Skocz do zawartości
Nerwica.com

Siostro pasy!


kamysto

Rekomendowane odpowiedzi

W dniu 9.01.2026 o 15:13, Lusesita Dolores napisał(a):

Ja byłam bardzo niepokornym pacjentem.

W ciągu 2-u miesięcznego pobytu zapieli mnie w pasy 2 razy. Raz jak się pociełam a drugi raz jak się wkur,wiłam na pielęgniarza ( głosy, kazały mi wziąć herbatę iść do dyżurki i za całym impetem wylać na niego, tak też zrobiłam).

Nie chciałam się podporządkować.

Jestem wolnym elektronem.

 

hej, nie fajne przeżycie. 

 

te głosy są destrukcyjne. możesz je przerywać? ja proponuje zadać to pytanie w dziale: "schizofrenia"

 

po co masz się bez sensu męczyć.

 

PAMIĘTAJ O ŻYCIU WIECZNYM!

Edytowane przez mateus

Niebo jeszcze tak daleko. ;)

 

schizofrenia czy nie schizofrenia oto jest pytanie.

 

Nie

Jak już nie będzie rzekomej beki to będzie BAN

Jakby że mną wytrzymywali to nie byłoby tyle hospitalizacji 

:D

 

Ostatni wpis o tym że debilizm nas pokonał uważam za nieaktualny.
Wystarczy użyć algorytmu np. solved problem@ albo fixed it@ albo fixed problem's@
I już. Żyjemy w lepszym świecie. Nie tylko w internecie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byłam parę razy, bo byłam zagrożeniem dla samej siebie. Oczywiście do przyjemnych doznań to nie należy, ale nie powiedziałabym, że urąga to godności ludzkiej. Ot, jeden ze sposobów, żeby zapewnić bezpieczeństwo.

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

 

Walc, Czesław Miłosz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, MicMic napisał(a):

Nigdy nie byłem w szpitalu psych. Jak tak to czytam, to coraz bardziej się przekonuję, że w razie myśli s, lepiej swój zamiar po prostu zrealizować niż dać się w ten sposób upodlić, narazić na wtórną traumę itp. 

Jebana polska służba zdrowia, tfu.

Dla mnie pasy nie były traumą ani upodleniem. Zawsze dbano o moją prywatność nawet w taki drobny sposób, że przykrywano mnie kołdrą, żeby nie było widać, że jestem przypięta pasami. I zasłonienie mojego łóżka parawanem, żeby nie ściągać wzroku innych pacjentów. A jak była taka możliwość, to przeniesienie do osobnej sali, w której miałam ciszę i spokój.

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

 

Walc, Czesław Miłosz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, MicMic napisał(a):

To daj namiary na ten szpital, na wszelki wypadek żeby było wiadomo gdzie się udać ;)

Najzwyklejszy, miejski szpital psychiatryczny ;) 

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

 

Walc, Czesław Miłosz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 godzin temu, MicMic napisał(a):

Nigdy nie byłem w szpitalu psych. Jak tak to czytam, to coraz bardziej się przekonuję, że w razie myśli s, lepiej swój zamiar po prostu zrealizować niż dać się w ten sposób upodlić, narazić na wtórną traumę itp. 

Jebana polska służba zdrowia, tfu.

Aha, czyli odchodząc już stricte od szpitali psychiatrycznych - jak będziesz po zabiegu zwykłym operacyjnym i z powodu niedotlenienia okołozabiegowego w 2 dobie po zabiegu przestaniesz być logiczny (dosyć częsta reakcja zwłaszcza u starszych osób) i będziesz chciał wyskoczyć z okna to personel np. chirurgii ma Ci na to pozwolić? Spoko, tylko uprzedź najpierw personel, mniej roboty dla nich. Pasy to nie jest domena tylko szpitali psychiatrycznych. Wiesz ilu pacjentów zapięłam osobiście w pasy pracując na kardiologii? Kilkunastu co najmniej. Łatwo się coś ocenia jak się nie rozumie do czego taka forma przymusu bezpośredniego służy. Ty traktujesz to jako upodlenie, a w rzeczywistości jest to forma ochrony życia ludzkiego. Na kardiologii przeważnie delikwent poleżał kilka h w pasach i jak skutki niedotlenienia ustępowały, nagle odechciewało mu się wyskakiwać z okna. Wystarczyło kilka godzin. Szpitale maja pozwalać teraz wg Ciebie pacjentom na wszystko, nawet tym okresowo nielogicznym? 
Nie masz bladego pojęcia co jeden pacjent na zwykłym 25-łóżkowym oddziale potrafi zrobić w takim okresie. Szkoda że nie mam już zdjęć jak wyglądał IOK po jednej akcji gdzie trzeba było użyć wobec pacjenta przymusu bezpośredniego. Nie rozmową takiego człowieka nie przekonasz do uspokojenia się, gadać sobie możesz wtedy jak do ściany, ściana szybciej posłucha niż taki człowiek.

Edytowane przez Catriona

"Twój mózg jest wystarczająco potężny, by tworzyć strach.
Wyobraź sobie, co potrafi, gdy zaczyna tworzyć nadzieję."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przenieśli mnie w psychiatryku do innego pokoju. Albo sam tam poszedlem. W każdym badz razie po paru dniach pojawil sie nowy kolega. Byl caly czas zapiety w pasy. Pielegniarki plotkowały, że jest zdolny do zabicia człowieka. W ogóle go nie uwalniali. 

Jakiś czas temu zdiagnozowano mi schizofrenie, ale czuje się dobrze. A to mój blog autorski

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×