Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Pawelek88

Czy macie taki objaw?

Rekomendowane odpowiedzi

Mam pytanie.

Ma ktos takie wrazenie, jak poruszy glowa, czy to na boki, czy gora, dol, jakby tam mozg sie tak "przelewal" za czaszka, jakby takie po prostu czucie mozgu przy ruchach glowa, jakby mozgiem zarzucalo w ta strone, co ruszymy glowa?

 

Takie uczucie, jakbyscie czuli, jakie partie mozgu pracuja przy ruchu glowa.

 

Gdzies czytalem, ze ktos opisywal wrazenie, jak ruszal glowa, to jakby mozg nie nadazal, to jest wlasnie cos takiego. Hm? Ma to ktos z Was?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Faktycznie jak czytałem to forum nieraz :) trafiło się to o czym piszesz, jakby mózg sie przemieszczał czy coś, ja osobiście nie miałem takich scen ale słuchaj na pewno to nic poważnego :) i nie stresuj się tym :)

I jeszcze jedno napisz jeszcze raz na moje gg ok? bo nie wiem czemu ale nie zapisał mi się twój numer. Jesli chcesz pogadać oczywiście :) pozdro

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zastanawiam sie, czy to nie jest od blednika.. NIech napisze ktos, kto ma to samo;)

 

P.S. napisalem juz do Ciebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj Pawełek 88

ja też tak miałam, mialam wiele objawów zw. z glową, zawrotami, uszami, oczyma, skórą glowy...miałam wszlkiego typu uczucie pełności w glowie, ucisków w glowie, uczucie przemiszczania się mózgu podczas ruchu czy kręcenia glową... miałam też wrażenie, przy odwracaniu się, że fizycznie odwróciłam glowę i jestem fizycznie już w innym punkcie, a psychicznie jakby mózg nie nadążał z reakcjami... mają glowę z tyłu i odwracając o przodu, fizycznie byłam z przodu a mózg jakby z opóźnieniem rejestrował tą czynność... głupie uczucie:(

Błędnik raczej to nie jest

być może jesli masz zawroty tylko wmomencie rychu szyją oprócz nerwocy mogą to być zwyrodnienia w kręgach szyjnych... mi pomogł efectin na wszelkiego typu zawroty i bóle glowy, choć czasami po kilkunastu godzinach przed kompem czuję naciski na tył glowy, napiecia, ale mam lordozę szyjna i jeszcze kilka rzeczy w kręgoslupie.

pozdrawiam

i poczytaj w wolnej chwili posty o zawrotach glowy i dolegl. zw. z glowa, tam wiele osób piszę o dziwnych odczuciach zw. z zawrotami, kolysaniem, wirowaniem, napieciem i ciśnieniem w glowie

pozdrawiam cieplutko

Katarzynka35

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzieki za ta wypowiedz.

 

Przeczytalem caly tamten temat:)

 

Tylko sugerowalem sie tym, ze opisywalas bardziej zawroty obiektywne, a nie takie subiektywne jakby (poczucie czucia mozgu, nie nadazania, jakby nie nadazal itp.).

 

Po Efectinie minelo Ci te czucie mozgu itp., i jakby to, ze tak nie nadazasz za ruchami jakby?;)

 

Niech inni z tym objawem tez sie wpisza:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kurcze ja nie mam tego objawu a też się chcę wpisać !!!!! :) :) :) :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, po efectinie mi minęłó, na szczęście, choć nie chcę reklamowac tego leku... ale prawdą jest, że po nim minęło mi w tempie niemal błyskawicznym.... niemozliwe, ale już pierwszego dnia po kilku godzinach lęki były mniejsze i zawroty też. Po 5 dniach wszytskie dolegliwości minęły a po w ósmym dniu zazywania efectinu jechałam nad morze na urlop będąc niewiarygodnie szczęsliwą osoba, że po tylu tygodniach, miesiącach zawrotów i stresów z tym związanych wreszcie czuję się NORMALNIE!!!

Teraz minęłó ponad pół roku brania efectinu, mam brać jeszcze do lata... czasami mam gorsze dni, ale zawrotów nie mam tylko senności i zmęczenie, no i zerowe libido, co też jest wkurzające... ale wiosna idzie i jest troszke lepiej, bo zima taka troszkę dolująca:(

A czy Ty mialeś jakies badania robione czy nic kompletnie?

pozdrawiam serdecznie

Katarzynka35

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A mialas moze takie poczucie dezorientacji podczas tego czucia mozgu, lub ogolnie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, przynajmniej myslę, że to była dezorientacja, taki chaos, oszołomienie w glowie czułam, nie mogłam się skoncentrować, mysli mi uciekały, slowa uciekały, miałam problemy czasami z wyslowieniem się, jakałam się, była własnie zdeorientowana, jakby mózg w wraz z nim myśli non stop mi się ruszały, a ja nie mogła się skupić... często zapominałam, co chciałam- miałam zrobić, po co np. poszłam do kuchni, chodząc (uczucie słabszych nóg, cięzkiej głowy, ktora jakby chwiała się na boki, nie możnośc utrzymania jej na zbyt "cienkiej" szyi - wrażenie, że głowa mi spadnie) pominę już, ze ziemia mi się ruszała, alebo usuwała spod nóg, nogi miałam takie uginające się, to jeszcze wszytsko zwalałam, tak jakbym nie miała poczucia przestrzennego, a to się zahaczyłam o róg stolika, a to uderzyłam o róg biurka, a to źle postawiłam szklankę, która spadła... takie troche poczucie nierzeczywistości tez... ech jakby sie skupić i wymienić wszytskie objawy, które po kolei mi się ujawniały to dużo by tego było, ale generalnie wzytsko zw. z glową....

A Ty bierzesz jakies leki? czy mialeś w ogóle jakies badania?

pozdr.

Katarzynka35

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O! Dokladnie.. Takie obijanie sie o rog stolu.. np. reka niedokladnie trafie w szklanke, czy cos.. taki bez poczucia rzeczywistosci. Takie zdezorientowanie jakby w orientacji wobec rzeczywistosci.

 

Denerwuje mnie jeszcze, ze mam wrazenie jakby TV za szybko lecialo..

Dodatkowo mam czasem takie bole uszne, jakby ktos szpilka kul, albo takie cisnienie przechodzilo takie jakby falowe - to w takich napadach 10 sek. jest, a czasami tak troche pobolowa - laryngolog na to powiedzial, ze pewnie tlo nerwowe, bo nie widzi zadnych odchylen.

 

Mialem takie badania:

-morfologia ok

-badanie moczu ok

-hormony tarczycy ok

-USG jamy brzusznej (w sprawie bolu zoladka)

-Negatywny test na Helicobacter pylor - j/w

-Kreatynina/mocznik ok

-tomografia zatok ok, tylko zaburzony poziom sluzu

-rezonans mozgu ok

-przeswietlenie kregoslupa szyjnego - ok, tylko fizjologicznie zniesiona lordoza

-2 neurologow - badania w gabinecie ok - w koncu dostalem skierowanie do psychiatry

-audiogram ok

-4 laryngologow - mowia, ze laryngologicznie czysty, ale jeszcze cos tam dali skierowanie na badanie blednika, ale pani laryngolog na NFZ mowi, ze nie musze tego robic i w ogole nakrzyczala, ze wymyslam sobie choroby i ze ja wykoncze, ze jestem zdrowy i ze mam sie udac do psychiatry

-okulista ok

 

Pierwsza wizyte u psychiatry mam za dwa dni.

 

Cala moja historie opisalem tutaj - http://www.forum.nerwica.com/czy-to-nerwica-lekowa-jakie-jest-wyjscie-t15466.html

 

Co powiesz na podstawie wszystkiego, co napisalem:)?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tez tak uwazam, ale co chwila nasuwa sie mysl, ze moze cos innego, moze jakas choroba, co nie wyszla na badaniach. Dziwne, ze to wszystko nastapilo od pstrykniecia palcem, a wczesniej mialem tylko natrectwa i przez 3 lata stan podgoraczkowy i czeste bole gardla, a przez ostatnie pol roku doszedl zoladek.. - Te wszystkie objawy minely wraz z pokazaniem sie tych gorszych, nowych.. Eh.. Mam nadzieje, ze psychiatra za 2 dni nie odesle mnie na inne badania, albo nie da do psychiatryka, albo nie oleje calkowicie tylko jakos pomoze..

 

Katarzynka35, a Ty co o tym uwazasz, co napisalem:)?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pawełek66! witaj!

NO przeczytałam Twoja historię i moge powiedzieć, ze moja droga przez mękę była bardzo podobna....

Twoje objawy są bardzo podobne do moich:) przerabiałam to rok temu... chodziłam od lekarza do lekarza... neurolodzy też twierdzili, ze ok, laryngolodzy też, że ok, błędnik wyszedł ok, ale na wszelki wypadek reż mi dali betaserc, ale zjadklam 3 opakowania i nic... i właśnie - ja miałam szybko rezonans nie musiłam tak dlugo czekac... ale mimo, że wyszzedł ok, to mnie uspokoiło na dwa dni po czym jazsdy znów się zaczęły... im dalej w las tym gorzej było... im dlużej trwało oczekiwanie na diagnozę tym stres było coraz większy i zawroty coraz większe i co za tym idzie - wszlkie objawy...

też uszy mnie dziwnie bolały - przez kilka sekund takie nerwobóle, ale generalnie to one mnie strasznie swedził y- aż tak do bolu i tez jakbym miała w nich cisnienie... o tym mózgu, chaosie w nim dezorientacji już pisałam... to wszytsko takie same... też siedziałam w necie i szukałam na co moge byc chora, tez sobie wmawiałam SM... potem nawet niejaką Malformacje Arnolda Chiarego - 99% objawow tej choroby pokrywalo się z moimi objawami...

A wiesz co myslę jeszcze? oczywiście poza tym, ze masz nerwicę lękowa... ze cos jest c tą lordozą... ja tez mam zniesioną lordozę szyjna... i to tez może być źródłem zawrotów.... bo ja zauważyłam nasilenie objawów w momecie ruchu szyją/ glową- w dół, jak się schylałam... albo na boki...jak w dół to czułam straszny nacisk na tył glowy i wrażenie, że mózg mi się przewraca w glowie i zawroty byly większe, a jak na boki glowę odchylalam, to obraz przez oczyma mi skakał...

wrażenie, że jestem jakby za szybą tez miałam - im wiekszy stres byl to to narastało...

ale wracając do owej lordozy.. na poczatku ortopeda powiedział, ze moga być od niej podobne objawy do moich ale nie w takim az nasileniu i kazał zrobić wsyztskie inne bada nia by wyeliminować inne powody zawrotów... jak do niego poszłam i stwierdził, ze w glowie nic nie ma, tarczyca i błędnik ok, to stwierdził, że lordoza może dawać takie objawy, skoro inne ewent. przyczyny zostały wyeliminowane....

I troche musi być w tym racji, bo mimo, że biore fectin, to siedząc jednak dużo czasu przed laptopkiem w pozycji z przekrzywiona glową do przodu czuję po kilku godzinach zdecyd. większy nacisk na tył glowy, po czym ręce od razu słabsze, jakby lekkkie zawroty... bon takei siedzenie potęguje lordozę... inna sprawa to tez gdzies necie znalazłam, że lordoza może dawac objawy bardzo podobne do nerwicy... i potrzebny jest dobry ortopeda... by dobrze wytłumaczyć...

Trzymaj się cieplutko, moim zdaniem masz w 100% nerwię lękowa, a brak diagnozy i wymyślanie chorób - spowodowało - tak jak w moim przypadku - niemal załamanie nerwowe i stres 24 godzinny bez odpoczynku... bo pewnie tak jak ja, zasypiasz myślać co Ci jest i budzisz sie rano i pierwsza myśl - jak się będę dziś czuł i co mie jest....

Na razie, pozdrawiam cieplutko!!!!!!!!!!!!!!!1

Katarzynka35

PS> Jakbym była pomocna, to napisz, postaram się odpisać i odpwowiedzieć szybko:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pawełek66! witaj!

NO przeczytałam Twoja historię i moge powiedzieć, ze moja droga przez mękę była bardzo podobna....

Twoje objawy są bardzo podobne do moich:) przerabiałam to rok temu... chodziłam od lekarza do lekarza... neurolodzy też twierdzili, ze ok, laryngolodzy też, że ok, błędnik wyszedł ok, ale na wszelki wypadek reż mi dali betaserc, ale zjadklam 3 opakowania i nic... i właśnie - ja miałam szybko rezonans nie musiłam tak dlugo czekac... ale mimo, że wyszzedł ok, to mnie uspokoiło na dwa dni po czym jazsdy znów się zaczęły... im dalej w las tym gorzej było... im dlużej trwało oczekiwanie na diagnozę tym stres było coraz większy i zawroty coraz większe i co za tym idzie - wszlkie objawy...

też uszy mnie dziwnie bolały - przez kilka sekund takie nerwobóle, ale generalnie to one mnie strasznie swedził y- aż tak do bolu i tez jakbym miała w nich cisnienie... o tym mózgu, chaosie w nim dezorientacji już pisałam... to wszytsko takie same... też siedziałam w necie i szukałam na co moge byc chora, tez sobie wmawiałam SM... potem nawet niejaką Malformacje Arnolda Chiarego - 99% objawow tej choroby pokrywalo się z moimi objawami...

A wiesz co myslę jeszcze? oczywiście poza tym, ze masz nerwicę lękowa... ze cos jest c tą lordozą... ja tez mam zniesioną lordozę szyjna... i to tez może być źródłem zawrotów.... bo ja zauważyłam nasilenie objawów w momecie ruchu szyją/ glową- w dół, jak się schylałam... albo na boki...jak w dół to czułam straszny nacisk na tył glowy i wrażenie, że mózg mi się przewraca w glowie i zawroty byly większe, a jak na boki glowę odchylalam, to obraz przez oczyma mi skakał...

wrażenie, że jestem jakby za szybą tez miałam - im wiekszy stres byl to to narastało...

ale wracając do owej lordozy.. na poczatku ortopeda powiedział, ze moga być od niej podobne objawy do moich ale nie w takim az nasileniu i kazał zrobić wsyztskie inne bada nia by wyeliminować inne powody zawrotów... jak do niego poszłam i stwierdził, ze w glowie nic nie ma, tarczyca i błędnik ok, to stwierdził, że lordoza może dawać takie objawy, skoro inne ewent. przyczyny zostały wyeliminowane....

I troche musi być w tym racji, bo mimo, że biore fectin, to siedząc jednak dużo czasu przed laptopkiem w pozycji z przekrzywiona glową do przodu czuję po kilku godzinach zdecyd. większy nacisk na tył glowy, po czym ręce od razu słabsze, jakby lekkkie zawroty... bon takei siedzenie potęguje lordozę... inna sprawa to tez gdzies necie znalazłam, że lordoza może dawac objawy bardzo podobne do nerwicy... i potrzebny jest dobry ortopeda... by dobrze wytłumaczyć...

Trzymaj się cieplutko, moim zdaniem masz w 100% nerwię lękowa, a brak diagnozy i wymyślanie chorób - spowodowało - tak jak w moim przypadku - niemal załamanie nerwowe i stres 24 godzinny bez odpoczynku... bo pewnie tak jak ja, zasypiasz myślać co Ci jest i budzisz sie rano i pierwsza myśl - jak się będę dziś czuł i co mie jest....

Na razie, pozdrawiam cieplutko!!!!!!!!!!!!!!!1

Katarzynka35

PS> Jakbym była pomocna, to napisz, postaram się odpisać i odpwowiedzieć szybko:)

 

[*EDIT*]

 

o rany, przepraszam za tyle powtórek, mam jakies problemy z netem i mi owtorzyło posty a myślalam, że mi uciekly i w oóle się nie zapisały... soryy za zaśmiecanie..

Katarzynka35

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pawełek66! witaj!

NO przeczytałam Twoja historię i moge powiedzieć, ze moja droga przez mękę była bardzo podobna....

Twoje objawy są bardzo podobne do moich:) przerabiałam to rok temu... chodziłam od lekarza do lekarza... neurolodzy też twierdzili, ze ok, laryngolodzy też, że ok, błędnik wyszedł ok, ale na wszelki wypadek reż mi dali betaserc, ale zjadklam 3 opakowania i nic... i właśnie - ja miałam szybko rezonans nie musiłam tak dlugo czekac... ale mimo, że wyszzedł ok, to mnie uspokoiło na dwa dni po czym jazsdy znów się zaczęły... im dalej w las tym gorzej było... im dlużej trwało oczekiwanie na diagnozę tym stres było coraz większy i zawroty coraz większe i co za tym idzie - wszlkie objawy...

też uszy mnie dziwnie bolały - przez kilka sekund takie nerwobóle, ale generalnie to one mnie strasznie swedził y- aż tak do bolu i tez jakbym miała w nich cisnienie... o tym mózgu, chaosie w nim dezorientacji już pisałam... to wszytsko takie same... też siedziałam w necie i szukałam na co moge byc chora, tez sobie wmawiałam SM... potem nawet niejaką Malformacje Arnolda Chiarego - 99% objawow tej choroby pokrywalo się z moimi objawami...

A wiesz co myslę jeszcze? oczywiście poza tym, ze masz nerwicę lękowa... ze cos jest c tą lordozą... ja tez mam zniesioną lordozę szyjna... i to tez może być źródłem zawrotów.... bo ja zauważyłam nasilenie objawów w momecie ruchu szyją/ glową- w dół, jak się schylałam... albo na boki...jak w dół to czułam straszny nacisk na tył glowy i wrażenie, że mózg mi się przewraca w glowie i zawroty byly większe, a jak na boki glowę odchylalam, to obraz przez oczyma mi skakał...

wrażenie, że jestem jakby za szybą tez miałam - im wiekszy stres byl to to narastało...

ale wracając do owej lordozy.. na poczatku ortopeda powiedział, ze moga być od niej podobne objawy do moich ale nie w takim az nasileniu i kazał zrobić wsyztskie inne bada nia by wyeliminować inne powody zawrotów... jak do niego poszłam i stwierdził, ze w glowie nic nie ma, tarczyca i błędnik ok, to stwierdził, że lordoza może dawać takie objawy, skoro inne ewent. przyczyny zostały wyeliminowane....

I troche musi być w tym racji, bo mimo, że biore fectin, to siedząc jednak dużo czasu przed laptopkiem w pozycji z przekrzywiona glową do przodu czuję po kilku godzinach zdecyd. większy nacisk na tył glowy, po czym ręce od razu słabsze, jakby lekkkie zawroty... bon takei siedzenie potęguje lordozę... inna sprawa to tez gdzies necie znalazłam, że lordoza może dawac objawy bardzo podobne do nerwicy... i potrzebny jest dobry ortopeda... by dobrze wytłumaczyć...

Trzymaj się cieplutko, moim zdaniem masz w 100% nerwię lękowa, a brak diagnozy i wymyślanie chorób - spowodowało - tak jak w moim przypadku - niemal załamanie nerwowe i stres 24 godzinny bez odpoczynku... bo pewnie tak jak ja, zasypiasz myślać co Ci jest i budzisz sie rano i pierwsza myśl - jak się będę dziś czuł i co mie jest....

Na razie, pozdrawiam cieplutko!!!!!!!!!!!!!!!1

Katarzynka35

PS> Jakbym była pomocna, to napisz, postaram się odpisać i odpwowiedzieć szybko:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kurde, nie wiem czemu, ale usunal sie moj post przed Twoim, gdzie opisalem dosc sczegolowo pare objawow.. Nie wiem, czy go przeczytalas, ale tam pisalem o tym obijaniu sie o kant stolu, albo np. niedokladnym trafieniem reka w szlanke itp., taki zdezorientowany w rzeczywistosci przestrzennej itp.

Dodatkowo ciagle o tym wszystkim mysle, o tej bajce i tym czuciu mozgu.. od rana do wieczora..

 

Jutro mam wizyte u psychiatry.. Troche sie stresuje, bo zupelnie nie wiem, jak to ma wygladac i mam nadzieje, ze mnie nei wysle znowu na jakies badanie - czekanie i stres -, albo do psychiatryka, albo ze oleje..

 

Hmmm, z tym kregoslupem to laryngolodzy widzac klisze mowili, ze to raczej nie od tego, tym bardziej, ze wczesniej tego nie mialem, to wszystko sie pojawilo, jak od pstrykniecia palcem po tym kaszlu i bolu glowy - jak czytalas dokladnie, to pamietasz ocb:)

 

Czyli z tego, co opisujesz mialas tez te zarzuty i tez ta bajke, taka derealizacje i Ci pomogl Effectin. Tez chcialbym, zebym dostal taki super lek..

 

Ciagle sie zastanawiam, czy te wszystkie objawy mogl wywolac zwykly kaszel podczas ktorego mnie glowa bolala.. czy to rzeczywiscie nerwica.. eh...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj Pawełek88

Tak, udało mi się przeczytać Twojego posta, zanim zniknął...:) Napisałeś, że masz bardzo podobnie - czyli obijanie się o kant stołu itp. Ja czułam się tak "niezgrabnie" jakbym nie miała świadomości przestrzennej, tak mnie zarzucało na boki, a to mi wypadało z rąk, a to sie obijałam o ścianę.... ręce takie niezgrabne, miałam wrażenie, że piszę jakieś kulfony, nogi słabe, jakby nie chciały utrzymac mojego korpusu... wszytsko leciało mi doslownie z rąk... nie wiem jak to nazwać, ale chyba wiesz o czym mówię:) to było też irytujące...

Spokojnie, mie martw się wizytą u psychiatry... ja też się bałam, ale mialam na tyle dośc zycia w tym dziwnhym amoku z zawrotami i oszołomieniem i lękiem, że stwierdziłam, że musze iśc do niego, bo inaczej to chyba naprawdę zwariuję!!!

Lekarz jak każdy inny- zapytał z czym przychodzę i kazał po kolei dokladnie opowiedziwć historię swoich dolegliwości.... pytał jakie badania miałam robione więc stwierdził, że bez sensu mnie wysyłać gdziekolwiek bo diagniza jest jedna...stwierdził, że mam objawy nasilonej nerwicy lękowej...

zapisał ten efectin...i powiedział, że za tydzień mam się u niego zjawić-wtedy będę już w zdecydowanie lepszym stanie...no i miał dr racje, choc mu nie wierzyłam..efectinu bałam wziąć, bo antydepresant to zawsze i kojarzył mi się z cięzkimi przypadkami depresji - myślałam wówczas, że te leki biorą tylko osoby w straszliwym stanie, ktore straciły np. bliskich i są bliskie obłędu, leżą w łóżkach, nie jedzą, nie myją się, nie rozmawiają itp. mimo, że depresji dr u mnie nie stwierdził, tylko nerwicę ten efectin mi rzeczywiście pomogł... juz po 1 tabletce po kilku godzinach czułam w mózgu tak jakby lęk był wypierany przez dobre mysli - jakby zaczęła się toczyć miedzy nimi walka... tak yo moge opisac... po 5 dniach po prostu poczułam w pracy, że nie mam zawrotów, jakby spłynął ze mnie stres...7 dnia było już bardzo dobrze no i jechałam do dr na wizytę już szczęsliwa...

Juz pisałam, że nie chce reklamowac efectinu, bo ma również skutki uboczne - mam chyba za duży "tumiwisizm" po nim i zerowe libido, ale lek pomaga:) boje się tylko co bedzie jak go odstawię, czy zawroty i te wszytskie inne objawy nie wróca...

Pawełek, nie stresuj sie wizytą, tylko staraj się jak najwięcej rzeczy przekazać dr, czasami szczegóły są bardzo istotne...

pozdrawiam serdecznie

Katarzynka35

PS> MOim zdaniem to nerwica lękowa...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×