Skocz do zawartości
Nerwica.com

Gdyby podarowano Ci pudełko....


Fuji

Rekomendowane odpowiedzi

Na tę chwilę swojego psa. Poza nim nic innego nie przychodzi mi do głowy, widocznie nic dla mnie nie miało tyle znaczenia co obecność kochanego pupila (pisząc to, już mam łzy w oczach, jeszcze za świeży temat, wolę nie myśleć o nim na co dzień... no i masz ci los, poszedł płacz). Ciekawy temat, swoją drogą.

mucha.gif.a7a30592dde3f5402afba05f58d839ba.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

27 minut temu, Fuji napisał(a):

Gdyby podarowano Ci pudełko zawierające wszystko co kiedykolwiek straciłeś, co byś w nim poszukał najpierw?

Taka myśl.....

Zamknąłbym je żeby już nic nie musieć więcej tracić.

Ze wszystkimi dotychczasowymi stratami się jakoś pogodziłem. Ale każda kolejna wyniszcza.

 

 

 

 

A może jednak czegoś uczy?

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, shadow_no napisał(a):

Zamknąłbym je żeby już nic nie musieć więcej tracić.

Ze wszystkimi dotychczasowymi stratami się jakoś pogodziłem. Ale każda kolejna wyniszcza.

Tracimy jedno, zyskujemy drugie. Wszechswiat nie uznaje pustki. 

Zamknięcie pudełka nie jest rozwiązaniem. 

To jak z tymi talentami.....

Albo się je rozmnaża albo zakopuje.

Czasami trzeba coś stracić żeby to docenić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

22 godziny temu, Fuji napisał(a):

Czasami trzeba coś stracić żeby to docenić.

Tu się w pełni zgadzam.

Takie orzeźwienie myślę, że nie jednej osobie by się przydało. Np. tym narzekającym wiecznie na kraj w którym żyjemy, że tu tak źle i tak nie dobrze.

 

A w sumie Ty nie napisałeś co byś wziął z tego pudełka?

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

p.s. a poza tym to mega fajne pytanie, myślę sobie o nim.. bo po pierwsze zmusza do zanużenia się po to co najważniejsze i dostrzeżenia, że miejscami w tym pudełku czasoprzestrzen sie mocno nagina i niektore starcone rzeczy nie są okazuję się albo nie muszą być stracone tak do konca... Może są w określonej formie z pakietem rozrysowanych scenerii i kontekstów... ale istnieją jakoś.  Choć niestety nie wszystkie , tak jak zmarli bliscy niestety.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 28.10.2026 o 14:50, shadow_no napisał(a):

A w sumie Ty nie napisałeś co byś wziął z tego pudełka?

 Sam nie wiem. Zastanawiam się.  Skoro to pudełko to powinny w nim być przedmioty.

 No ale odpowiedzi mówią jasno, że to nie rzeczy materialne są najważniejsze. 

Nikt z was nie chciał wyciągać z tego pudełka niczego materialnego. 

 

Co ja bym wyciągnął....?

Wyjąłbym zmarnowane szanse i już wiedział co robić z nimi z innej perspektywy.

Jak rzeźbiarz trzymający w szopie drewno. Wie dopiero za jakiś czas, że z tego kawałka coś jednak będzie. 

To bardzo trudne pytanie wbrew pozorom.

7 godzin temu, Niewkopomonowana napisał(a):

Czas, który straciłam na nieodpowiednią osobę i zaufanie do ludzi, do facetów -ogólnie.

Tracimy ją to czas. Ale tego się nie powinno nigdy żałować. To głupie ale tak chyba jest. 

Ci którzy sprawili nam największy ból są najlepszymi nauczycielami.

Kto w szkole miał takiego cool luźnego nauczyciela to wie, że niewiele wyniósł z jego lekcji. No a taki co uczy twardą ręką jednak wymusza to abyśmy coś robili. Siłą bo siłą ale liczy się efekt.

Nie mówię o jakimś złośliwym nauczycielu ale o takim co coś wymagał w ludzki sposób. 

Przeżyłem straszną patologię i to mnie wzmocniło. 

Gdyby to co mnie spotkało stało się dzisiaj to by dla niektórych skończyło niezłymi wyrokami i sporym odszkodowaniem. 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Fuji napisał(a):

 Sam nie wiem. Zastanawiam się.  Skoro to pudełko to powinny w nim być przedmioty.

 No ale odpowiedzi mówią jasno, że to nie rzeczy materialne są najważniejsze. 

Nikt z was nie chciał wyciągać z tego pudełka niczego materialnego. 

 

Co ja bym wyciągnął....?

Wyjąłbym zmarnowane szanse i już wiedział co robić z nimi z innej perspektywy.

Jak rzeźbiarz trzymający w szopie drewno. Wie dopiero za jakiś czas, że z tego kawałka coś jednak będzie. 

To bardzo trudne pytanie wbrew pozorom.

Tracimy ją to czas. Ale tego się nie powinno nigdy żałować. To głupie ale tak chyba jest. 

Ci którzy sprawili nam największy ból są najlepszymi nauczycielami.

Kto w szkole miał takiego cool luźnego nauczyciela to wie, że niewiele wyniósł z jego lekcji. No a taki co uczy twardą ręką jednak wymusza to abyśmy coś robili. Siłą bo siłą ale liczy się efekt.

Nie mówię o jakimś złośliwym nauczycielu ale o takim co coś wymagał w ludzki sposób. 

Przeżyłem straszną patologię i to mnie wzmocniło. 

Gdyby to co mnie spotkało stało się dzisiaj to by dla niektórych skończyło niezłymi wyrokami i sporym odszkodowaniem. 

 

 

bredzisz trochę.

🦋 i don't trust people who fit in. 🦋

you guys are so f***ing boring. 🦋

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Niewkopomonowana napisał(a):

Tracimy ją to czas. Ale tego się nie powinno nigdy żałować. To głupie ale tak chyba jest. 

Ci którzy sprawili nam największy ból są najlepszymi nauczycielami.

nie powinnam tego żałować? w imię czego?

Tak, to głupie co piszesz i tak jest, bez "chyba:.

Najwięksi nauczyciele, którzy dokonali na nas mentalnej rzezi. I co mnie to nauczyło? Bardziej spójrz przez, co człowiek musi przechodzić i z czym musi żyć, po takim "największym bólu" od "najlepszych nauczycieli".

 

wkurzyła mnie twoja wypowiedź, żenada. sory. czegoś takiego nie powinno się wgl mówić i pisać.

4 minuty temu, Niewkopomonowana napisał(a):

Kto w szkole miał takiego cool luźnego nauczyciela to wie, że niewiele wyniósł z jego lekcji. No a taki co uczy twardą ręką jednak wymusza to abyśmy coś robili. Siłą bo siłą ale liczy się efekt.

jesteś sadomasochistą? lubisz ból? Czyli, żeby Cię do czegoś nakłonić, do nauki, czy działania, to trzeba użyć "twardej ręki", bo siła i liczy się "efekt". Jest Ci dobrze w tym miejscu?

🦋 i don't trust people who fit in. 🦋

you guys are so f***ing boring. 🦋

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, Niewkopomonowana napisał(a):

Przeżyłem straszną patologię i to mnie wzmocniło. 

Gdyby to co mnie spotkało stało się dzisiaj to by dla niektórych skończyło niezłymi wyrokami i sporym odszkodowaniem. 

 

Patologia Cię wzmocniła? Ja przez lata bałam się ludzi i to raczej mnie osłabiło, niż wzmocniła. A to że wyszłam, to lata cholernych wzmagań z tym i chorobą, traumami, flashbackami, uzaleznieniami, wyobcowaniem wszędzie, szpitalami. Tez miałam przemoc, i nie kurwa, nie wzmoniło mnie to , tylko zgnoiło. Spróbuj to zrozumieć, bo ja nie czaję wgl Twojego toku rozumowania. Ciągle narzekasz jak ci źle, potem że dobrze. Więc może nie jesteś taki silny?

 

A o odszkodowaniu nie rozumiem, co to ma do wzmocnienia i lekcji? Czyli, że mogłeś dostać kasę za przemoc? 

 

Jakie masz profity od brutalnych nauczycieli w twoim życiu?

🦋 i don't trust people who fit in. 🦋

you guys are so f***ing boring. 🦋

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też nie uważam, żeby patologia wzmacniała. Zależy od charakteru. A z lekcji surowych i wymagających nauczycieli wyniosłam tylko stres, stres i jeszcze raz stres, i teraz stresuję się wszystkim. Za to mile wspominam wyluzowanych nauczycieli, szczególnie pana od fizyki, który łączył zabawę z nauką, tyle lat minęło, a ja wciąż pamiętam większość jego szkolnych eksperymentów i wygłupów.

mucha.gif.a7a30592dde3f5402afba05f58d839ba.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, Fuji napisał(a):

 

Tracimy ją to czas. Ale tego się nie powinno nigdy żałować. To głupie ale tak chyba jest. 

Ci którzy sprawili nam największy ból są najlepszymi nauczycielami.

Kto w szkole miał takiego cool luźnego nauczyciela to wie, że niewiele wyniósł z jego lekcji. No a taki co uczy twardą ręką jednak wymusza to abyśmy coś robili. Siłą bo siłą ale liczy się efekt.

Nie mówię o jakimś złośliwym nauczycielu ale o takim co coś wymagał w ludzki sposób. 

Przeżyłem straszną patologię i to mnie wzmocniło. 

Gdyby to co mnie spotkało stało się dzisiaj to by dla niektórych skończyło niezłymi wyrokami i sporym odszkodowaniem. 

 


Hmm... to jest bardzo delikatny temat.. Ja mysle, że troche kumam co mówisz i czesto miałam podobne mysli. Czasem się zastanawiam na ile w tym rezyliencji, zdolnosci do adaptacji i wyciagania wnioskow etc a na ile wlasnie wchodzenie w uzasadnianie przemocy zeby nie zdezyc sie z pewnym bólem... Cienka granica tu jest bardzo. 
Ale to wazny wątek moim zdaniem

Godzinę temu, czarna rzodkiew napisał(a):

Też nie uważam, żeby patologia wzmacniała. Zależy od charakteru. A z lekcji surowych i wymagających nauczycieli wyniosłam tylko stres, stres i jeszcze raz stres, i teraz stresuję się wszystkim. Za to mile wspominam wyluzowanych nauczycieli, szczególnie pana od fizyki, który łączył zabawę z nauką, tyle lat minęło, a ja wciąż pamiętam większość jego szkolnych eksperymentów i wygłupów.

Nooo, tak, nie zawsze powiedzienie ,, co nas nie zabije to nas wzmocni " jest prawda. Czasem tak, czasem wymusi wieksza kreatywnosc i wlasnie jakas hardosc, bunt, czasem nas złamie.. i tu nie ma reguły w ogole... 
A szkoła to temat jest szeroki wlasnie... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×