Skocz do zawartości
Nerwica.com

Siwe włosy


Radek0003

Rekomendowane odpowiedzi

Muszę, jestem dla niej najbliższą osobą i kocham ją. Z tatą też mam kontakt,ale to tylko od święta. Mam dziewczynę i ona mnie naciska żebym się wyprowadził,ale nie mogę zostawić mamy w takim stanie,bo znam ją i kiedy ma gorszy dzień potrzebuje wsparcia. To nie tak,że rozpacza tylko przez wygląd i te włosy,już wielu lat cierpi na depresję,ale ten stary wygląd ją jeszcze dobił psychicznie 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 20.12.2025 o 21:13, Dalila_ napisał(a):

Dziwne że nikt tu nie napisał tego - A 40 lat skończył inżynier i jak wyglądał? 40 latek był cały siwiutki, no szpakowato-siwy. 

Do tego ilu jest mężczyzn co nie ma nawet 30 a już są łysi

Tak czy siak, super prezenty 

Serialowy 40latek wyglądał jak dzisiejszy 70latek wiec kiepska analogia 

W dniu 20.12.2025 o 22:24, Radek0003 napisał(a):

Dokładnie tak,ale to masz na myśli inżyniera z serialu 40 latek? Jeśli tak to tak było kiedyś i jest też dzisiaj. Te kompleksy mamy chyba są przez to,że się porównuje do innych kobiet,bo w tym wieku i i starszych kobiet nie widuje zbyt dużo siwych,bo albo farbują albo mają inne geny

Bardzo dobrze powodzenia ;) jak można coś poprawić w wyglądzie co ma wpłynąć na nastroj to czemu nie 

W dniu 21.12.2025 o 10:49, Dryagan napisał(a):

Tak tu tylko zostawię:

https://halotu.polsat.pl/styl-zycia/news-trend-na-siwe-wlosy-gwiazdy-ktore-wygladaja-bosko-w-tym-kolo,nId,7825981

 

https://wizaz.pl/fryzury/jak-nosic-siwe-wlosy-z-efektem-39wow39-modne-fryzury-i-wskazowki-403222-r1/

 

Poradź Mamie, żeby po prostu zadbała o te włosy, żeby ładnie je podstrzygła - będzie wyglądać na zadbaną, nawet z siwizną. Nie chodzi o to, że włosy są siwe, tylko jak się prezentują - ładna fryzura, makijaż - teraz jest moda na siwe włosy, znam osoby, które specjalnie tak farbują nawet

Oj nie. Ta moda jest, ale to wciąż obiektywnie maxymalnie postarza. Jesli komuś prywatnie sie to nie podoba to za Chiny moda nic nie zmieni w postrzeganiu. We Francji sporo dziewczyn tak lata i zawsze zadaje sobie pytanie czemu 20 parolatka chce wygladac na 50;) ale francuski styl to trochę odmienny stan świadomości.

W dniu 20.12.2025 o 23:24, Radek0003 napisał(a):

Te kompleksy mamy są pewnie przez to,że się porównuje do innych kobiet i z tego,że siwe włosy kojarzą się raczej ze starością. Tak kiedyś się nad tym zastanawiałem to w sumie jak rodzice w szkole przychodzili na wywiadówki to moja mama była jedynym siwym rodzicem, mieszkam w dość dużym bloku i też mieszkają starsi ludzie i moja mama jest najbardziej siwa i też na spotkaniach rodzinnych też jest najbardziej siwą osobą. Niby to tylko włosy, można zafarbować,ale tu też były problemy. To takie trochę robienie z igły widły z tym wszystkim,ale widzę,ze moją mamę to wszystko dobija od lat

45 lat to po prostu obiektywnie wciąż młoda laska i po prostu dlatego nie chce wygladac na 70 już abstrahujac od porównywania sie

W dniu 21.12.2025 o 11:50, Verinia napisał(a):

No właśnie też pomyślałąm o jakimś dobrym fryzjerem. Polecany, z dobrymi opiniami, a nawet za miastem. Myśłę że warto. Jakiś blond może?

Moja ma ponad 50 lat. Farbuje się na blond. Każdy mówi skąd znalazłam taką młodą mamę?

Fryzjerskie farby maja lepsze składy niz drogeryjne i tez bym poszla tym tropem jesli chodzi o uczulenie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 25.12.2025 o 16:31, Radek0003 napisał(a):

Mam dziewczynę i ona mnie naciska żebym się wyprowadził,ale nie mogę zostawić mamy w takim stanie,bo znam ją i kiedy ma gorszy dzień potrzebuje wsparcia.

Przepraszam, że będzie brutalnie, bo ja wiem, że to jest trudna sytuacja, ale inaczej chyba się nie da.

 

Pozwalając na taką parentyfikację (bo tak się to fachowo nazywa) doprowadzisz do sytuacji, w której matka umrze (bo każdy kiedyś umrze), a ty zostaniesz zupełnie sam, z tęsknotą za zmarnowanymi szansami i życiem, które mogłeś mieć, ale które poświęciłeś na niańczenie i wspieranie osoby, która to ciebie powinna wspierać, a do tego z rozpaczą, bo zawali się cały twój świat, a innego miał nie będziesz. Dziewczyna też wiecznie czekać nie będzie.

 

Twoja matka jawi mi się jako osoba nieporadna, która ucieka od problemów w alkohol, i opiera się na swoim dziecku (niszcząc mu w ten sposób życie), bo inaczej nie potrafi.

 

Zrobisz jak uważasz, ale matki i tak nie uratujesz. Nie da się uratować kogoś, kto nie chce dać sobie pomóc (chodzenie do sklepu, kupowanie farb, umawianie fryzjera, to nie jest pomoc tylko współzależność).

 

I nie, nie mówię, że to jest proste, bo zdecydowanie nie jest. Wiem, że ją kochasz i chcesz dla niej jak najlepiej. Ale mam wrażenie, że zatraciłeś w tym niańczeniu jej siebie. Miłość bez postawienia granic to nie jest miłość tylko autodestrukcja.

 

20 minut temu, Krejzi1 napisał(a):

45 lat to po prostu obiektywnie wciąż młoda laska i po prostu dlatego nie chce wygladac na 70 już abstrahujac od porównywania sie

45 lat to jest ten wiek, gdy nie jest się już młodym, ale nie jest się jeszcze starym. Natomiast każdy starzeje się inaczej, jedni szybciej, inni później, ale nie ucieknie się od tego, trzeba to zaakceptować. Takie życie, wszystkich nas to czeka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

22 minuty temu, Doktor Indor napisał(a):

 

 

45 lat to jest ten wiek, gdy nie jest się już młodym, ale nie jest się jeszcze starym. Natomiast każdy starzeje się inaczej, jedni szybciej, inni później, ale nie ucieknie się od tego, trzeba to zaakceptować. Takie życie, wszystkich nas to czeka.

Oczywiscie ze tak, nie ma innego wyjscia niz zaakceptowanie tego bo nie wszystkie objawy starości pofarbujesz 😛 ale akurat siwe włosy moim zdaniem są czyms tak banalnym do zmiany (prócz tutaj tego kejsu uczulenia), ze bez sensu byłoby tego nie zrobić jesli przeszkadza. Zwłaszcza ze nawet 20parolatki potrafia mocno osiwieć i im nikt nie każe godzić sie ze starością 😝 plus co innego kilka wlosow, co innego osiwieć po całości, zupelna zmiana wizerunku i zupełnie sie kobiecie nie dziwie ze nie chce tego zaakceptować (Zwłaszcza ze kazdy wokół sie farbuje tylko ona nie moze).

 

 

Co do relacji z matka to po części masz racje aczkolwiek jesli ona ma depresje to trochę inaczej sie to wszystko przedstawia. A podejrzewam ze ma skoro w wieku 45 lat syn musi ogarniać za nią takie sprawy jak fryzjer czy informowanie sie w jakichś babskich tematach. Ciekawe ile tez ma autor bo chyba b młody, jesli ma 20 to normalne ze jeszcze z nią mieszka itd.

Edytowane przez Krejzi1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Krejzi1 napisał(a):

ale akurat siwe włosy moim zdaniem są czyms tak banalnym do zmiany (prócz tutaj tego kejsu uczulenia), ze bez sensu byłoby tego nie zrobić jesli przeszkadza.

No to jest racja. Tylko że gdyby to był jedyny problem, to byłby załatwiony w jeden dzień przez pójście do sklepu przez rodzicielkę po farbę (albo do fryzjera, jak woli), zafarbowanie włosów, i zapomnienie o sprawie. No nie do końca zapomnienie, bo chodzeniu na farbowanie odrostów, ale generalnie ten temat nie zaprzątałby jej już głowy. To nie siwe włosy są tu problemem. Można je pofarbować (i nawet należy, jeśli ona czuje się z nimi źle), ale to jedynie zapudruje ten prawdziwy, głębszy problem.

 

2 godziny temu, Krejzi1 napisał(a):

Zwłaszcza ze kazdy wokół sie farbuje tylko ona nie moze

To mi chyba umknęło. Czemu nie może? Chodzi o to że są teraz święta i nowy rok? To tylko parę dni, a ten problem ciągnie się od lat.

 

2 godziny temu, Krejzi1 napisał(a):

jesli ona ma depresje to trochę inaczej sie to wszystko przedstawia. A podejrzewam ze ma skoro w wieku 45 lat syn musi ogarniać za nią takie sprawy jak fryzjer czy informowanie sie w jakichś babskich tematach.

Może to depresja, a może po prostu nieporadność życiowa. Ciężko ocenić nie znając człowieka.

 

2 godziny temu, Krejzi1 napisał(a):

Ciekawe ile tez ma autor bo chyba b młody, jesli ma 20 to normalne ze jeszcze z nią mieszka itd.

Tak, to też mnie ciekawi. Bo mając 45-letnią matkę może mieć od kilkunastu do 30 (mniej więcej). Natomiast jeśli dziewczyna naciska na wyprowadzkę to zakładam, że ma raczej więcej niż mniej.

 

Tak czy inaczej ta dynamika jest mocno niezdrowa, przede wszystkim dla autora, który będąc w tym wieku, w którym jest (zakładam że jednak jest dorosły, czyli te 20 kilka lat ma), powinien skupić się na swoim życiu, budowaniu związku z dziewczyną, eksploracji świata, mając w tym wszystkim wsparcie w rodzicach (lub rodzicu), a nie na niańczeniu rodzica, który sam nie potrafi o siebie zadbać.

 

Gdy rodzice umierają, to jest to olbrzymia tragedia, ale wydaje mi się, że łatwiej jest przez nią przejść, gdy ma się już własną rodzinę, mieszka się poza domem, ma się partnerkę, która nas wspiera, może nawet własne dzieci (?), jeśli ktoś chce, a nie gdy do końca życia mieszkało się z matką, życie przeleciało przed oczami, i zostają tylko puste, głuche ściany.

 

Po prostu takie posty, jakie on pisze, powinna pisać jego matka, ewentualnie jej przyjaciółka lub partner. Ale nie syn.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, Doktor Indor napisał(a):

No to jest racja. Tylko że gdyby to był jedyny problem, to byłby załatwiony w jeden dzień przez pójście do sklepu przez rodzicielkę po farbę (albo do fryzjera, jak woli), zafarbowanie włosów, i zapomnienie o sprawie. No nie do końca zapomnienie, bo chodzeniu na farbowanie odrostów, ale generalnie ten temat nie zaprzątałby jej już głowy. To nie siwe włosy są tu problemem. Można je pofarbować (i nawet należy, jeśli ona czuje się z nimi źle), ale to jedynie zapudruje ten prawdziwy, głębszy problem.

 

To mi chyba umknęło. Czemu nie może? Chodzi o to że są teraz święta i nowy rok? To tylko parę dni, a ten problem ciągnie się od lat.

 

Może to depresja, a może po prostu nieporadność życiowa. Ciężko ocenić nie znając człowieka.

 

Tak, to też mnie ciekawi. Bo mając 45-letnią matkę może mieć od kilkunastu do 30 (mniej więcej). Natomiast jeśli dziewczyna naciska na wyprowadzkę to zakładam, że ma raczej więcej niż mniej.

 

Tak czy inaczej ta dynamika jest mocno niezdrowa, przede wszystkim dla autora, który będąc w tym wieku, w którym jest (zakładam że jednak jest dorosły, czyli te 20 kilka lat ma), powinien skupić się na swoim życiu, budowaniu związku z dziewczyną, eksploracji świata, mając w tym wszystkim wsparcie w rodzicach (lub rodzicu), a nie na niańczeniu rodzica, który sam nie potrafi o siebie zadbać.

 

Gdy rodzice umierają, to jest to olbrzymia tragedia, ale wydaje mi się, że łatwiej jest przez nią przejść, gdy ma się już własną rodzinę, mieszka się poza domem, ma się partnerkę, która nas wspiera, może nawet własne dzieci (?), jeśli ktoś chce, a nie gdy do końca życia mieszkało się z matką, życie przeleciało przed oczami, i zostają tylko puste, głuche ściany.

 

Po prostu takie posty, jakie on pisze, powinna pisać jego matka, ewentualnie jej przyjaciółka lub partner. Ale nie syn.

Tak, pisał na poczatku, ze jest uczulona na każda farbę i załamuje ja to, ze nie może pofarbować tych wlosow 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 30.12.2025 o 11:43, Krejzi1 napisał(a):

Tak, pisał na poczatku, ze jest uczulona na każda farbę i załamuje ja to, ze nie może pofarbować tych wlosow 

A to mi umkło… umknęło się znaczy.

 

Choć nadal uważam że to jest jedynie problem zastępczy, jedynie objaw głębszego problemu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 1.01.2026 o 06:52, Doktor Indor napisał(a):

A to mi umkło… umknęło się znaczy.

 

Choć nadal uważam że to jest jedynie problem zastępczy, jedynie objaw głębszego problemu.

No może tak, może nie:) ciężko w sumie wyrokować tak przez internet, nie znając wszystkich faktow. Nawet jesli to taka drobna pomoc to często dużo dla osoby z depresja (jesli ją ma).

ja sie glownie skupiłam na farbie 😀

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dawno mnie tu nie było,tak poczytałem komentarze i co mogę powiedzieć,jest tam wiele prawdy. Ja sobie oczywiście zdaję sprawę,że nie mogę w nieskończoność niańczyć mamy i zajmować się jej życiem czy sprawami, które powinna sama ogarniać,ale cóż obserwuje sytuację, widzę jak jest na co dzień,jak jest od kilku lat i nie mógłbym na ten moment jej zostawić i rzucić na głęboką wodę,bo wiem,że mogłaby się całkiem załamać i nie miałaby wtedy żadnego wsparcia.Nie jestem maminsynkiem ani nic takiego,po czasami w życiu jest tak,że trzeba poświęcić swoje sprawy, przynajmniej tymczasowo żeby komuś pomóc. Ja mam swoje życie,mam dziewczynę,ona zna moją mamę i sama mi radzi żeby narazie jej pomagać i z nią mieszkań,bo czasami jest u niej lepiej,a innego dnia ciężko jej wstać z łóżka i ma takiego doła,że nie jest w stanie nic zrobić. Oczywiście staram się robić wszystko aby pomóc jej z tego wyjść, zawożę ja do lekarzy, rozmawiam,wspieram, pilnuje żeby brała leki . Jest poprawa,ale to jeszcze nie jest taki stan kiedy byłaby samodzielna. Mama nie pracuje od kilku lat przez depresję,ale co jakiś czas mówi,że chciałaby podjąć gdzieś pracę.A co do wyglądu i tych włosów,to nie jest tak,że przez taką błahostkę mama tak źle się czuje,ale napewno działa to i niej na duży minus i często przez to ma doła.Z farbowaniem zawsze były problemy bo jaka by nie była farba to miała uczulenie,ta ostatnia farba jednak się nie przyjęła 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Radek0003 napisał(a):

A co do wyglądu i tych włosów,to nie jest tak,że przez taką błahostkę mama tak źle się czuje,ale napewno działa to i niej na duży minus i często przez to ma doła.

 

Każde kompleksy są trudne dla osoby, która je ma. Ja z tymi siwymi/łysymi też coraz bardziej czuje się brzydki. Jak da się coś łatwo z tym zrobić to może warto (farba/cover) a jak nie da się nic no to co... Starzeć się z godnością też trzeba się nauczyć jak wszystkiego innego

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiadomo trzeba zaakceptować starzenie,ale mam wrażenie,że to za szybko dla mojej mamy,bo ona jeszcze nie jest taka stara,ale zrobimy co się da. Narazie i tak trzeba odłożyć to na później bo mama narazie jest w szpitalu, miała problemy z sercem,ale to też z nerwów chyba. Także na razie są ważniejsze sprawy,a włosy narazie są dalej siwe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 9.11.2025 o 19:26, Radek0003 napisał(a):

Też tak myślałem,że to właśnie geny,ale też może i trochę swoje robi właśnie depresja czy nerwica. Są ważniejsze sprawy w życiu,ale to pytanie zadałem bo te włosy są dużym problemem dla mojej mamy i kompleksem. Jest uczulona na farby do włosów i nie może farbować. Bardzo często jej się zdarza wpadać w płacz czy histerię,bo mówi,że czuje się staro przez te włosy i wygląda jak babcia itd itd i potrafi tak czasami całe popołudnie płakać 

Moze moglaby sprobowac jakiejs henny czy cos takiego? Sa rozne sposoby farbowania wlosow, niestety nie znam sie na tym na tyle, by doradzic, ale moze znajdzie dla siebie cos, na co nie jest uczulona.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozumiem Cię całkowicie. Czasem najważniejsze jest po prostu być przy bliskiej osobie i wspierać ją w trudnych chwilach – nawet jeśli oznacza to chwilowe odkładanie swoich spraw na bok. Dobrze, że dbasz o mamę i pilnujesz leków, wizyt u lekarza i codziennego funkcjonowania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Próbowaliśmy z mamą farby podobno dla alergików,ale niestety też się nie przyjęła,bo mamę swedziala mocno głowa i trzeba było odpuścić. Mama miała niedawno problemy z sercem i była w szpitalu także trochę były też poważniejsze problemy. Teraz już jest w domu,ale dalej niezbyt dobrze się czuje i narazie nie wychodzi z domu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Radek0003 napisał(a):

Próbowaliśmy z mamą farby podobno dla alergików,ale niestety też się nie przyjęła,bo mamę swedziala mocno głowa i trzeba było odpuścić. Mama miała niedawno problemy z sercem i była w szpitalu także trochę były też poważniejsze problemy. Teraz już jest w domu,ale dalej niezbyt dobrze się czuje i narazie nie wychodzi z domu

A jakies tonery?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dawno nie pisałem, cóż farba narazie odpada,ale będę próbował dalej, moja dziewczyna co jakiś czas też próbuje, chociaż narazie żadna nie pasuje,bez żadnych reakcji skóry. W ostatnich miesięcach mamie bardzo przerzedziły się włosy szczególnie na czubku głowy. Niestety takie białe, trochę przerzedzone włosy nie wyglądają dobrze i dodatkowo jeszcze postarzają bardziej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Radek0003 napisał(a):

Dawno nie pisałem, cóż farba narazie odpada,ale będę próbował dalej, moja dziewczyna co jakiś czas też próbuje, chociaż narazie żadna nie pasuje,bez żadnych reakcji skóry. W ostatnich miesięcach mamie bardzo przerzedziły się włosy szczególnie na czubku głowy. Niestety takie białe, trochę przerzedzone włosy nie wyglądają dobrze i dodatkowo jeszcze postarzają bardziej.

Farba niszczy włosy więc na słabe włosy jeszcze z jakimś łysieniem to nie najlepsze farbowac ale chyba nie jest aż tak dużo tych lysin. Kupuj mamie takie ampułki seboradin albo jeszcze jedna marka była. Oba takie czerwone opakowanie z białym. To na porost włosów w to miejsce gdzie są rzadkie. W aptece i w rossmannie też są. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Radek0003 napisał(a):

Dawno nie pisałem, cóż farba narazie odpada,ale będę próbował dalej, moja dziewczyna co jakiś czas też próbuje, chociaż narazie żadna nie pasuje,bez żadnych reakcji skóry. W ostatnich miesięcach mamie bardzo przerzedziły się włosy szczególnie na czubku głowy. Niestety takie białe, trochę przerzedzone włosy nie wyglądają dobrze i dodatkowo jeszcze postarzają bardziej.

Powiedz mamie żeby zrobiła zestaw badan na włosy w każdym laboratorium będą wiedzieli o jakie badania chodzi i  z wynikami udała się do dermatologa, który na ich podstawie pokieruje leczeniem. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, ironella napisał(a):

Powiedz mamie żeby zrobiła zestaw badan na włosy w każdym laboratorium będą wiedzieli o jakie badania chodzi i  z wynikami udała się do dermatologa, który na ich podstawie pokieruje leczeniem. 

Albo trychologa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

29 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Albo trychologa

Przy takim problemie raczej lepiej odpuścić trychologa i od razu udać się do dermatologa, bo trycholog to tylko taka okrężna droga do dermatologa. Trycholog nie jest lekarzem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

13 minut temu, ironella napisał(a):

Przy takim problemie raczej lepiej odpuścić trychologa i od razu udać się do dermatologa, bo trycholog to tylko taka okrężna droga do dermatologa. Trycholog nie jest lekarzem.

Jak to nie jest lekarzem😱

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przypomniało mi sie, ze znam tabletki na siwienie to działa na wstrzymanie utraty pigmentacji. Nie mam pojęcia czy na takie stadium jak u mamy autora coś pomoże i chce namawiać do bezsensownego wydawania pieniędzy, ale jak coś autorze to napisz prv;) to taki suplement

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×