Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

3 moich bliskich znajomych zginęlo tragicznie w wypadkach..samochodowych:(

1 zginął moj dobry kolega w roku 2005 przejechany przez pijanego kierowce, (moj kolega wracał z imprezy , tez za duzo wypił i sie przewrocił na poboczu) przejechało go dwoch kierowcow.Jednen sie nawet nie zatrzymał.:(Wspaniały był z niego czlowiek..Potem zginął moj i mojego męza naprawde najlepszy i najblizszy przyjaciel.Z moim mezem znali sie od przedszkola.:( Spedzalismy razem sporo czasu.Zawsze było wesoło, bo on byl wesołym człowiekiem.W ROKU 2006, SWIAT na chwile przestal istniec, gdy dowiedzielismy sie o jego smierci.Nie moglismy uwierzyc, przez tydzien to bylismy w tak ogromnym szoku, ze w ogole nic do nas nie docierało, ja myslałam, momentami, ze to jakis głupi zart, dopiero po pogrzebie zaczeło dochodzic do mnie to co jest prawda.Tez zginął w wypadku samochodowym.Na miejscu.Jego samochod wygladał starsznie, on tez był mocno poturbowany.Nie mial szans przezyc.Zginął nie z własnej winy.Z PRZECIWKA z zakretu, po prostu wjechał na niego samochod i uderzył czołowego w jego auto.Dodam, ze oba auta jechały dosc szybko.Trauma okropna, tym bardziej, ze zycie juz bez niego nie bedzie takie samo, własnie dlatego, ze w całym tym smutnym, ponurym swiecie, on był taka iskierką takim wiecznym optymistą, człowiekiem spokojnym i bardzo pomocnym, dobrym człowiekiem, wspaniałym powiernikiem i przyjacielem.Do tego potrafił rozbawic kazdego smutasa, w tym mnie, osobe czesto melancholijna i zasmucona.No i jak nie popadac w nerwice??Bo jak sobie wyjasnic taka smeirci?to nie ma logicznego wytłumaczenia.Dodam, ze w 2004 własnie pojawiła mi sie nerwica natrectw.W roku 2008 tez zginął nasz kuzyn, dobry mielismy z nm kontakt, tz zginął tragicznie, nie bede opisywac jak bo to juz nie ma znaczenia.Tez w sposob bezsensowny zginał i tez w kwiecie wieku, jak pozostałe osoby.Tez był chodzącym pozytywem.Jak giną tacy pogodni ludzi , to ja nie wiem jak tu nie miec deprechy?To i wiele innych pewnie zdarzen miało wpływ na moją nerwice ..bo mam nerwice natrectw., a moze nawet bardziej lękową, czesto sie lękam sama nie wiem czego,a pozniej pojawiaja sie natrectwa myslowe.Nie wierze, ze te wypadki nie miały wpływu na moja osobowisc i na układ nerwowy:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

No tak, jeśli coś tragicznego powtarza się w naszym życiu - zaczynamy wierzyć w pecha... Przykro mi potegopodswiadomosci z powodu śmierci Twoich bliskich - nie ma większej tragedii w życiu niż taka strata. Staraj się nie popadać w uprzedzenia - choć zdaję sobie sprawę jakie to trudne bo samej jest mi bardzo trudno walczyć z przeświadczeniem, że jestem pechowa... rozumie więc Twoje dążenie do znalezienia jakiegokolwiek wytłumaczenia tego, co doświadczyłaś. Czasem jednak trzeba [i warto] pogodzić się z samym faktem tego, że coś się stało niż utrudniać sobie życie uprzedzeniami. W Twoim przypadku - bliscy, których straciłaś na pewno nie chcieli by, abyś się pogrążała w strachu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciesz się tym co masz. Ludzie których straciłaś... Nie odzyskasz ich w taki sposób jak byś chciała. Po prostu pogódź się z tym co się stało i nie pozwalaj, żeby te zdarzenia miały negatywny wpływ na to kim jesteś teraz lub kim będziesz. Bo życie trwa nadal.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×