Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
smutna3

Pomocy

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. Niewiem czy dobrze tu trafiłam. Poprostu nieradze sobie. Chorowałam na depresje 7 lat. Ale od roku jestem bez leków. Rok temu wydawało mi się że jestem zdrowa. Wyjeżdżałam za granice do pracy. Jestem matką i żoną. Wyjazdy mi bardzo pomogły, chyba uciekałam od domu, wydawało mi się że jestem zdrowa. Ale mój ostatni wyjazd to koszmar, tak tęskniłam do domu, jak byłam daleko to kochałam mego męża. Ale po powrocie tylko spojżałam na niego i już go nienawidziłam. Przeszkadza mnie wszystko w nim, nienawidze seksu z nim, on mówi że mnie kocha a ja go tak odtrącam a już jesteśmy 20 lat po ślubie. A po drugie boję się tak strasznie on jest bardzo zazdrosny. Moja obojętność doprowadziła do tego że on prubował popełnić samobójstwo. Co jest ze mną nie tak, może był ktoś w mojej sytuacji " kochał na odległośc " W obecnej chwili jestem tak zdołowana, nic mi się nie chce a za 1 miesiąc mam znowu wyjechać ale na to nie mam siły. Chce być w domu ale nie potrafie kochać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

wiesz ze mam to samo. spotkalo mnie to w przypadku 2 facetow, ze bardzo ich kochalam ale jak ich nie widzialam, jak sie z nimi spotykalam to wkur.. mnie wszystko, to ze pada, to ze slonce swieci, to ze nie tak sie porapali, czy krok zrobili. sama rozmowa przez tel mnie z rownowagi wyprowadzaa. nie wiem czemu tak bylo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hej smutna, myśleliście o terapii małżeńskiej?

 

Paranoja.. my baby już chyba takie jesteśmy.. same nie wiemy czego chcemy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam. Terapie małżeńską mam już za sobą i nic z niej nie wyszło bo mąż tylko na niej gadał i zrobił mnie tak okrutną że ja siedziałam cicho jak mysz bo miał racje. ja już naprawde niedaje rady, myśle o odejściu z tego świata ale mam dzieci. A do lekarza on mnie też nie chce puścić bo mówi że po prochach to ja mam nalane na niego i na dom i żyje tylko we własnym świecie. Co robić, wiem jak go zostawie to on sobie coś zrobi ale jak ja z nim zostane to całkiem zwarjuje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

smutna3, taki zly ten twoj màz ze zwariujesz przy nim?dlaczego tak siè dzieje?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niewiem dlaczego ja go tak odpycham, mam wrażenie że on ma taką na demną kontrole, tak się go boje, boje się nawet tutaj pisać. Niewiem czy zemną jest coś nie tak bo jak on jest on przy mnie to go nie cierpie ale jak go nie ma to mi go brakuje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

oboje macie za sobą przejścia.. myślę, że konieczna jest konfrontacja Waszych uczuć wobec siebie. jesteś niezadowolona z tego związku, to czuć.. myślę ze trujecie się wzajemnie, powtórzę to co pisałam wyżej: terapia małżeńska?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×