Skocz do zawartości
Nerwica.com

czym jest PTSD ?


Rekomendowane odpowiedzi

59 minut temu, czarna rzodkiew napisał(a):

Jakie to urocze.

Jaka "piękna" ironia.

W dniu 4.07.2026 o 19:59, Dalila_ napisał(a):

Nie chcesz się podzielić z nami co przeżywasz?

Dawaj jak będziesz gotowa 

Teraz widzisz czemu nie lubię się z tym dzielić na forach? bo zawsze się znajdzie ktoś taki z tekstem "jakie to urocze"..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

28 minut temu, Kama_9393 napisał(a):

Jaka "piękna" ironia.

Dlaczego uważasz, że była to ironia?

 

28 minut temu, Kama_9393 napisał(a):

Teraz widzisz czemu nie lubię się z tym dzielić na forach? bo zawsze się znajdzie ktoś taki z tekstem "jakie to urocze"..

Widzisz, problemem jest to, jak odbierasz innych. Nie musisz brać wszystkiego do siebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, Kama_9393 napisał(a):

@czarna rzodkiew a co jest Uroczego w traumach i cierpieniu innych?

Pewnie ten tekst miał znaczyć że nie powaza tej teorii o wewnętrznym dziecku. Ja tak właściwie też nie jestem przekonana bo nie lubię takiego upiększania przykrych zdarzeń, wolę dosadny język itp. Ale ta teoria o dziecku jest bardzo popularna więc chyba trafia do większości ludzi.

Jeszcze nie przeczytałam co napisałaś ale dobrze że się dzielisz;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

23 minuty temu, czarna rzodkiew napisał(a):

Urocze jest przytulanie małej "siebie". Tego dziecka już nie ma.

Nie wiem jak ci to wytłumaczyć bo w psychologii jest coś takiego jak wewnętrzne dziecko...

To, że dom stoi i ma nowy dach, nie znaczy, że fundamenty pod ziemią nie są popękane. Moje dzieciństwo to fundamenty. Wracanie do tamtej małej dziewczynki to nie jest 'cofanie się w czasie' dla zabawy, tylko naprawianie fundamentów, żeby cała moja dorosłość była stabilniejsza.. rozumiesz? skoro ból tamtego dziecka żyje we mnie do dziś i jest tak bardzo realny, to i pocieszenie musi trafić dokładnie pod ten adres. Moje Wewnętrzne Dziecko to po prostu ta część mojej psychiki, która została zraniona i nigdy nie dostała wsparcia. Dzisiaj, jako dorosła, mam moc, żeby to naprawić. Zresztą nie każdy musi to rozumieć i to też jest ok. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, Kama_9393 napisał(a):

O obecnej sytuacji (traumie) za wiele na razie nie chcę jeszcze mówić ale to stalking, wyzwiska, groźby, moje samopoczucie jest coraz gorsze

 

Kto cię stalkuje, masz taką pewność?

 

9 godzin temu, 123she napisał(a):

bo mam niestety doświadczenie czegoś znacznie gorszego niż wypadek i tu raczej jedynie dzięki dysocjacji przetrwałam i nawet po wielu latach nie jestem wstanie o tym mówić

Co jest gorsze niż wypadek?

 

9 godzin temu, 123she napisał(a):

miałam później przerażający wypadek i wykorzystałam ta wiedzę.

?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Verinia napisał(a):

Do mnie to nie przemawia i nigdy nie przemawiało. Ale jak pomaga to przytulaj.

Być może to przemawia do osób co przeszło traumę. Ja nie przeszłam i nie przemawia 🤔

1 godzinę temu, mała_mi123 napisał(a):

Co jest gorsze niż wypadek?

 

?

Mi się zdaje że she123 już gdzieś pisała troche co ja spotkało. Chyba sama zapomniała 

 

@Kama_9393ttylko wiesz trauma to nie definiuje się jej tym co nas spotkało tylko tym czy i jakie szkody wyrządziło to w naszej psychice. To pojęcie totalnie względne zależy od człowieka. Jeden przejdzie gwałt nie rozwinie ptsd a inna osoba rozwinie ptsd bo wysmiali ja koledzy w szkole. Próg inny i wgl wszystko zależy od szybkosci pomocy od środowiska i zaopiekowania tej osoby. Tak czy siak jeśli przeszłaś już kilka traum to współczuję, i pewnie rozwinęło się complex PTSD juz. Bądź silna i opiekuj się sama sobą z miłością 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

13 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

Być może to przemawia do osób co przeszło traumę. Ja nie przeszłam i nie przemawia 🤔

Mi się zdaje że she123 już gdzieś pisała troche co ja spotkało. Chyba sama zapomniała 

 

@Kama_9393ttylko wiesz trauma to nie definiuje się jej tym co nas spotkało tylko tym czy i jakie szkody wyrządziło to w naszej psychice. To pojęcie totalnie względne zależy od człowieka. Jeden przejdzie gwałt nie rozwinie ptsd a inna osoba rozwinie ptsd bo wysmiali ja koledzy w szkole. Próg inny i wgl wszystko zależy od szybkosci pomocy od środowiska i zaopiekowania tej osoby. Tak czy siak jeśli przeszłaś już kilka traum to współczuję, i pewnie rozwinęło się complex PTSD juz. Bądź silna i opiekuj się sama sobą z miłością 

wiem wiem 🙂 psycholog mi wszystko wyjaśniła 👍🏽 ile szkód wyrządziła trauma w moim organizmie to temat na inny czas. Dziękuję ❤️ 

Edytowane przez Kama_9393

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 6.07.2026 o 16:21, Kama_9393 napisał(a):

Hej, dzięki za odpowiedź:) 

mam pewność że to co teraz przechodzę to trauma (w przeszłości też było kilka traumatycznych sytuacji). To nie jest zwykły stres. Mogę napisać o zdarzeniach z przeszłości: tonięcie na basenie, to tzw. trauma ostra. Inna sytuacja z przeszłości-mobbing w pracy (wyzywanie przez szefa od idiotek i debilek) czyli przemoc psychiczna, która niszczy od środka.

Nerwica lękowa zaczęła się u mnie 17 lat temu, już wtedy byłam zalękniona, wystraszona więc ten mobbing w pracy jeszcze bardziej mnie dobił. O obecnej sytuacji (traumie) za wiele na razie nie chcę jeszcze mówić ale to stalking, wyzwiska, groźby, moje samopoczucie jest coraz gorsze. Mogę jeszcze dodać że jestem DDA czyli dzieciństwo też nie było kolorowe niestety. 

Moja psycholog mówiła że z całą pewnością to były Traumy niestety.

Przykro mi że to przeszłaś, pewnie jest ci lekko 

Współczuję Ci tych trudnych doświadczeń. Mam nadzieję, że obecna sytuacja rozwiąże się jak najszybciej i że dbasz również o swoje bezpieczeństwo, bo połączenie stalking i gróźb to nie brzmi za dobrze:/ 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

23 godziny temu, mała_mi123 napisał(a):

Co jest gorsze niż wypadek?

Tak jak Dalila napisała to trochę pisałam o tym na forum.

 

23 godziny temu, mała_mi123 napisał(a):

?

Jakiś czas po tym dziwnym wypadku zaczęłam mieć koszmary na ten temat często jeszcze przeplatające się z treściami innej traumy, wracały do mnie odczucia z tego wypadku i bałam się wrócić na to miejsce ale pomogło mi wielokrotne opowiadanie o tym i wracanie na to miejsce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

22 godziny temu, Dalila_ napisał(a):

Mi się zdaje że she123 już gdzieś pisała troche co ja spotkało. Chyba sama zapomniała 

 

Pamiętam ale wolę nie myśleć o tym, bo nie jest to dla mnie obojętne i pewnie nigdy nie będzie. Jak mi się coś z tym skojarzy jest mi źle

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 godzin temu, 123she napisał(a):

Współczuję Ci tych trudnych doświadczeń. Mam nadzieję, że obecna sytuacja rozwiąże się jak najszybciej i że dbasz również o swoje bezpieczeństwo, bo połączenie stalking i gróźb to nie brzmi za dobrze:/ 

Bardzo ci dziękuję:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 6.07.2026 o 20:07, czarna rzodkiew napisał(a):

Urocze jest przytulanie małej "siebie". Tego dziecka już nie ma.

 

W dniu 6.07.2026 o 20:58, Verinia napisał(a):

Do mnie to nie przemawia i nigdy nie przemawiało. Ale jak pomaga to przytulaj.

 

Jak miałem z 15 lat to też mi kiedyś jakaś terapeutka robiła ten eksperyment myślowy żeby "przytulić siebie samego z dzieciństwa" i miało mi to pomóc na nerwice i depresje

Jak dla mnie to to jeszcze bardziej na banie wchodzi jak sobie robimy takie zabiegi i tworzymy taką dziwną bańkę 

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie zakończyła się nie dawno półroczna terapia pod kontem ptsd. Polegała na ekspozycji i podsumuje to jednym zdaniem: Działo się intensywnie i było „mocno”. Nie zdawałem sobie sprawy ze będzie to takie trudne do przepracowania. Ale żyję, nie wyłożyłem kopyt i zbieram się po tym do kupy jakoś

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Verinia napisał(a):

 

Pomogło?

Ciężko tak na świeżo mi to obiektywnie stwierdzić. Hardcore bo musiałem się zmierzyć z pewnymi rzeczami w pracy. Czy pomogło przekonam się za jakiś czas myślę. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lepiej na pewno nie. Czuję ulgę, że to się już zakończyło 

1 minutę temu, Verinia napisał(a):

Czujesz się jakoś inaczej? Lepiej, czy dochodzisz do siebie?

Czuję się zmielony i jakby czołg po mnie przejechał - tak bym to określił 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×