolnić i to był mój błąd... Nie chciałabym przeżyć tego wszystkiego jeszcze raz....

Witaj Antychemikal :mrgreen: miło Cię tu znowu widzieć :mrgreen:
memento mori...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
04 sie 2007, 19:09

Re: odstawiam leki

Avatar użytkownika
przez mefiboszet 19 lis 2008, 09:09
W każdej pracy są elementy stresujące, w każdej pracy są lepsze i gorsze okresy. Na chwilę obecną moja zalety mojej pracy zdecydowanie dominują nad wadami, a że mam słabą psychę, to już inna sprawa. Rzeczy, które mnie spotykają, nie sa jakieś niezwykłe i unikalne, po prostu moja odporność jest poniżej przeciętnej. Natomiast co do brania leków - warto poczytać, jakie spustoszenie w organizmie czyni stres. Bilans zysków i strat w moim przypadku zdecydowanie przemawia za braniem, chociaż nie idealizuję pastylek. Ale jeśli mam nie spać, zadręczać się natrętnymi myślami, tłumić wybuchy gniewu, cierpieć z powodu depresji, to wybieram zatruwanie się proszkami i wywiązywanie się ze swoich obowiązków.
citalopram - 10 mg | mirtazapina - 15 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
272
Dołączył(a)
03 mar 2008, 20:38

Re: odstawiam leki

przez kasia000 19 lis 2008, 09:50
ja też właśnie boje sie tej cholernej bezsennośći a co za tym idzie wpędzanie sie w błedne koło bo jak nie spie--depreche mam zaraz!
wiec narzaie tak młykam systematycznie ten seroxat i lerivon....i jest ok!ale jak pomysle że do konca życia mam je łykać też mi sie źle robi..kurde już sama nie wiem co robic czasem..
chciałabym mieć dzidziusia (drugiego)i co wtedy...szok..beczec sie chce!
kasia000
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do