Skocz do zawartości
Nerwica.com

AMITRYPTYLINA (Amitryptylinum VP)


es71

Rekomendowane odpowiedzi

Czy jest tu jeszcze ktoś?

Jestem na dawce 100mg od ok tygodnia.

Polepszylo sie moze troche,bo odszedl lęk który mi towarzyszyl caly dzien,i taka dziwna depresja,ciezka do zniesienia.Malo co a bym miala mysli sam..Tak dziwnie zmęczona życiem i tym beznadziejnym uczuciem bezsensu calej terapi.Czarna rozpacz.

Teraz pewnie sie troche lepiej poczulam,bo to ulga gdy odchodzą lęki i ta rozpacz,przed którą nie mialam gdzie uciec.Nie czuje sie super,ale troche ulgi .I teraz sie zastanawiam,czy na tej 100 tce moge pobyc?To juz chyba jest dawka antydepresyjna,z lękiem sobie chyba poradzila,ale nie chce zapeszac.Ciesze sie kazdym lepszym dniem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Lucy32 czyli wyższa dawka działa lepiej? Nie wytrzymalbym tyle co Ty jeśli bylo tak źle podziwiam. Żeby teraz się to utrzymało. Ciekawe, czy jakbyś odstawila wtedy jaką by była reakcja 

 

@marcinzen ale tylko ulga od ubokow, czy rzeczywiście po odstąpieniu zachciało Co się żyć choć przez chwilę i nie czułeś lęków? Ja tak miałem po odstawieniu Sertraliny, jakby mózg odbokowal sobie dopamine i przez miesiąc wszystko wróciło do normy. Liczę na coś takiego przy Amitryptylinie. Jednak ludzie nie biorą go na stałe, tylko żeby wyciągnąć z najgorszego stanu 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@mio85 teraz jestem na 100mg,i tez wcale nie jest lepiej.Mam codziennie w ciagu dnia zawsze jakis atak .. lęków,depresji i placzu,połączone z otepieniem.Zreszta i tak caly czas odczuwam te przymulenie umyslowe i dziwna obcość jakby otoczenia.Takie wrazenie dziwne,jakby lekko odcięty byl czlowiek.

Posiedze na tym troche ,ale jakos watpie ze mi sie rozkreci .Ciagle czuje sie niefajnie na tym leku.

Moze troche lek wycisza ale tylko wtedy gdy ma ochotę ,a potem te ataki przychodza.

No jednym slowem ciężki lek.I juz mam na mojej dawce te slawne uboki,czyli sucho w gębie i zrobic kupke tez ciężej😉😄

A co bedziesz wchodzil  też na Ami?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, mio85 napisał(a):

Nie wiem, nie chcę, boję się, ale zostały mi tylko silne leki TLPD albo antypsychotyki

Mi tez lekarz przepisal Ami jako lek ostatniej szansy,inaczej straszy mnie szpitalem.

Boze jak ja chciałam żeby zadzialala,tak teraz jest mi wszystko jedno.

Chcialabym juz z niej zejsc.Meczaca jest ta ami.Czuje sie na niej, jakbym byla chora albo czyms zatruta.

I te niespodziewane(albo raczej spodziewane) codzienne ataki lęku i przygnebienia,i odmóżdżenia.

Nie zamierzam wchodzic wyzej,jak na 100 mg nic nie zadziala ,to spadam.Zbyt duzo niemilych ubokow juz.

Ale niektorym jak czytalam tutaj nieźle sie wkrecila.Czemu tylko zawsze ja mam pecha do tych lekow.(Kur..mac😩)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Lucy32 jak nie daję rady to po prostu schodzę. Można wytrzymać miesiąc lub dwa, ale my się torturujemy prawie dwa lata. Przynajmniej ja. Dwa lata czekania, aż skutki uboczne każdego leku przejdą. Na każdy lek czekam cierpliwie 2-3 miesiące. Ale po 2 latach moja psychika już nie daje rady kolejnych prób.

Może ta ulga po odstawieniu Cię jakoś podniesie na kilka tygodni i potem próbować coś lżejszego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

17 godzin temu, mio85 napisał(a):

@Lucy32 czyli wyższa dawka działa lepiej? Nie wytrzymalbym tyle co Ty jeśli bylo tak źle podziwiam. Żeby teraz się to utrzymało. Ciekawe, czy jakbyś odstawila wtedy jaką by była reakcja 

 

@marcinzen ale tylko ulga od ubokow, czy rzeczywiście po odstąpieniu zachciało Co się żyć choć przez chwilę i nie czułeś lęków? Ja tak miałem po odstawieniu Sertraliny, jakby mózg odbokowal sobie dopamine i przez miesiąc wszystko wróciło do normy. Liczę na coś takiego przy Amitryptylinie. Jednak ludzie nie biorą go na stałe, tylko żeby wyciągnąć z najgorszego stanu 

Była ulga po odstawieniu ami i poczucie rześkości - tak to wspominam - a było to 30 lat temu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Amitryptylina poszla w pi...

Miala dzialac uspokajajaco...aha

Od pierwszego dnia ,az do konca mnie trzepala,doszlam do dawki 100 mg

I naprawde skończyła mi sie cierpliwosc.Do tego nieustanna depresja pojawiajaca sie znikąd codziennie w innym czasie albo caly dzien.Totalny Rollercoaster.Mozna by wytrzymac ,to normalne ze sa uboki na poczatku,ale to trwalo ponad miesiac.Tak ...szarpalo mną.I tak odczułam ulgę olbrzymią gdy zeszłam z niej.Wrocilam do Mirty 30mg...no Mirta to mozna powiedziec że zawsze  mnie uspokaja.

Lekarz sie jeszcze zlitował bo chcial mi MAO wcisnac.Ale ostatecznie dołożył do Mirty Bupropion.Nadziei sobie nie robie juz.Dzis wzielam pierwszy raz i poki co nic sie nie dzieje.Podejrzewam ,ze rekolekcje zaczną się od jutra🤪😄😩

Edytowane przez Lucy32

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej

Biorę z antydepresantów 120 mg duloksetyny i 30 mg mięty. Namówiłem lekarza na ami bo wcale mnie to CRF nie robiło, mam problem z napędem i motywacja, trochę z lękiem. Lekarz zlecił 100 ami ale zastanawiam się czy przejść tak od razu z duloksetyny czy ja jeszcze w jakiejś pomniejszej dawce np. 60 mg jakiś czas pobrać. Widzę, że tu sporo osób łączy tlpd za SSRI i SNRI. Jest sens nadal brać dulo? Jestem dość mocno lekooporny i trochę się martwię że samo ami nie starczy nie da rady, tym bardziej że wedle dawkowania 120 duloksetyny to by było raczej 300 ami a nie 100. Jakieś sugestie mile widziane.

 

Edytowane przez NoMoreDepression

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Minal 1 dzien na dawce 100mg (25-25-50). Czułem wczoraj noradrenaline i działanie przeciwhistaminowe - uspokajające. Mam nadzieje, że z czasem się to drugie zmniejszy bo czuje jakbym wzial duzo hydroksyzyny. Ale dzialanie na poprawe nastroju i napęd też było odczuwalne. Mam nadzieje, że będzie działać lepiej niz duloksetyna i nawet reboksetyna (Edronax), z którym tez mam doswadczenie. Dalej nie wiem co zrobic z duloksetyna, pobiore może jeszcze kilka dni 60 mg.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień 2: po porannej tabletce w pracy dopadł mnie dziwny nieprzyjemny stan, mega senność, otępienie i wku*wienie. Noradrenalina poszła w złą stronę w przeciwieństwie do dnia 1. Zawsze tak się dzieje z lekami u mnie ostatnio, że po obiecującym starcie idzie w złą stronę. Mam nadzieje, że to okres przejściowy - wczoraj było super. Rezygnuje z duloksetyny w związku z tym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, NoMoreDepression napisał(a):

Google mowi ze w Polsce dostepna jest nortryptylina (metabolit ami). Widze, że nie ma tu tematu, dlaczego? Bierze ktoś?

@NoMoreDepression ja bralam ostatnio kilka tygodni Ami,u mnie indukowala duze lęki w dzien ,wieczorem po wzięciu ok godz 20.00 czekalam na wyciszenie i sen do 24.00.Strasznie mnie lękami i depresją w ciagu dnia męczyła.Bralam 100mg dwa tyg.Dluzej nie wytrzymalam.Bo nic nie mijalo,a wyzsza dawke juz nie dalam rady brac,bo juz mialam problem z kupka.Jaka dawke bierzesz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień 5: od dwoch dni biore dawke 150 mg 50-50-50. Jak sie troche ustabilizuje dzialanie moze sie przerzuce na 25-25-100 co by sie przez noc nortryptylina produkowala. Dalej jest przeciwhistaminowa sennosc po zazyciu, ale juz do przezycia. Czekam az sie calkiem upreguluja receptory histaminowe, ktos pisal ze 2 tyg to trwa. Oby sie przy okazji nie downregulowaly receptory noradrenalinowe... Mam wrazenie, ze mam lekkie brainzapy po odstawieniu duloksetyny. Oprocz sennosci nie mam skutkow ubocznych, zadnej suchosci w ustach czy innych zaparc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień 9:

O dziwo mam skutki odstawienne duloksetyny. Muszę brać małą ilość, inaczej chodze wkur*ony i mam brainzapy. Wyglada na to, że amitryptylina ma słabsze powinowactwo do receptorów serotoninowych albo coś. Biorę dawkę pomiędzy 100 a 150 mg w zależności od dnia. 

Z plusów: mniej śpię, ostatnio po 8 godzin a wcześniej na samej duloksetynie spałem czasem i 12.

Z minusów: przez to rozdrażnienie muszę na razie brać Relanium.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Musiałem zrobić przerwę bo dostałem ataków paniki i się zacząłem brać wszystkiego, a jako że amitryptylina działa na noradrenalinę to ku przestrodze przestałem ja brać na parę dni, było ze mną na serio źle i nadal jest srednio, zwiększyłem dawkę pregabaliny na ten trudny okres i od dzisiaj wracam do brania amitryptyliny 100 mg bo bez niej też jest źle a mój stan się trochę ustabilizował. 

Ale to być może przez to, że mam dużo problemów życiowych i to nie wina leków. Czekam na wizytę lekarza pod koniec miesiąca, może powie coś mądrego i mnie czymś poratuje.

Edytowane przez NoMoreDepression

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 godzin temu, NoMoreDepression napisał(a):

@Lucy32 A jak tam Twoja duloksetyna?

No ja wrocilam do Dulo,ale tym razem chyba gorzej się ładuje.Denerwuja mnie dziwne uboki ktorych za pierwszym razem nie mialam,np pisk w uchu,czasem znika ale zawsze sie pojawia.Poza tym jestem juz na 60mg  juz od 21dni, i normalnie juz dzialala antydepresyjnie tym razem tak slabiutko cos,niby chce a nie moze .Do poludnia nadal taki niepokoj lekki odczuwam,ale to roznie bywa,tak w kratke. Będę chyba musiala podniesc dawke bo za słaba chyba ta 60tka tym razem, ale boję sie ze z tym piszczacym uchem sie pogorszy i tak wiec jestem w kropce.Tez mi sie ubok trafil kuzwa...Apetytu tez nie mam cały dzień.A myslisz ze u ciebie te lęki od Amitryptyliny sie nagle pojawily?No w sumie raczej nie od Pregi...U mnie na Ami caly czas był lęk,od rana do wieczora.No coz,tak dziwnie odwrotnie ostatnio reaguje,a na bupropionie ,gdzie wszyscy straszyli lękami,ja bylam spokojna  jak baranek🤣i leniwa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie to raczej nie od amitryptyliny, brałem przez miesiąc i było ok, później nagle coś strzeliło. Mam dużo problemów i może to przez to.

No 60nto średnia dawka dulo ja Max brałem 120, a kolega z forum pisał że brak 300 🙂 i mu nie pomogło notabene.

Te antydepresanty wszystkie mają to do siebie, że podwyższają poziom serotoniny i ewentualnie noradrenaliny, ale dopamina leci w dół i jest takie wypłowienie emocjonalne, nie wiem czy też masz taki efekt. Jak odstawiam antydepresanty to na chwilę mi się pod tym względem poprawia, ale później staje się nadwrażliwy i wszystkie problemy zaczynają mnie przerastać X10 :(

Miejmy nadzieję, że wymyśla dobre leki jeszcze za naszego życia, bez tych skutków ubocznych wszystkich. 

Chciałbym spróbować TMS, ale mnie nie stać niestety, niektórym pomaga... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×