Skocz do zawartości
Nerwica.com

Jak odczuwacie emocje na lekach ?


Gość cynthia

Rekomendowane odpowiedzi

Gdy przyjmowałam tylko wieczorem raczej normalnie, gdy rano większą senność i obojętność, zanim na nowo się nie wyspałam. W moim przypadku tylko wieczorem działają dobrze. I w sumie miałam po nich takie piękne, żywe sny, żywsze, bardziej świadome niż zwykle. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na Anafranil jestem niej emocjonalna niż bez leków, nie zauważyłam tego przy innych lekach.

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wydaje mi się, że na obecnym zestawie leków (klozapol, rispolept, prega, paro i lamotrygina) czuję więcej emocji. Jakby coś pyknęło w mózgu i się przełączyło.

Ciekawe zjawisko, ale chyba dobre.

Tylko w swoim szaleństwie jestem wolna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam tak, że atypowe leki na mnie źle wpływają, a te klasyczne mnie tak nie dewastują - nawet haloperidol, a powinno być odwrotnie. 

 

Jeśli biorę jakiś klasyczny lek to czuję swoją własną osobowość, a na atypowych mam uczucie bycia w nie swoim ciele i poczucie bycia w jakiejś bańce. 

 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Napisałem o klasycznych, że mnie tak nie dewastują jak atypowe. A atypowe powodują uczucie bycia nie w swoim ciele. To jest nieprzyjemny stan. Na klasycznych tego nie mam i nie mam poczucia, że jestem na neuroleptyku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może nie chodzi stricte o emocje, ale nie wiem gdzie to podpiąć. Też jesteście tacy powolni po lekach? Dla mnie czasami każdy krok to męka, idę jak robot i nie mam siły się poruszać. Moje reakcje też są spowolnione, często słyszę, że "mi się nie chce" a ja po prostu mam tak spowolnione ruchy jakby faktycznie mi się chciało a nie mogło.

Edytowane przez Cynthia

Tylko w swoim szaleństwie jestem wolna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, Cynthia napisał(a):

Może nie chodzi stricte o emocje, ale nie wiem gdzie to podpiąć. Też jesteście tacy powolni po lekach? Dla mnie czasami każdy krok to męka, idę jak robot i nie mam siły się poruszać. Moje reakcje też są spowolnione, często słyszę, że "mi się nie chce" a ja po prostu mam tak spowolnione ruchy jakby faktycznie mi się chciało a nie mogło.

Bywa że tak, ostatnio tak mam takie dni, ale ja nie biorę neuroleptyków to nie wiem czy to od nich. Tak bez siły w ciele się jest znaczy dużo mniej jest w nim niż normalnie 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Dalila_ napisał(a):

Bywa że tak, ostatnio tak mam takie dni, ale ja nie biorę neuroleptyków to nie wiem czy to od nich. Tak bez siły w ciele się jest znaczy dużo mniej jest w nim niż normalnie 

pogoda też nie sprzyja. Pewnie po SSRI też tak jest, ale może w mniejszym stopniu. Pamiętam kiedyś miałam wejść na rower jak u siostry byłam i mieliśmy jechać do sklepu, to wsiadłam na niego i się wyjebałam 😕 po prostu mam problem z koordynacją ruchową, to po tym wszystkim dowiedziałam się że jestem leniem, że mi się nie chce. Wkurwiłam się bo ciekawe czy byliby tacy mądrzy jakby chodzili naćpani dwadzieścia cztery godziny na dobę.😕

Tylko w swoim szaleństwie jestem wolna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Cynthia napisał(a):

pogoda też nie sprzyja. Pewnie po SSRI też tak jest, ale może w mniejszym stopniu. Pamiętam kiedyś miałam wejść na rower jak u siostry byłam i mieliśmy jechać do sklepu, to wsiadłam na niego i się wyjebałam 😕 po prostu mam problem z koordynacją ruchową, to po tym wszystkim dowiedziałam się że jestem leniem, że mi się nie chce. Wkurwiłam się bo ciekawe czy byliby tacy mądrzy jakby chodzili naćpani dwadzieścia cztery godziny na dobę.😕

Ooj przykre ;/ no niestety tak jest że rodzina w różne rzeczy nam nie wierzy lub ze symulujemy ale tego nie przetlumaczysz..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Verinia napisał(a):

Ja jestem szybka, ale to sobie sama stwarzam. Może nie będzie pożaru albo zjazdu. Według mnie leki mogą przykuć do łóżka.

Nie no, do łóżka przykuta nie jestem :P ale poczucie bycia wolnym pomimo dobrych chęci jest frustrujące. 

Tylko w swoim szaleństwie jestem wolna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 19.07.2026 o 14:58, Cynthia napisał(a):

Może nie chodzi stricte o emocje, ale nie wiem gdzie to podpiąć. Też jesteście tacy powolni po lekach? Dla mnie czasami każdy krok to męka, idę jak robot i nie mam siły się poruszać. Moje reakcje też są spowolnione, często słyszę, że "mi się nie chce" a ja po prostu mam tak spowolnione ruchy jakby faktycznie mi się chciało a nie mogło.

Mam. Ale jednocześnie zwykle umiem odróżnić takie lekowe zmęczenie od tego fizycznego albo psychicznego ale np. z przepracowania. To lekowe jest bardziej taką mgłą i niemocą i w sumie da się z tym walczyć pod warunkiem, że nie ulegniemy pokusie zamknięcia oczu do snu i najlepiej poruszamy się jakiś czas nawet po mieszkaniu jakieś podlanie kwiatków itp. Takie mocne fale kryzysowe w ciągu dnia przychodzą i ja mam ich kilka mniej więcej o stałych porach. 

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, shadow_no napisał(a):

Mam. Ale jednocześnie zwykle umiem odróżnić takie lekowe zmęczenie od tego fizycznego albo psychicznego ale np. z przepracowania. To lekowe jest bardziej taką mgłą i niemocą i w sumie da się z tym walczyć pod warunkiem, że nie ulegniemy pokusie zamknięcia oczu do snu i najlepiej poruszamy się jakiś czas nawet po mieszkaniu jakieś podlanie kwiatków itp. Takie mocne fale kryzysowe w ciągu dnia przychodzą i ja mam ich kilka mniej więcej o stałych porach. 

No ja teraz walczę że snem bo wzięłam klozapol 😅 zrobiłam sobie mocna kawę może mnie rozbudzi. 

Tylko w swoim szaleństwie jestem wolna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czuję wszystkie, a nawet więcej. Mimo,że leki miały to trochę wygładzić 🤷‍♀️

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

 

Walc, Czesław Miłosz

 

Как страшно жизнь.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, Heledore napisał(a):

Czuję wszystkie, a nawet więcej. Mimo,że leki miały to trochę wygładzić 🤷‍♀️

Nie może być. A to nie tak, że wydaje Ci się, że czujesz, bo po prostu coś czujesz a już nie pamiętasz jak to jest bez?

Bo do mnie to dociera jak schodzę do 0 dopiero. Ale później muszę wracać bo świat jest nie do zniesienia z lękami xd

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×