Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)


Dryagan

Rekomendowane odpowiedzi

W takich chwilach cieszę się, że mam twardy sen i nawet bombardowanie by mnie nie obudziło.

 

ps. chociaż wolałabym się wtedy obudzić xd

Edytowane przez Cynthia

Niebo deszczem spływa i płacze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piły, kosiarki i ogólnie ciężki sprzęt jako pobudka to są tortury. Ostatnio u mnie w pobliżu coś wbijali chyba bo dźwięk był jak z tych młotów pneumatycznych co są np. przy portach. Jezu jak to waliło i to w takich regularnych odstępach jeb jeb jeb

 

Hydrauliczne młoty kafarowe JUWEI - Producent młotów udarowych

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Dalila_ napisał(a):

Tera trochę boli. Wiecie że osy nie żądlą przez ubranie? One chyba teraz umrą te co ugryzly :(

 

Kurki są o pomyliłam już chciałam napisać że są dobre placki z kurek a to kanie. Kurek chyba nigdy nie zerwalam

Osy to nie pszczoły. Żądła nie zostawiają mogą dalej sobie żyć 😛

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, KochamElcie napisał(a):

Kurki to do jajecznicy dobre, takie kremowe. Tutaj rosły kiedyś niedaleko Opatówka, jak byłem mały to jeździłem z babcią :D 

 

Ale niestety jak jechaliśmy, to dwa małe ptaki bawiły się na drodze, a babcia nie zauważyła i jeden wpadł pod auto i nie wiem co się z nim stało, ale mi się smutno zrobiło, może byli parą ptaszków, a jeden właśnie umarł pod kołami. Albo złamane skrzydło ;/ 

 

Były też szatany i trochę trujących, ale ziemia nadal sucha, mimo że tyle opadów przecież było. Ja dzisiaj jadę do babci do miasta i zatrzymuje się u niej do niedzieli, a od czwartku podobno upały.

 

W czwartek jestem też umówiony z babci inną i jedziemy obczaić Gołuchów :D Ciekawe czy będzie plankton jak na Szałe, podobno pływanie w czymś takim za zdrowe nie jest.

 

Ogólnie dzisiaj mnie mocno stopy bolą, to jakiś dramat, obie mnie kują jakby mi gwoździe  ktoś wbił w dwie nogi, bardziej w śródstopie. Nie wiem czy to mi się zastały przez te 3 tygodnie, a nagle sobie poszedłem na spacer i ból... Dzisiaj to samo w lesie, jak siedzę to nie boli, ale jak się opieram albo idę, to czuję.. To dramat jakiś, kaleka się ze mnie zrobila, a jeszcze niedawno na dalekie spacery, trochę ubolewam... Nie mogę się doczekać, jak sobie znowu wskoczę tam do wody, gdzie byliśmy... Jakbym miał rower, to bym sobie pojechał na nim tam do wody xD. No cóż, jakoś trzeba się przemęczyć. 

 

A z dobrych wieści, to dzisiaj przyszedł do mnie syrop na oczyszczenie organizmu, i jak wrócę po niedzieli do chaty, to zaczynam detoks organizmu i odchudzanie :D To się miesza razem z cytryną i pieprz cayenne. Na 2 litry tego płynu z wodą bodajże 4 cytryny, także będzie ok. Mam nadzieje, że za dwa tygodniej będę wyglądał młodziej i szczuplej :P 

 

Dzisiejszy wypad do lasu dobrze mi zrobił w ogóle. 

 

To znasz się na grzybach a ja ci tłumaczyłam rurki i blaszki ahahahh no rower przydałby się to babcie roweru nie mają.. i to nie był plankton to był oprysk mówię ci wiem jak wyglądają wiedziałam że to znajome było tylko nie wiedziałam gdzie dzwoni. Na 1 rzut oka widać że to chemia była. 

A te nogi to ja ci mówie zakaziles kończyny i teraz będziesz mieć amputacje :D

6 minut temu, Prince of darkness napisał(a):

Osy to nie pszczoły. Żądła nie zostawiają mogą dalej sobie żyć 😛

Oo to miło że przeżyją szkoda mi było żeby zdechły. Nie wiedziałam myślałam że tak samo to tylko pszczoła umrze? Też mi gatunek co to ma być za ewolucja

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bąki są za to urocze to znaczy trzmiele. Szerszeń to takie bydle że lepiej spierdalac mówię wam

9 minut temu, Prince of darkness napisał(a):

Osy to nie pszczoły. Żądła nie zostawiają mogą dalej sobie żyć 😛

Nie zostawiają ale może im odpada później?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Bąki są za to urocze to znaczy trzmiele. Szerszeń to takie bydle że lepiej spierdalac mówię wam

Nie zostawiają ale może im odpada później?

Nie. Będą żyć dalej i nie odpada ma inną strukturę niż pszczoły. Ma mniej zadziorów jest bardziej gładkie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

15 minut temu, Prince of darkness napisał(a):

Nie. Będą żyć dalej i nie odpada ma inną strukturę niż pszczoły. Ma mniej zadziorów jest bardziej gładkie.

Hmm no ok wierzę. To czekaj to ja na jad pszczół nadal nie wiem czy jestem uczulona?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

16 minut temu, KochamElcie napisał(a):

Mam rower u babci i to taki mountain bike za 7000zł, dosyć dobry i na nim 100km kiedyś przejechałem, ale to chrzestnego i mówił, że hamulce i łańcuch trzeba nasmarować, a ja mógłbym sam, a on nie ma czasu, ale w dupie...

 

Teraz jestem u babci w mieście i już mówi, że nie będzie mi wpychała jedzenia, i też mówi, że dużo masy mi przybyło przez te 3 tygodnie i mówię, że teraz koleżanka i nad wodę i mi głupio, bo ja taki spasiony i w ogóle, i wstyd mi :D 

 

Jutro jadę do Decathlon po jakieś tabletki na przyspieszenie metabolizmu, tam jakieś ekstrakty z zielonej herbaty, pieprz cayenne, kofeina, i jakieś inne, i tutaj u babci w mieście tyle nie jem, jutro na śniadanie jajecznica z kurek, i może owsianka wieczorem, ale nie wiem, czy od mleka też tak nie tyje, bo ja pije litry mleka tygodniowo do kawy, i możliwe, że to od tego tak mam przerąbane, bo kij wie, czym oni te krowy karmią, może jakieś hormony... :D 

 

Mam tu przekichane, bo ja tryb życia w Anglii to rano się budzę woda i witaminy i izotoniki i uderzam na saunowanie i basen, i do 15 mniej więcej jadę na samej wodzie, i potem jakaś kolacja ewentualnie albo u mamy zupa, a tutaj kurde muszę jeść śniadania, obiady, nie ma saunowania i basenu i siedzę przy kompie i tyje, i już mnie nerwica bierze normalnie :D Wczoraj babci powiedziałem, że jej nienawidzę :D Ale jutro jedziemy do kina na Odyseusz. 

 

Wymoczyłem sobie dzisiaj nogi i jakimiś maściami, no te 3 tygodnie ostatnie to jest dramat, jestem jak inwalida i przytyłem też, dramat, mam nadzieję, że za dwa tygodnie trochę zrzucę, a po powrocie 5 dni na tym syropie, cytrynie i pieprz cayenne. Moja mama i wujek też to robili 5 dni, i podobno potem dużo energii bardzo jest. A kiedyś mojej cioci mąż miał raka, i mu rosło coś wielkiego na szyi, i miesiąc nic nie jadł i ten syrop właśnie w Szwajcarii i mu to spuchnięte rak minęło, także chyba to coś niezłego jest i sobie mocne oczyszczanie zrobię + te tabletki i wyleczę stopy, żeby mnie tak nie bolały i chyba za kilka tygodni powinienem przywrócić się do porządku. :D Na razie jest lipa, ale wsiąść do auta i popływać dam radę jak coś. 

 

W czwartek podobno jedziemy do tego Gołuchowa, no zobaczymy :P Mam nadzieję, że jeszcze bardziej nie przytyję niż teraz, bo ja nie wiem co wtedy będzie, ale awantura na pewno :D Taka domowa xD. Ale trzymam kciuki, że przywrócę się do porządku, na razie kremuje sobie te stopy i zjem jajecznice z kurkami i zaczynam dietę i odchudzanie, i mam nadzieję, że mi się uda. 

Po prostu mniej jedz, inaczej żaden pieprz nie pomoże, choćby był ze świętej góry zasadzony przez mnicha tybetańskiego i podlewany łzami dziewicy.

Edytowane przez Żaba Monika

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, KochamElcie napisał(a):

Teraz miałem 3 tygodnie leniwe, bo noge skaleczyłem i się uziemiłem, a tu babcie mnie męczą, że mam jeść obiady i śniadania i w ogóle, a jak nie chce to mi trują dupę, ale ostatnio to jest przesada już :D 


I to nie pierwszy raz, bo 2 lata temu jak wróciłem z Polski do Anglii, to koledzy co się ze mną stało i mnie nie poznają, i zawsze jak lece do Polski to potem znowu wracam spasiony :D jak świnia :D 

 

W Anglii jakoś linie trzymam i nie tyje, a w Polsce to jest dramat :D 

Babcie już takie są. Moja też mnie karmiła ogromnymi porcjami, one tak okazują miłość. Nie musisz wszystkiego dojadać.

Moja babcia gdy już nie chciałam jeść to mówiła "Ja tam się nie odchudzam" 😂 a ja się nie odchudzałam tylko nie byłam w stanie zjeść takich ilości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Ha ha ha. Ja się pytam poważnie czy te osy mogą kłamać

:D

Wybacz nie czuję się upoważniony do udzielenia wyczerpującej odpowiedzi. Wydaje mi się, że tu mamy tylu prawników, kierowców, kucharzy, wirusologów, farmaceutów, że ktoś kompetentny doradzi. Z tego co wiem, to jad pszczeli i jad osy maja trochę inny skład białek i toksyn. Tak więc możesz być uczulona na jad pszczeli natomiast na osy - nie lub odwrotnie albo na obydwa. Najlepiej iść do alergologa jeżeli chcesz się dowiedzieć dokładnie. Jeżeli nie ma nic prócz opuchlizny i miejscowego bólu po użądleniu to nie widzę ewentualnego powodu do niepokoju 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

17 minut temu, Dalila_ napisał(a):

No wiem wiem trza by się wystawić pszczołce jakiejś jeszcze żeby się przekpnac

A czemu myślisz, że jesteś uczulona? Miałaś jakieś reakcje w przeszłości?

 

Kiedyś usiadłam na osie, albo na pszczole, nie było to przyjemne doświadczenie ani dla mnie ani dla niej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

21 minut temu, Żaba Monika napisał(a):

A czemu myślisz, że jesteś uczulona? Miałaś jakieś reakcje w przeszłości?

 

Kiedyś usiadłam na osie, albo na pszczole, nie było to przyjemne doświadczenie ani dla mnie ani dla niej.

Cmoknęla więc Żabę w pośladka :D nie myślę nawet się tego nie boję, ja po prostu lubię wiedzieć różne rzeczy. Dziś się wkurzalam że nie rozróżniam metali stal żeliwo 

33 minuty temu, Prince of darkness napisał(a):

Wybacz nie czuję się upoważniony do udzielenia wyczerpującej odpowiedzi. Wydaje mi się, że tu mamy tylu prawników, kierowców, kucharzy, wirusologów, farmaceutów, że ktoś kompetentny doradzi. Z tego co wiem, to jad pszczeli i jad osy maja trochę inny skład białek i toksyn. Tak więc możesz być uczulona na jad pszczeli natomiast na osy - nie lub odwrotnie albo na obydwa. Najlepiej iść do alergologa jeżeli chcesz się dowiedzieć dokładnie. Jeżeli nie ma nic prócz opuchlizny i miejscowego bólu po użądleniu to nie widzę ewentualnego powodu do niepokoju 🙂

Aj Ty też pomyślałes że się martwię. A ja tylko jak jakas dora poznaje świat :D ale skutecznie dzięki Tygrysie 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×