Skocz do zawartości
Nerwica.com

Raccoon


Raccoon

Rekomendowane odpowiedzi

4 minuty temu, Raccoon napisał(a):

 

Wysyłałem im kasę ale to było kiedyś, przed 2023 jeszcze, jak było dobrze i normalnie pracowałem. Ja ogólnie mam skłonność do izolowania się jak się dzieje źle po prostu.

Rozumiem, że można się izolowac, ale to jednak jest dla mnie zaskakujace, tym bardziej, że nie mieszkacie od siebie daleko. Patrze ze swojej perspektywy.

1 minutę temu, Raccoon napisał(a):

A prawda jest taka że jestem bezużyteczny i nie ma ze mnie żadnego pożytku. Powinni mnie wziąć na wojnę to bym się do czegoś przydał. Za Ojczyznę...

Po pierwsze, niepotrzebnie tak siebie oceniasz.

Po drugie, mniejmy nadzieje, że żadnej wojny nie będzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

13 minut temu, Raccoon napisał(a):

A prawda jest taka że jestem bezużyteczny i nie ma ze mnie żadnego pożytku. Powinni mnie wziąć na wojnę to bym się do czegoś przydał. Za Ojczyznę...

Nie chciałbym negować Twojej szlachetnej i patriotycznej postawy ale nikt nam raczej karabinu nie da. Nie mniej jednak można zawsze być jak główny bohater filmu pt. "Przełęcz ocalonych".

Wojny nie będzie na 100 procent chyba, że Ci imperialiści z Hameryki będą dalej podjudzać oni bardzo to lubią. Szczególnie ten pomarańczowy Trup. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Prince of darkness napisał(a):

Nie chciałbym negować Twojej szlachetnej i patriotycznej postawy ale nikt nam raczej karabinu nie da. Nie mniej jednak można zawsze być jak główny bohater filmu pt. "Przełęcz ocalonych".

Wojny nie będzie na 100 procent chyba, że Ci imperialiści z Hameryki będą dalej podjudzać oni bardzo to lubią. Szczególnie ten pomarańczowy Trup. 

 

Dlaczego nie da? Nerwicowcy mają kat A

A kat D jest w czasie pokoju tylko niezdolna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W 2022 pojechałem do Warszawy oglądać defiladę żołnierzy na żywo z okazji Święta Wojska Polskiego. Myślałem że zejdę tam na udar cieplny jakiś, ale było warto. Niesamowite wrażenia, polecam każdemu.

Edytowane przez Raccoon

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

27 minut temu, cynthia napisał(a):

Jak wygląda twoje leczenie psychiatryczne?

 

W 2016 nastąpił ten niechlubny moment 😄 Ale nawet wtedy jeszcze jakoś sobie radziłem na szczęście mniej lub lepiej, pracowałem, wychodziłem z domu. Od 2023 niestety nastąpiło jakieś cofnięcie się w rozwoju. W 2023 byłem w trybie nagłym w psychiatryku, w 2024 sam zgłosiłem się na oddział, w 2025 byłem na oddziale dziennym, na którym naprawdę odczułem dużą poprawę i miałem nadzieję że się utrzyma a potem po powrocie do domu znowu zjazd. I tak się bujam od 3 lat, eh. Oprócz psychiatryka miałem też inne przygody kiedyś, np. miałem czas w swoim życiu że myłem się do krwi bo czułem się ciągle brudny do tego stopnia, że mi zaczęła skóra pękać do krwi i nie mogłem spać z bólu 🫨

Edytowane przez Raccoon

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Raccoon napisał(a):

 

W 2016 nastąpił ten niechlubny moment 😄 Ale nawet wtedy jeszcze jakoś sobie radziłem na szczęście mniej lub lepiej, pracowałem, wychodziłem z domu. Od 2023 niestety nastąpiło jakieś cofnięcie się w rozwoju. W 2023 byłem w trybie nagłym w psychiatryku, w 2024 sam zgłosiłem się na oddział, w 2025 byłem na oddziale dziennym, na którym naprawdę odczułem dużą poprawę i miałem nadzieję że się utrzyma a potem po powrocie do domu znowu zjazd. I tak się bujam od 3 lat, eh.

Słuchaj, widzę, że choroba uniemożliwia ci normalne życie. W takiej sytuacji możesz złożyć papiery do ZUSu i ubiegać się o rentę socjalną. Do tego potrzebujesz świstek od psychiatry o aktualnym stanie zdrowia. Spróbuj, może coś zdziałasz, a nuż się uda, każdy grosz się liczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

22 minuty temu, cynthia napisał(a):

Słuchaj, widzę, że choroba uniemożliwia ci normalne życie. W takiej sytuacji możesz złożyć papiery do ZUSu i ubiegać się o rentę socjalną. Do tego potrzebujesz świstek od psychiatry o aktualnym stanie zdrowia. Spróbuj, może coś zdziałasz, a nuż się uda, każdy grosz się liczy.

 

Eee, nigdy o tym nie myślałem nawet, wydaje mi się że to dla naprawdę schorowanych osób a nie dla takich leni jak ja 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Raccoon napisał(a):

Oprócz psychiatryka miałem też inne przygody kiedyś, np. miałem czas w swoim życiu że myłem się do krwi bo czułem się ciągle brudny do tego stopnia, że mi zaczęła skóra pękać do krwi i nie mogłem spać z bólu 🫨

Jak kiedys bedziesz się starał o stopiń niepełnosprawnosci to o tym opowiedz. Takie mam doświadczenie, to robi wrażenie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czuję się ułomny i beznadziejny. 

 

Pracowałem w call center i nabawiłem się jelita drażliwego, ciągle pretensje czemu siedzę długo w łazience, restrykcyjne przerwy, raz wstrzymywałem tak długo, że dostałem dreszczy i dosłownie osunąłem się na ziemię bo nie miałem sił.

 

Pracowałem na magazynie, przy przenoszeniu towaru złapał mnie taki ból kręgosłupa, że upadłem, wypuściłem towar i złamałem sobie rękę, jeszcze musiałem to ukrywać żeby się nie dowiedzieli.

 

Pracowałem jako kurier, przy wchodzeniu do frimy po schodach gdzie miałem dostarczyć paczkę na czas i już byłem spóźniony dostałem takiej zadyszki, że straciłem przytomność.

 

Poszedłem do pracy na sortowni, pierwszy dzień nie wytrzymałem już i pęcherz dał o sobie znać.

 

Do niczego się nie nadaję, jestem tylko odpadem społecznym do utylizacji

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, bei napisał(a):

Jak kiedys bedziesz się starał o stopiń niepełnosprawnosci to o tym opowiedz. Takie mam doświadczenie, to robi wrażenie.

 

Ja mam to w papierach. W sensie dokumentacja od dermatologa, bo długo się męczyłem ze skutkami tego, stany zapalne miałem. Ja mam tego grube teczki ogólnie, całego swojego syfu. Np. też z pobytu w szpitalu jak mi stwierdzili ibs na tle nerwowym, kiedy nie mogłem jeść nic, ciągle miałem biegunki i ważyłem niewiele ponad 40 kg

Edytowane przez Raccoon

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Raccoon napisał(a):

Do niczego się nie nadaję, jestem tylko odpadem społecznym do utylizacji

Mogę to samo o sobie powiedzieć. Ale jaki w tym cel? Nie lepiej zadziałać? W jakikolwiek sposób? Nie możesz pracować, bo odzywa się twoje psychika, z którą nie jest najlepiej z tego co piszesz. Zrób coś dla siebie. Spróbuj. Wiem, że pierdolę trzy po trzy. Ale życie w stagnacji nic ci nie da, tylko kolejne problemy nie tylko natury psychicznej. To błędne koło.

Jeśli chciałbyś popisać, dowiedzieć się czegoś, czy po prostu się wyżalić to możesz pisać. 🙂 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, cynthia napisał(a):

Mogę to samo o sobie powiedzieć. Ale jaki w tym cel? Nie lepiej zadziałać? W jakikolwiek sposób? Nie możesz pracować, bo odzywa się twoje psychika, z którą nie jest najlepiej z tego co piszesz. Zrób coś dla siebie. Spróbuj. Wiem, że pierdolę trzy po trzy. Ale życie w stagnacji nic ci nie da, tylko kolejne problemy nie tylko natury psychicznej. To błędne koło.

Jeśli chciałbyś popisać, dowiedzieć się czegoś, czy po prostu się wyżalić to możesz pisać. 🙂 

 

Mam wrażenie że za bardzo chcę i za bardzo mi zależy dlatego mi nigdzie nie wychodzi. Ale no ludzie pracują po kilkanaście lat w jednej pracy i mają się dobrze a ja tak skaczę od jednej do drugiej i nigdzie nie mogę zagrzać miejsca. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Raccoon napisał(a):

 

Mam wrażenie że za bardzo chcę i za bardzo mi zależy dlatego mi nigdzie nie wychodzi. Ale no ludzie pracują po kilkanaście lat w jednej pracy i mają się dobrze a ja tak skaczę od jednej do drugiej i nigdzie nie mogę zagrzać miejsca. 

Wiesz, ja próbowałam parę razy, w różnych robotach i nie dawałam rady. Twoje objawy jak odpisujesz sa pewnie spowodowane stresem. I na początek tym się zajmij, by go w zdrowym stopniu wyeliminować. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Raccoon call center to jest przecież masakra jesli chodzi o stres. Sama nie miałam okazji spróbować bo mnie nie przyjeli, a jak kiedys innido mnie zadzwonili i powiedzieli, że infolinia wychodząca, to im odpowiedziałam ze przecież zapisywałam się na przychodzacą. Więc omineło mnie to niemiłe doświadczenie.

12 minut temu, Raccoon napisał(a):

Pracowałem na magazynie, przy przenoszeniu towaru złapał mnie taki ból kręgosłupa, że upadłem, wypuściłem towar i złamałem sobie rękę, jeszcze musiałem to ukrywać żeby się nie dowiedzieli.

Niepotrzebnie to ukrywałeś.

 

A jak bśs spróbował coś dostarczać ale nie na czas, np. pizze? 

 

2 minuty temu, Raccoon napisał(a):

 

Mam wrażenie że za bardzo chcę i za bardzo mi zależy dlatego mi nigdzie nie wychodzi. 

Może coś w tym być. Desperacja nie pomaga. Może spróbuj do tego podejść na zasadzie, że idziesz na ten okres próbny i traktujesz to też na zasadzie czy tobie się spodoba, a nie tylko czy się sprawdzisz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×