Skocz do zawartości
Nerwica.com

Szalone precle z pieprzem i ziemniakami


Krejzi1

Rekomendowane odpowiedzi

1 minutę temu, Dalila_ napisał(a):

To się weźmie zioło A poza tym mamy swoje leki XD A poza tym nie umiesz się bawić bez używek? Bardzo zle

Zioła też nie kopcę, w ogóle od dawna nawet fajek nie palę. A ja chyba z 12 lat nie byłem na imprezie, że były dziewczyny, a jak było alko to się to źle kończyło. 

 

Więc nie mam pojęcia co będzie, niestety. Pewnie mnie ominie imprezka, jak wiele innych rzeczy mnie ominęło. Life is brutal.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To fajnie, ale we Wrześniu i tak uciekam na wyspy, a dziewczyny też tam są, były i będą, ale ode mnie baby uciekają, i nie chce żadnej marnować żadnej życia i zdrowia.

 

Doceniam dobre chęci i dziękuje, ale to bez sensu. 

Edytowane przez KochamBabkęBożą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za dużo czasu na srafeteria spędzilem, tam mi wmówiono uganianie się za babami i w ogóle, bo tam same prawiczki co szukają baby, a ja normalnie to byłem kiedyś na forum dla gejmerów, gdzie wszyscy grali w gierki, ale dostałem bana, bo mi odbijało i mnie denerwowali Xd. 

 

W ogóle trochę żałuję, że wciągnąłem się w te fora internetowe. Dużo czasu na to tracę, bezsensownie. Ludzie mi chcą pomagać, a to strata czasu, bo jestem pop***dolony.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wcale nie chodzi mi o baby xD ja mam obojętne mi są twoje baby czy masz czy nie. Chodzi o zabawę i towarzystwo nic więcej, wrócimy do tematu najem czerwcem

No i tak jak widzicie szukam znajomych wciąż na forum dla świrow więc wszyscy bez urazy są popierdoleni :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie spotkalo, że mnie ludzie osądzali i jakieś przykre teksty, albo raz się uchlałem, to mnie typy jakieś chciały napier... Że mnie koledzy musieli zabierać, bo bym dostał wpier xd

 

Ja się dawno nie bawiłem, a moje przebywanie na zabawach zazwyczaj wygląda tak, że ja stoje sam, a inni się bawią, a ja stoję i oglądam jak inni się bawią, a ja się do nikogo nie odzywam i jazdy w głowie i chce uciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Dalila_ napisał(a):

Latem chce wyciągnąć na wyjście z nami go bo jest z Kalisza jego babcia

No wydaje się fajny, pewnie bym go polubił. Z tego co pisze, to dużo nas łączy.

Edytowane przez Grouchy

💙🧡💛  す  I am naff and a dweeb

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale wiecie jak to bywa, zwłaszcza u nas pierdolniętych😅😅...czasami jak się ma doła,to ni uja mnie np.nikt nie namówi na żadną imprezę.Zwłaszcza z nowymi obcymi ludzmi.Czasami się zmusilam i żałowałam ,bo wszyscy oczekiwali że będę jak zawsze pełna radości i energi ,a tu była dupa blada i zerwałam się szybko do domu.A zmęczenie programem (psychiczne)odczuwalam jeszcze dwa dni.😅

A jak czuję sie dobrze ,to spoko. Mogę Swiat przenosić.

Edytowane przez Lucy32

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja to tyle lat zgniłem w samotności przed komputerem grając w gry, że w ogóle nie odczuwam za bardzo już potrzeby kontaktów międzyludzkich w realu, w necie może jestem wygadany, bo fajnie się pisze, ale w realu może przed mamą i babcią się potrafie otworzyć, bo mnie dobrze znają i może przed kilkoma kolegami, których znam od lat i dużo o mnie wiedzą, bo tak to lipa. Siedzę zamknięty w sobie i kiepski nastrój. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W twoim wypadku Babka to myślę że jest to efekt uboczny spędzania wiekszosci czasu w grach.(Jak sam mowisz od wielu lat)

Jednak one izolują czlowieka od życia realnego,a to sie przeklada później na to , że go nie potrzebujesz.Masz swój świat w grze i zawsze tam możesz uciec.To uzależnienie.A utraciłeś naturalną umiejętność życia i kontaktów spolecznych.Twoj mózg ich nie potrzebuje bo ma zastepstwo ,w postaci kontaktów internetowych i poprzez gry.

Czy mogę mieć rację?🤔😜

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak chyba tak, tylko że u mnie to się pojawiło bardzo wcześnie, jeszcze w podstawówce, jak grałem w zespole.  Moi koledzy z zespołu i brat wokalisty z którym chodziłem do klasy, to nie rozumieli czemu wolę grać w jakąś tibie niż grać w zespole na bębnach, no juž od dawna ze mną jest coś nie tak. W podstawówce też dużo grałem w Runescape. To moja nagroda od życia, że sobie mogę pograć.

 

Ja nie mam kasy, pracy, edukacji, matury, nic w sumie. Moje ostatnie znajomości w Polsce to ćpuny i złodzieje. W Anglii też samych ćpunów albo pijaków poznaje. Albo chorych psychicznie. Z nikim innym normalnym się nie dogaduję. 

wanglii np. na imprezach gdzie są fajne laski, to inni się bawią, a ja jestem samotny i z nikim się nie potrafię bawić już. 

 

Mam problem z nawiązywaniem i utrzymywaniem relacji. bawić chyba też się nie potrafię. 

Żeby podbić do dziewczyny, która mi się podoba i zagadać albo na taniec to też nie ma szans. 

 

 

Edytowane przez KochamBabkęBożą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

52 minuty temu, Lucy32 napisał(a):

Ale wiecie jak to bywa, zwłaszcza u nas pierdolniętych😅😅...czasami jak się ma doła,to ni uja mnie np.nikt nie namówi na żadną imprezę.Zwłaszcza z nowymi obcymi ludzmi.Czasami się zmusilam i żałowałam ,bo wszyscy oczekiwali że będę jak zawsze pełna radości i energi ,a tu była dupa blada i zerwałam się szybko do domu.A zmęczenie programem (psychiczne)odczuwalam jeszcze dwa dni.😅

A jak czuję sie dobrze ,to spoko. Mogę Swiat przenosić.

Nie musisz mi mówić ja mam też chyba jak każdy ciągłą fluktuacja depra lub ok i tak w kółko. A z perspektywy życia to ja mam najczęściej tak że jak się na jakieś wyjście cieszę to wychodzi do dupy czyli nie wychodzi albo jest beznadziejnie i żałuję 😆

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja lubie chodzić na piesze wycieczki, w tym roku gadałem z babcią, że poszedłbym na pielgrzymkę do Częstochowy, haha ale też pewnie nie pójdę, bo będe wolał siedzieć w domu i grać w gry, szkoda. 

 

Ale najlepsze chwile mam na spontanie, jak gdzieś jestem, a nagle sobie wymyślam w głowie, że idę na spacer i za chwile sobie wyobrażam trasę, którą obskoczę i w tym momencie się bardzo cieszę i idę sobie na wycieczkę, i fajnie jest wtedy. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×