Skocz do zawartości
Nerwica.com

Szalone precle z pieprzem i ziemniakami


lily was here

Rekomendowane odpowiedzi

14 minut temu, Niewkopomonowana napisał(a):

tzn. ja kiedyś się widywałam z wieloma ludźmi z internetu, akurat z czata, dawno temu, kiedy byłam młodsza sporo, ale jakoś się wtedy nie bałam z nimi widywać. Pamiętam takiego, który mnie wyzywał na czacie, a potem jakoś tak się stało, że chyba przeprosił (?) no i się spotkałam, ale też tak czysto z ciekawości i mieliśmy sylwka z jego znajomymi. Na żywo nie był w stanie rozmawiać, był naprawdę inny niż w necie, gdzie kozaka zgrywał i obraził się wielce, gdy wolałam z jego znajomymi bawić się. Także taka puenta: tacy ludzie, którzy zgrywają kozaków w internecie, wyzywają, są wulgarni itp. w realu są inni i często mają niziutką samoocenę. Tak tylko mówię, żeby nie spodziewać się, że ktoś z neta będzie taki sam. Serio, tyle osób spotkałam. I było często dość patologicznie, naprawdę prawie każdy przypadek. NIe chcę tutaj mówić, zeby się nie spotykać, ale należy zachować ostrożność, bo raz miałam bardzoo nieciekawą sytuację, gdzie mi podano dopalacz, niby że to coś na uspokojenie i THC (gdzie naprawdę boję się takich rzeczy i nie wzięłabym niczego takiego. Co potem wyszło w krwi w szpitalu i psy mnie znalazły, ach okropna sprawa. Myślę, że mogło się źle skończyć...

Ja nie mam problemu ze ktos sie z kims z netu spotka poza tym te 10 lat temu to zupełnie miało inny klimat. Ale mnie zdumiewa jak można było spotkać sie akurat z ta osoba. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, hate me napisał(a):

wszystko widzę co piszeciee

pokaz zdjecie kochanie moge zaplacic nawet filipkowi za nie czy tobie. krejzi jest zazdrosna o nas

I to jest właśnie logika incela. 

Jak ktos wyraża swoje negatywne zdanie o pewnych pomysłach, to oczywiscie chodzi o zazdrość o hot incela xD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To ja pisałam o foteliku i tak mam bekę z wyrywania się do robienia za nianię dla faceta który sam z siebie nie wykazuje żadnej inicjatywy, a jego wklad w relacje ogranicza się do siedzenia w foteliku i gaworzenia a gugu a gugu. To a gugu to oczywiście tylko w wersji kiedy fiflak ma dobry humor, bo jak mu się nastrój pogorszy to założy sto tematów że cie zablokował i zrywa z tobą kontakt nie dlatego że tak przeżywa tę znajomość, tylko po to żeby znaleźć się w centrum uwagi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@libed  słyszałam kawał, który ci się spodoba. 

Przechwalają się dzieci w przedszkolu:

- Nas jest w domu dwoje i każde z nas ma swój pokój- mówi jedno.

- Nas jest troje i każdy ma swój rowerek - mówi drugie. 

na co trzecie:

- A nas, a nas mama ma siedmioro i każde z nas ma swojego tatusia. 

 

 😂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Pokraka napisał(a):

@libed  słyszałam kawał, który ci się spodoba. 

Przechwalają się dzieci w przedszkolu:

- Nas jest w domu dwoje i każde z nas ma swój pokój- mówi jedno.

- Nas jest troje i każdy ma swój rowerek - mówi drugie. 

na co trzecie:

- A nas, a nas mama ma siedmioro i każde z nas ma swojego tatusia. 

 

 😂

😃👌

W pracy takie heheszki?:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Pokraka napisał(a):

Nom i przez te każde dziecko ma mieć pokój skojarzyło mi się z libedem 😂 co tam własny pokój każde dziecko może mieć swego tatusia nawet  😂

Tak tam 2 wątki sa wysoce powiązane z fiksacjami libeda 😃 brakuje tylko wątku łazienki do pełni szczęścia 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myslalam, ze to niemozliwe, ze ktos nie ma lazienki w dzisiejszych czasach w Polsce, a jednak dane GUSu z 2025 pokazuja, ze w Polsce 800 tys. mieszkan (na 16 mln) nie ma toalety.

 

W Polsce wciąż 2,2% mieszkań nie ma wodociągu, 4,7% nie posiada toalety, a 6,1% łazienki - wynika z najnowszych GUS. Urząd wskazuje jednak na poprawę warunków mieszkaniowych ludności - na koniec 2024 r. zasoby mieszkaniowe na terenie kraju liczyły prawie 16 mln mieszkań (wzrost o 1,2% rdr).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Żaba Monika napisał(a):

Moja babcia nie miala dlugo lazienki i myla sie w misce, a gdy bylam mala to toalete miala na zewnatrz. Moze to starsze osoby, ktorym nie mial kto tego zainstalowac.

Tak sądzę, że chodzi o te stare domy na wioskach gdzie nie ma już komu tym się zająć. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 minut temu, Pokraka napisał(a):

Tak sądzę, że chodzi o te stare domy na wioskach gdzie nie ma już komu tym się zająć. 

Niekoniecznie, czytałam reportaże o kamienicach w centrum Łodzi które mają odnowione elewacje i z zewnątrz wyglądają porządnie, a w środku panują takie warunki, że wielu lokatorów nie ma łazienek w mieszkaniach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, ironella napisał(a):

Niekoniecznie, czytałam reportaże o kamienicach w centrum Łodzi które mają odnowione elewacje i z zewnątrz wyglądają porządnie, a w środku panują takie warunki, że wielu lokatorów nie ma łazienek w mieszkaniach.

U nas mało kamienic wiec temat dla mnie obcy, ale jak się zastanowić to tak.  Słyszałam tez o braku ogrzewania i ogrzewaniu kozami i takimi różnymi piecami kaflowymi. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

32 minuty temu, Żaba Monika napisał(a):

Moja babcia nie miala dlugo lazienki i myla sie w misce, a gdy bylam mala to toalete miala na zewnatrz. Moze to starsze osoby, ktorym nie mial kto tego zainstalowac.

Moja babcia też nie miała łazienki a wynikało to z grubsza z powojennego dokwaterunku. Właścicielka domu miała swoją część na parterze i tam też powstała dla niej łazienka. Lokatorzy z góry musieli się zadowolić sławojką. Przez długi czas dziadek też musiał wnosić wodę we wiadrach pompowaną ze studni. Dopiero gdy weszły jakieś nowe przepisy właścicielka domu była zobowiązana doprowadzić im rurę z wodą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, Pokraka napisał(a):

U nas mało kamienic wiec temat dla mnie obcy, ale jak się zastanowić to tak.  Słyszałam tez o braku ogrzewania i ogrzewaniu kozami i takimi różnymi piecami kaflowymi. 

Mnie też temat kamienic jest niespecjalnie bliski, temat braku łazienek i toalet w mieszkaniach znam z reportaży czytałam o jednej z najpiękniejszych łódzkich kamienic łódzkich chyba pod gutenbergiem której mieszkańcy nie mają w mieszkaniach nawet toalet.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

Moja babcia też nie miała łazienki a wynikało to z grubsza z powojennego dokwaterunku. Właścicielka domu miała swoją część na parterze i tam też powstała dla niej łazienka. Lokatorzy z góry musieli się zadowolić sławojką. Przez długi czas dziadek też musiał wnosić wodę we wiadrach pompowaną ze studni. Dopiero gdy weszły jakieś nowe przepisy właścicielka domu była zobowiązana doprowadzić im rurę z wodą.

Moja babcia mieszkala w starym domu 100-letnim, tez bez lazienki. Dom nalezal do niej wiec sama musiala ja zainstalowac jesli chciala miec i nawet nie wiem czy by to zrobila gdyby nie wujek, ktory jest hydraulikiem i jej zrobil ubikacje i lazienke.

Jak ktos ma mala emeryture i mieszka w starym domu to raczej trudno przeprowadzic taki remont.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×