Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzisiaj czuje się...


Gość katrin123

Rekomendowane odpowiedzi

1 minutę temu, Lusesita Dolores napisał(a):

Jak zrobiłeś, że "był" ?

Na siłę przeczekałem ale była już podbramkowa sytuacja 😕 dawno mnie tak nie zniszczyło. Ale się udało wytrzymać więc lekka satysfakcja teraz jest.

Ale jednocześnie wkurw że znowu tak sponiewierało. Jutro będzie lepiej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, shadow_no napisał(a):

Na siłę przeczekałem ale była już podbramkowa sytuacja 😕 dawno mnie tak nie zniszczyło. Ale się udało wytrzymać więc lekka satysfakcja teraz jest.

Ale jednocześnie wkurw że znowu tak sponiewierało. Jutro będzie lepiej

A ile trwało "przeczekanie"?

U mnie nie przejdzie samo, muszę wziąć coś bo inaczej będzie to lęk wolnopłynacy stały

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

29 minut temu, Lusesita Dolores napisał(a):

A ile trwało "przeczekanie"?

U mnie nie przejdzie samo, muszę wziąć coś bo inaczej będzie to lęk wolnopłynacy stały

No taka realna walka o odzyskanie władzy w głowie to jakieś 15 minut, które wydawało się wiecznością. A ogólnie bardzo złe samopoczucie sumarycznie z 1 godzinę po czym powoli wracała kontrola i spokój. Gdy się człowiek przyzwyczaja, że tabletka zawsze pomaga to w takich chwilach ciężko jej nie wziąć ale ja celowo od samego początku czyli jakieś ~22 lata unikam np. benzo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, shadow_no napisał(a):

No taka realna walka o odzyskanie władzy w głowie to jakieś 15 minut, które wydawało się wiecznością. A ogólnie bardzo złe samopoczucie sumarycznie z 1 godzinę po czym powoli wracała kontrola i spokój. Gdy się człowiek przyzwyczaja, że tabletka zawsze pomaga to w takich chwilach ciężko jej nie wziąć ale ja celowo od samego początku czyli jakieś ~22 lata unikam np. benzo

I co wtedy robisz jak masz atak? Pracujesz jak gdyby nigdy nic, czytasz książkę czy do łóżka?

No ja muszę się położyć.

A w pracy jak mnie złapie to idę do łazienki na 15 minut i robię wdech-wydech.

A jak wezmę alprazolam odpowiednio wcześniej to już w ogóle happy end:-)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, Lusesita Dolores napisał(a):

 alprazolam odpowiednio wcześniej to już w ogóle happy end:-)

 

Dzięki Ci Panie za alprazolam 🤓

z tym wdechem- wydechem serio pomaga? Ja mam zalecenie żeby cały tydzień właśnie tak robić w kryzysie. Tylko że ja się jeszcze gorzej czuje po tym…może nie umiejętnie to robię, pewnie tak

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×