Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
megii

brak zrozumienia od najbliższych

Rekomendowane odpowiedzi

chciałam zapytać was jak to jest z najbliższymi tzn mam na mysli osoby bliskie waszemu sercu.

Mój chłopak np. twierdzi że nie rozumie mojej choroby. Jak dotąd układało nam się dobrze, wiecie miał być ślub, wspólny dom, dziecko.... Teraz kiedy zaczęłam chorować, gorzej się czuć on poprostu mnie unika, mówi że ma swoje kłopoty też, swoje sprawy, a ja siedzę sama w domu od rana do wieczora bo przeciez boję się wyjść a on tylko smsa przyśle jak i co i czasami zadzwoni, albo i nie....

Ta choroba niszczy moje życie a on mi nie pomaga....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Megii to na pewno przykra sprawa, i nie pomaga taka sytuacja w ogóle, moi najbiżsi to akurat rozumieją a przynajmniej dziwnie się nie zachowuje jak biegam po mieszkaniu i panikuje jak ostatni dureń, z tym że po prostu wiem że tego i tak do końca nigdy nie skuma, bo trudno o takie coś, kiedy byłem zdrowy nawet nie przypuszczałem że takie różne jazdy może wytwarzać psychika w postaci nerwicy.

Może być też tak Megi że po prostu sam się boi, bo nie wie co to jest i o co w ogóle chodzi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ale ja go teraz potrzebuje......:( ja mu to tłumaczyłam że to jest takie okropne i niby wydawało się że rozumie to a teraz .............ehhhhh powiem szczerze że nawet nie chce mi się do niego przytulić kurcze odrzuciło mnie od niego.

A jeśli chodzi o rodziców to mnie rozumieją nawet bardzo i pomagają mi jak tylko mogą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

moj chlopak mnie rozumial bo sam to przechodzil. ja natomiast rozumiem tez ludzi ktorzy nas nie rozumieja ;) wyobrazcie sobie jakbyscie wy sie zachowali na ich miejscu. nerwica to bardzo "dziwna choroba", dla zdrowych ludzi wydaje sie nieistniejaca. dopiero jak ktos sam tego doswiadczy to zrozumie.jezeli jestes bardzo blisko ze swoim chlopakiem to moze wybierzcie sie razem do psychologa od nerwic i porozmawiajcie wszyscy razem. jezeli nie bedzie chcial tego dla ciebie zrobic to coz... bedzie znaczylo ze nawet sie nie stara zrozumiec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a może poprostu ma mnie za wariatkę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

moze... dlatego ja bym porozmawiala spokojnie i zaproponowala wizyte u psycholog , ktora by mu wyjasnila na czym polega ta cala nerwica

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

moj maz przejmowal sie do chwili kiedy pani doktor z pogotowia powiedziala do mnie: prosze pani ja tu nic nie widze,pani ma "tylko" nerwice a tym to do psychiatry prosze a nie do mnie....no i maz przezten tekst zrozumial tyle,ze nic mi nie jest :?:evil:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dzisiaj na onecie był świetny artykul o depresji i nerwicy, czytał ktos?? ja podesłalam ten artykuł mojemu chłopakowi i chyba pomogło...może ja nie umiałam mu wytłumaczyć co to jest i z czym się to je:)

pozdrawiam wszystkich

 

---- EDIT ----

 

a jednak........poddaje sie facet mnie zostawił i to w takim momencie.....beznadzieja, nie chce mi sie żyć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×