Skocz do zawartości
Nerwica.com

Hejka


samnieswój

Rekomendowane odpowiedzi

Cóż, konto założone spontanicznie kilka dni temu, ale skoro widzę, że pewnie zatrzymam się tu na czas jakiś to postanowiłem o sobie co nieco napisać.

Latek prawie 20 na karku, a sukcesów życiowych jakoś brak. Gnębiony całkowitym brakiem umiejętności czerpania radości z życia, u której podstaw leży prawdopodobnie lęk przed krytyką [zwłaszcza bliskich osób (czytaj rodziny)]. Do tego kiepski? kontakt z rodzicami o innych już nie wspominając. Próby zawarcia przeze mnie znajomości mają w sumie podobny schemat: początkowo nie jest źle. Jakiś czas wymiana maili/sms-ów. w tym miejscu większość znajomości się kończy z powodu pewnej blokady. Nie wiem czy est to brak ciekawości, czy wspomniany już lęk przed krytyką, ale chcąc z kimkolwiek porozmawiać ja fizycznie nie wiem jak. Pusty umysł, jest pierdyliard tematów, pytań które można zadać, a moja osobowość/mój mózg ogranicza tę zdolność do bezemocjonalnego odniesienia się do czyjejś wypowiedzi. Cóż, przynajmniej pisanie jeszcze jako tako mi wychodzi, aczkolwiek też tylko do pewnego momentu. Ponieważ uważam, że sytuację najlepiej zawsze ilustrują przykłady oto całkiem niedawny. Poznaliśmy się w sumie wirtualnie. Początkowo rozmowa przez maile, później pisaliśmy na skypie [gdzie utrzymanie rozmowy o czymkolwiek sprawiało mi duży kłopot], w końcu decyzja, żeby się spotkać. Ona z Radomia, ja z okolic Trójmiasta. Zależało mi na niej, więc decyzja padła na naszą stolicę. Kombinowanie z transportem najpierw do Gdańska, później pociągiem do Wawy. i Całe starania spełzły na tym, że cholera nie potrafiłem się odezwać. Nie to, że nie chciałem. Naprawdę nie wiedziałem w ogóle co powiedzieć. Żadnego nawet najprostszego tematu. I co by nie było zbyt różowo to na koniec jeszcze się pokłóciliśmy... W dużym więc skrócie doskwiera mi samotność i brak perspektyw.

 

Dosyć użalania nad sobą, bo jeszcze moderator przeniesie ten temat do jęczarni ;) Uprzedzając pytanie, chodzę do psychologa i powoli dochodzę do wniosku, że jestem [niestety] osobnikiem dość opornym na zmiany :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wielkim mieście? Do Gdańska niby blisko, ale jednak nie ciągnie, zbyt dużo hałasu, pośpiechu, wszystkiego. Preferuję raczej ciche i spokojne rubieże ;)

 

Jak na osobę taką właśnie, jaką opisałeś, nawet sprawnie i ciekawie się ciebie czyta.

Pisząc można zebrać wszystkie myśli i uporządkować je w jakąś sensowną całość :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Książka, jakieś opowiadania, cokolwiek. Jeśli masz dużo wolnego czasu, to warto spróbować. Ja w Tworkach zamierzam jakąś powieść napisać, choć nigdy wcześniej nie pisałam (wypracowania w szkole :P i teraz za brata jak zadzwoni i poprosi starszą siostrę o przysługę, bo ja z polskiego zawsze dobra byłam, patriotka, której serce bije po prawej stronie w końcu).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×