Skocz do zawartości
Nerwica.com

Lifehack, gamechanger - rzeczy, które nam pomagają w codziennym życiu


shadow_no

Rekomendowane odpowiedzi

Nie jestem pewna z tymi piecami, bo ekogroszek to też jest w zasadzie węgiel tylko drobny i z jakaś tam kalorycznoscia. Tu na obrazku jest właśnie napisane na jakiej zasadzie działa taki kościół, ale bezsensu ta rada bo Ty sam nie rozpalasz w takim kotle bo jest podajnik i żuje sobie. Ogolnie to moze ktoś wyliczył czy się bardziej opłaca na prąd samą wodę ogrzewac latem czy tym węglem. Bo my mamy jakiś za mały zug i dymi się właśnie jak jest mała temp pieca

Nie kościół tylko kocioł

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

19 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Nie jesteśmy do gazu podłączeni. Ale fakt piece na gaz też są a.... słyszałam słuchy że mają zakazać 🤣 także kto się podłączył to teraz się będzie musiał odłączać 

Mają zakazać instalacji w nowych budynkach od 2030 r., w budynkach użyteczności publicznej od 2028 r. 

W domach już wybudowanych możesz mieć jako samodzielne źródło ciepła do 2040 r., potem jako dodatkowe źródło ciepła oprócz tego "zeroemisyjnego". 

W praktyce do 2040 r. może się wszystko wydarzyć, włącznie z rozpadem UE, trzecia wojna światowa czy wielką migracja ludów i susła perełkowanego, zatem bez spiny.

Pompy ciepła już pokazały swe możliwości podczas ostatnich mrozów. Jak słyszę że ktoś musi czekać 8 h od jej uruchomienia do ogrzania domu to współczuję. 

Czekam na powołanie służb wyposażonych w odpowiednie nakazy do wjazdu na teren posesji i weryfikacji naszych palenisk, oprócz oczywiście służb dronowych.

Już widzę jak emerytów i zarabiających najniższą będzie stać na zeroemisyjność, podczas gdy Chinole, Hindusi, Ruscy i Amerykanie będą dokładać do kotła 😂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, mała_mi123 napisał(a):

Mają zakazać instalacji w nowych budynkach od 2030 r., w budynkach użyteczności publicznej od 2028 r. 

W domach już wybudowanych możesz mieć jako samodzielne źródło ciepła do 2040 r., potem jako dodatkowe źródło ciepła oprócz tego "zeroemisyjnego". 

W praktyce do 2040 r. może się wszystko wydarzyć, włącznie z rozpadem UE, trzecia wojna światowa czy wielką migracja ludów i susła perełkowanego, zatem bez spiny.

Pompy ciepła już pokazały swe możliwości podczas ostatnich mrozów. Jak słyszę że ktoś musi czekać 8 h od jej uruchomienia do ogrzania domu to współczuję. 

Czekam na powołanie służb wyposażonych w odpowiednie nakazy do wjazdu na teren posesji i weryfikacji naszych palenisk, oprócz oczywiście służb dronowych.

Już widzę jak emerytów i zarabiających najniższą będzie stać na zeroemisyjność, podczas gdy Chinole, Hindusi, Ruscy i Amerykanie będą dokładać do kotła 😂

Chińczycy to raczej nie, bo tam się promuje zielone źródła energii i w wielu regionach palenie węglem i nawet drewnem już jest zakazane. Zwłaszcza w tych gęsto zaludnionych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×