Skocz do zawartości
Nerwica.com

KWETIAPINA(ApoTiapina, Bonogren, Etiagen, Kefrenex, Ketilept, Ketilept Retard, Ketipinor, Ketrel, Kvelux SR, Kventiax, Kventiax SR, Kwetaplex, Kwetaplex SR, Pinexet, Questax, Setinin, Symquel XR)


weronika

Czy kwetiapina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?  

169 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy kwetiapina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      120
    • Nie
      35
    • Zaszkodziła
      27


Rekomendowane odpowiedzi

15 godzin temu, Pablo1945 napisał(a):

Mam pytanie czy kwetapina dziala na lęki I uspokojenie i s jakich dawkach czy są lepsze inne neuroleptyki ?

Wszystko zależy od dawki- w niskich tak, uspokaja i działa nasennie.

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

Walc, Czesław Miłosz

 

Как страшно жизнь.

Ой, пропадет он говорил, твоя буйна голова.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dopiero pod koniec roku pojawi się jakaś większa dawka kwey w postaci XR. A niby we wrześniu jakieś mniejsze dawki tej XR. Na razie ratuję się lekami, które są jeszcze w terminie, branymi dawniej. No ale niedługo się skończą i będę musiała brać zwykłe i to jest siekiera. Czasem czuję dezorientację w dodatku moja derealizacja, przez co czuję się jak na mocnym dragu.  No tak to jest z tą kwetą. Pewnie dlatego więźniowie tym handlują.

Edytowane przez Niewkopomonowana

🦋 i don't trust people who fit in. 🦋

you guys are so f***ing boring. 🦋

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Niewkopomonowana napisał(a):

nie rośnie tolerancja

Bo mam specyficzne ocd, meta ocd, lęk od rana do wieczora i depresję, przyjmuje teraz escitalopram, od kilku dni 2 tabletki, pół tabletki olanzapina, Mirtazapine, agomelatyne i od dziś ma być 600 pregabaliny która na mnie nie działa, albo potrzebuje czasu nie wiem, ranofren biorę z dwa tygodnie i też to nic nie daje, jestem w bardzo ciężkim stanie i nie widzę już za bardzo ratunku 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, joker27 napisał(a):

Bo mam specyficzne ocd, meta ocd, lęk od rana do wieczora i depresję, przyjmuje teraz escitalopram, od kilku dni 2 tabletki, pół tabletki olanzapina, Mirtazapine, agomelatyne i od dziś ma być 600 pregabaliny która na mnie nie działa, albo potrzebuje czasu nie wiem, ranofren biorę z dwa tygodnie i też to nic nie daje, jestem w bardzo ciężkim stanie i nie widzę już za bardzo ratunku 

o, to ciężkie zaburzenie masz, trochę to znam. esci jest dobry, bo działa na lęki i depresję. Olanzapina powinna Cię uspokoić, ale nie lubiłam tego leku, choć niektórzy sobie chwalą. Pregabalina to dla mnie nr 1 w leczeniu lęku społecznego i lęku uogólnionego. Ranforen - nie znam tego leku, ale sprawdzę. Musisz poczekać, aż leki się rozkręcą. Myślę, że to może być dobry zestaw. Cierpliwości ❤️ 

 

A, ranofren to olanzapina. Okej. No to czekaj spokojnie, na pewno coś się poprawi, tylko trzeba czasu...

Edytowane przez Niewkopomonowana

🦋 i don't trust people who fit in. 🦋

you guys are so f***ing boring. 🦋

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co do kwetiapiny XR, to biorę 400 + zwykły ketrel 100mg, czyli w sumie 500, ale ja biorę na stabilzację/przeciwmaniakalnie i inne leki. Jednak kiedyś miałam natrętne myśli, wieeele lat. I z lękiem też mam do czynienia czasem. Kiedyś bardziej.

🦋 i don't trust people who fit in. 🦋

you guys are so f***ing boring. 🦋

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, Niewkopomonowana napisał(a):

o, to ciężkie zaburzenie masz, trochę to znam. esci jest dobry, bo działa na lęki i depresję. Olanzapina powinna Cię uspokoić, ale nie lubiłam tego leku, choć niektórzy sobie chwalą. Pregabalina to dla mnie nr 1 w leczeniu lęku społecznego i lęku uogólnionego. Ranforen - nie znam tego leku, ale sprawdzę. Musisz poczekać, aż leki się rozkręcą. Myślę, że to może być dobry zestaw. Cierpliwości ❤️ 

 

A, ranofren to olanzapina. Okej. No to czekaj spokojnie, na pewno coś się poprawi, tylko trzeba czasu...

Ranofren do olanzapina, pomyłka moja 

Tylko ile czekać na rozkręcenie, teraz wziąłem znowu połowę lorafen to mogę się skupić i dać radę w ogóle coś napisać 

Miałaś natrętne myśli ale premie na konkretny temat jak każdy miewa, a takie łatwo zwalczyć 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, joker27 napisał(a):

Miałaś natrętne myśli ale premie na konkretny temat jak każdy miewa, a takie łatwo zwalczyć 

 

nie było łatwo. 

to było coś, co mi sprawiało ból, do tego fobia społeczna i ataki paniki. Więc uwierz, łatwo nie było.

a do tego ChAD, więc wybuchowa mieszanka.

🦋 i don't trust people who fit in. 🦋

you guys are so f***ing boring. 🦋

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Niewkopomonowana napisał(a):

I powiem tak od siebie: natrętne myśli są ciężkie do zlikwidowania, i na mnie leki nie zadziałały na to, dopiero praca z tym.

No na mnie leki działały na to, paroksetyna kilka lat, potem escitalopram kilka lat, ale teraz te myśli są takie jakby już to był koniec, mam wrażenie że na przejściu z brintelix na escitalopram, brintelix najpierw obcięty o połowę na kilka dni, potem zacząłem do tego brać escitalopram, zrobił mi się lęk który jest całymi dniami 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, joker27 napisał(a):

No na mnie leki działały na to, paroksetyna kilka lat, potem escitalopram kilka lat, ale teraz te myśli są takie jakby już to był koniec, mam wrażenie że na przejściu z brintelix na escitalopram, brintelix najpierw obcięty o połowę na kilka dni, potem zacząłem do tego brać escitalopram, zrobił mi się lęk który jest całymi dniami 

to dlaczego zmiana leku?

🦋 i don't trust people who fit in. 🦋

you guys are so f***ing boring. 🦋

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, joker27 napisał(a):

U mnie te myśli są nie do wytłumaczenia, nikt nie rozumie, ja też mogę nie umieć tego wytłumaczyć dobrze, bo sam może nie do końca rozumiem 

bo te myśli nie są do tłumaczenia innym. Są zawsze nielogiczne - i zawsze nie są prawdą. 

🦋 i don't trust people who fit in. 🦋

you guys are so f***ing boring. 🦋

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Niewkopomonowana napisał(a):

to dlaczego zmiana leku?

Tak, brintelix działał kilka miesięcy, miałem do niego arypiprazol, przez które miałem akatyzję i odstawiłem, zaczęly się gorsze dni, momenty, pojechałem do domu rodzinnego i wypiłem kilka piw bo jestem debilem, potem wciągnąłem kreskę amfy bo jestem skończonym debilem i tak potem nastrój i wszystko z dnia na dzień zaczęło iść w dół... Mój stan te myśli budzę się i chce mi się płakać bo lęk strach, że to się nie skończy, lęk cały dzień, myśli takie że ja pier.... Same czarne i myśli s, depresja, nic mnie nie interesuje , filmu nie obejrzę nic... Takie poczucie że to koniec, byłem w szpitalu tydzień tam wytrzymałem, nie jadłem tam, budziłem się też przerażony, moja lekarka oschła ja w takim stanie a ona pierwsze co to ma oddział nerwic za ileś tam miesięcy załatwić sobie... Dobijała mnie, ja walczę żeby się nie odpalić a ona takie coś, umyć się tam nie dałem rady nawet, w domu nie daje ale czasem się zmuszę 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

38 minut temu, joker27 napisał(a):

Tak, brintelix działał kilka miesięcy, miałem do niego arypiprazol, przez które miałem akatyzję i odstawiłem, zaczęly się gorsze dni, momenty, pojechałem do domu rodzinnego i wypiłem kilka piw bo jestem debilem, potem wciągnąłem kreskę amfy bo jestem skończonym debilem i tak potem nastrój i wszystko z dnia na dzień zaczęło iść w dół... Mój stan te myśli budzę się i chce mi się płakać bo lęk strach, że to się nie skończy, lęk cały dzień, myśli takie że ja pier.... Same czarne i myśli s, depresja, nic mnie nie interesuje , filmu nie obejrzę nic... Takie poczucie że to koniec, byłem w szpitalu tydzień tam wytrzymałem, nie jadłem tam, budziłem się też przerażony, moja lekarka oschła ja w takim stanie a ona pierwsze co to ma oddział nerwic za ileś tam miesięcy załatwić sobie... Dobijała mnie, ja walczę żeby się nie odpalić a ona takie coś, umyć się tam nie dałem rady nawet, w domu nie daje ale czasem się zmuszę 

wiele przed Tobą jeszcze

🦋 i don't trust people who fit in. 🦋

you guys are so f***ing boring. 🦋

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Niewkopomonowana napisał(a):

pewnie też. droga jest wyboista.

 

Nie wiem co teraz robić, do szpitala nie dam rady, szukać nowego psychiatry który który spojrzy na to leczenie czy jest sens... Wytrzymywać codziennie w lęku takim nie da się 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, joker27 napisał(a):

Nie wiem co teraz robić, do szpitala nie dam rady, szukać nowego psychiatry który który spojrzy na to leczenie czy jest sens... Wytrzymywać codziennie w lęku takim nie da się 

Rozumiem. Jeśli masz jakiś wspomagacz, to weź, gdy jest bardzo źle. Może się poprawi z czasem.

a lęk jest okropny

chyba gorszy od depresji wg mnie

🦋 i don't trust people who fit in. 🦋

you guys are so f***ing boring. 🦋

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×