Skocz do zawartości
Nerwica.com

Czy to depresja?


takion

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, moje problemy wiążą się z tym, że czuję się jakbym stracił kontrolę nad moim życiem. Od kilku lat zaliczam pasma kolejnych porażek, które skutecznie utwierdzają mnie w przekonaniu, że nie nadaję się do tego co robię. Wszystko rozbija się o studia, które wybrałem i które absolutnie mnie nie pociągają. Jestem już na IV roku i im bliżej końca tym ciężej mi się do czegokolwiek zmobilizować. Nie potrafię się skoncentrować, odkładam wszystko na później, robię sobie zaległości, aż w pewnym momencie "budzę się z ręką w nocniku". Cały czas towarzyszy mi strach i stres związany z myślą o tym, że nie zdążę się czegoś nauczyć, że nie dam rady z kolejnym egzaminem i najczęściej tak jest. Z poprzedniego roku ciągną się za mną 3 poprawki i prawdopodobnie już w tym momencie nie wyrobię się z nimi. Ich niezaliczenie grozi mi powtarzaniem roku, co jeszcze bardziej mnie przeraża.

 

Tak więc od przynajmniej 3 lat żyję pod ciągłą presją. Towarzyszy mi przy tym bardzo duży stres i strach. Niemal zawsze w tym okresie miałem myśli samobójcze, albo takie w których robiłem krzywdę sobie lub komuś. Obwiniam siebie o wszystkie niepowodzenia jakie doświadczam, a mam takie średnio w każdej sesji, zawsze poprawki, warunki itp. Choćbym nie wiem jak się starał. Mam przez to bardzo niską samoocenę.

 

Towarzyszy mi też poczucie beznadziejności i braku sensu w moim życiu. Jakbym już je przegrał. 5 lat młodości spędzam w książkach, zaharowuję się, nie mam prawie życia towarzyskiego, aby potem mieć z tego tylko papier, bo ja wiem, że się do tego nie nadaję i w zawodzie raczej pracować nie będę. Nie mam też szans na zmianę tej sytuacji, po prostu muszę już skończyć te studia ze względów finansowych.Kosztowały one do tej pory sporo pieniędzy, a na podjęcie innych studiów lub naukę w innej szkole już mnie nie stać. Nie mam też pomysłu na siebie, co mógłbym innego robić.

 

Stres, strach i poczucie braku sensu przekładają się często na moje dziwne zachowania. Miewam dni, które w całości spędzam w łóżku, nie jem, nie piję, nic mi się nie chce robić. Najchętniej bym je przespał. Oszukuję moich bliskich, udając że wszystko jest w porządku, wiem że jak powiem o tym to się tylko nasłucham o tym, jakim leniem jestem. Bo może i jestem sam już nie wiem, ale kiedyś miałem zapał, miałem chęci, to co robiłem sprawiało mi przyjemność. teraz najchętniej nie robiłbym nic i zniknął z tego świata, uciekł jak najdalej od stresu i najchętniej nigdy nie wziął już do ręki książki. Boję się też, że przy kolejnej, większej porażce mogę sobie coś zrobić.

 

Nie potrafię się zmobilizować do niczego, tylko siedzę i się nad sobą użalam. Strasznie mnie mnie to wkurza, ale na gniewie się kończy.

 

Powiedzcie drodzy użytkownicy, czy to mogą być objawy depresji czy po prostu "w dupie mi się poprzewracało"?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Długotrwały stres jak najbardziej może powodować depresje i nerwice.

Wspomniałeś, że gdybyś powiedział o swoich problemach rodzicom, to nazwaliby Cię leniem itp. Faktycznie już to od nich usłyszałeś czy tylko masz przeczucie, ze tak by powiedzieli?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×