Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Tiili

Od czego by zacząć...

Rekomendowane odpowiedzi

Witam!

Tak jak wyżej-nie wiem od czego zacząć...

Trafiłam tu w sumie przez przypadek.Albo przez zrządzenie losu?Mniejsza o to.

Na początku zainetersował mnie tylko jeden temat,ale po dosyć dokładnym przewertowaniu forum(zajęło mi to kilka godzin nocnych :lol: ) stwierdziłam,że odnajduje się równiez w wielu innych...

Co do mojej osoby-jestem na pozór spokojną i cichą dziewczyną.Czasem nawet postrzeganą jako nieśmiałą.Mimo to mam swoje grono znajomych i przyjaciół,wsród których funkcjonuje jako "normalna osoba" może trochę cichsza i spokojniejsza od reszty.

Niestety to tylko pozory...A osoba którą opisałam wcześniej jest tylko oficjalną wersją mnie.

 

Od zawsze miałam obniżone poczucie własnej wartości.Nie wiem dlaczego,bo wychowałam się w kochającej i normalnej rodzinie.Już jako dziecko byłam bardzo przewrazliwiona,co zostałlo mi do dziś,tylko jeszcze w większym stopniu.Mimo,że jestem zamknięta w sobie i lubię samotnośc,bardzo potrzebuję obecności innych osób...Może to aburd,ale tak jest.Bardzo potrzebuję akceptacji...wszystkie pozytywne odruchy i gesty wobec mnie chłonę jak gąbka.Okropnie przejmuję się wszystkim co do mnie mówią i co o mnie mówią inni.Potrafię godzinami analizować nawet najbanalniesze słowa,albo żarty,doszukując się w nich jakiś negatywnych emocji w stosunku do mnie.Bardzo mnie to męczy...

 

Ciagle boję się,że zrobię i powiem coś nie tak i wszyscy odwrócą się ode mnie...nie potrafię odpowiednio się odprężyć i wyluzowac w towarzystwie.

W przypadku jakichkolwiek konfliktów czy problemów zawsze biorę winę na siebie,dręczę się tym i ciągle o tym myślę.Nie umiem odgrodzić się od tego,spokjrzeć obiektywnie.

 

Lubie też fantazjować,marzyć.Teraz już trochę mniej,ale keidyś bywało,że prawie prowadziłam dwa równoległe życia-to prawdziwe i to wymyślone.Z tym,że to druge było lepsze,idealne,i coraz bardziej mnie pochłaniało.Ale zaczęłąm z tym walczyć,wracać do rzeczywistości i chyba jest lepiej.

 

Tak jak tu też widziałam,jak sporo innych osób mam manię sparwdzania po 20 razy,czy dzrwi są zamknięte,czy okna są domknietę,czy gaz wyłączony,czy czegoś nie zostawiłąm pod prądem...ile razy spóżniałam się na tramwaj czy autobus z tego powodu.Mma też w zwyczaju kładzenia rzeczy bemzyslnie,a w chwilę potem zapominania ,gdzie leżą.Zaczyna się nerwowe szukanie i panika,czy aby czegoś nie zgubiłam.

 

Na początku wszystko to wydawało mi się normalne,przecież dużo ludzi zpaomina co gdzie położyło,czy jest bardziej wrażliwych niż inni.

Jednak od jakiegoś czasu,gdy doszły do tego tiki(czy nie wiem jak to nazwać),stwierdziłam,że coś jest nitak...ostatnimi czasy mam takie niekontrolowane ruchy nogami.NP.jak siedzę,to tak podrzucam nogą do góry,albo nią macham.Na początku kontrolowałam to,ale teraz robię to bezwiednie,nawet w miejscach publicznych.Zauważyłam też,że mnie to odpręża i uspokaja jak jestem zestresowana.

Do tego przed snem,żeby odpędzić złe myśli i negatywne emocje kołyszę się,jakbym była w kołysce.To też mnie odpręża i pomaga zasnąć...

 

Wszystko to razem zaczęło mnie niepokoić i zmusiło do jakiegoś działania.Narazie rozważam pójscie do psychologa,ale w sumie nie wiem,czy jest tak naprawdę z czym...

Nie wiem,czy te moje problemy są poważne,czy tlyko są moim wymysłem...

Dlatego postanowiłam poradzić się kogoś,a to forum jest chyba dobrym miejscem do tego,rawda?

 

Byłabym wdzięczna za jakiekolwiek odpowiedzi.

Chyba źle wybrałam dział,ale nie wiem gdzie to przypisać,zawsze można przenieść...

Z góry przepraszam za ewentualny bałagan.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Czesc :) Z Twojego postu wynika ze jestes bardzo wrazliwa dziewczyna, dobrze ze chcesz pojsc do psychologa, powinien on nauczyc Cie walki z problemami/konfliktami i troche asertywnosci (zebys nauczyla sie mowic nie, wyrazac swoje zdanie w towarzystwie). Zawsze warto sie udac po pomoc, jestes po prostu emaptyczna osoba i chcesz by wszystkim bylo dobrze dlatego tak sie zachowujesz :) Ale trzeba i takze zaczac dbac o siebie, wyrazac swoje zdanie i poglady, nie dawac sie tlamsic :) pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że zyjesz w dużym napięciu ( wewnętrznym), stąd te niekontrolowane ruchy nogami.Tak objawia się niepokój u osób napiętych. też tak mam.Myślę, że musisz szukać pomocy u lekarza .Nie trać wiary .Można z tego wyjść.:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×