Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzisiaj czuje się...


Gość katrin123

Rekomendowane odpowiedzi

Przybita totalnie…
Dziś pochowaliśmy naszego przyjaciela. Miał przed sobą jeszcze tyle życia… Niestety pogubił się w tym wszystkim. Nie poradził sobie ze swoimi problemami, przytłoczyło go zbyt wiele spraw.
Byliśmy tam całą paczką, jak 15 lat temu… tylko już o jednego mniej.
Czy mogliśmy coś zrobić? Na pewno. Każdy z nas, razem i z osobna.
Niestety człowiek jest tak pochłonięty pędem do przodu, że czasami nie znajduje czasu, żeby się zatrzymać, napisać do przyjaciół, zadzwonić…
Widok rodziców stojących nad trumną własnego dziecka to coś niewyobrażalnie strasznego.
Proszę Was- zatrzymajcie się czasem. Dbajcie o siebie i nie bójcie się prosić o pomoc, gdy jej potrzebujecie. Bo jutro nie zawsze przychodzi... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Illi napisał(a):

Niestety człowiek jest tak pochłonięty pędem do przodu, że czasami nie znajduje czasu, żeby się zatrzymać, napisać do przyjaciół, zadzwonić…

Takie chwile uświadamiają wiele prawda? 

4 minuty temu, Illi napisał(a):

Proszę Was- zatrzymajcie się czasem. Dbajcie o siebie i nie bójcie się prosić o pomoc, gdy jej potrzebujecie. Bo jutro nie zawsze przychodzi... 

Czasem ludzie nas nie słyszą 😟

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Illi napisał(a):

Przybita totalnie…
Dziś pochowaliśmy naszego przyjaciela. Miał przed sobą jeszcze tyle życia… Niestety pogubił się w tym wszystkim. Nie poradził sobie ze swoimi problemami, przytłoczyło go zbyt wiele spraw.
Byliśmy tam całą paczką, jak 15 lat temu… tylko już o jednego mniej.
Czy mogliśmy coś zrobić? Na pewno. Każdy z nas, razem i z osobna.
Niestety człowiek jest tak pochłonięty pędem do przodu, że czasami nie znajduje czasu, żeby się zatrzymać, napisać do przyjaciół, zadzwonić…
Widok rodziców stojących nad trumną własnego dziecka to coś niewyobrażalnie strasznego.
Proszę Was- zatrzymajcie się czasem. Dbajcie o siebie i nie bójcie się prosić o pomoc, gdy jej potrzebujecie. Bo jutro nie zawsze przychodzi... 

Bardzo smutne. Wieczny odpoczynek racz mu dac Panie 🙏[*] pochować własne dziecko to chyba najgorsze co może nas spotkać. Muszę w koncu iść do koleżanki na grób... pójdę po komisji niezależnie od wyniku

Niekiedy człowiek tak subtelnie zanika ze nie sposób zauważyć nawet gdy jesteś wciąż obok.....

Godzinę temu, Illi napisał(a):

Przybita totalnie…
Dziś pochowaliśmy naszego przyjaciela. Miał przed sobą jeszcze tyle życia… Niestety pogubił się w tym wszystkim. Nie poradził sobie ze swoimi problemami, przytłoczyło go zbyt wiele spraw.
Byliśmy tam całą paczką, jak 15 lat temu… tylko już o jednego mniej.
Czy mogliśmy coś zrobić? Na pewno. Każdy z nas, razem i z osobna.
Niestety człowiek jest tak pochłonięty pędem do przodu, że czasami nie znajduje czasu, żeby się zatrzymać, napisać do przyjaciół, zadzwonić…
Widok rodziców stojących nad trumną własnego dziecka to coś niewyobrażalnie strasznego.
Proszę Was- zatrzymajcie się czasem. Dbajcie o siebie i nie bójcie się prosić o pomoc, gdy jej potrzebujecie. Bo jutro nie zawsze przychodzi... 

Bardzo smutne. Wieczny odpoczynek racz mu dac Panie 🙏[*] pochować własne dziecko to chyba najgorsze co może nas spotkać. Muszę w koncu iść do koleżanki na grób... pójdę po komisji niezależnie od wyniku

Niekiedy człowiek tak subtelnie zanika ze nie sposób zauważyć nawet gdy jesteś wciąż obok.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój przyjaciel z podwórka się powiesił. Mówił żonie że ja zostawi ale ona się śmiała z niego. Nie rozumiała co chciał jej powiedzieć

Z podstawówki zginął w wypadku. Zostawił żonę w ciąży. Dobra koleżanką zmarła na raka zostawiając syna. Mogę wymieniać...życie. Dlatego traktuje relacje bardzo poważnie. Nie na odpierdol. Nie ważne czy realnie czy wirtualnie bo przecież nie jesteśmy botami.

Edytowane przez Nesia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Sensys napisał(a):

Unikajcie jak ognia kobiet, które się z was śmieją mezczyzni czy wyśmiewaja nie zasługują nawet na odrobinę zainteresowania czy tym bardziej na relacje zasługują na kopa i opuszczenie waszego życia.

Życie nie jest takie proste i zero jedynkowe. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy warto być dobrym człowiekiem? To wielka sztuka przejść przez piekło i nie stać się diabłem kiedyś czytałam i mocno pilnowałam aby ta cząstkę zdusić. Terapia było dla mnie szlachetność i pomoc innym, życzliwość i dobre słowo. Bycie gdy ktoś tego potrzebował niezależnie od stopnia relacji. Bycie kimś kto przywraca wiarę w ludzi. Podarowanie siebie i swojemu czasu komuś gdy nikogo nie było wokół. Dlaczego?  Uważałam, że nie można oceniac ludzi  bez zagłębiania się w szczegoly. Zawsze zastanawiam się co się wydarzyło, że ten człowiek tak postępuje. Starałam poznać motywy i historię. Oceny są łatwe. Widzimy skrawek człowieka nie wiedząc co tak naprawdę ma do powiedzenia.  Uważałam, że nie można traktować tak innych. Po latach takiego rozpracowywania ludzi zauważyłam, że mało kto mi tyle poświęca uwagi. Ludzie nie chcą zadać sobie żadnego trudu a zasada wzajemności to lipa.  Dziś wiem jedno... wszystko co dobre zostało we mnie zniszczone, zdeptane i wyrzucone na śmietnik. Gdzieś ta granica została we mnie przekroczona i się przelało....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Sensys napisał(a):

 

Ale Ty masz dziwne myślenie, posiadanie standardów, oczekiwań co do relacji i wartości oraz szacunku do siebie to podejście zero jedynkowe i proste? Nie ma w tym nic prostego i zero, jedynkowego.

Nie mam ochoty wchodzić z Tobą w dyskusję. Twoje podejście jest bardzo męczące. Skwitowałabym to bardzo prosto jednym słowem ale zachowam kulture. 

Edytowane przez Nesia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Sensys napisał(a):

Hahaha, przerosło widzę i brak argumentów to na przyszłość nie używaj słów które nie pasują w danym kontekście. Kompletnie mnie to wali jakim słowem byś skwitowała i nie wiem po co to piszesz i że zachowasz wielce kulturę 😅 To na przyszłość nie komentuj i nie odnoś się do moich wypowiedzi jak tak szybko wymiękasz i przerasta Cię prosta dyskusja i proste pytania.

Wróć i zobacz kto zaczął komentować mnie 🤦 Jesteś antypatyczny dla mnie i z brakiem argumentów to nie ma związku. 

Edytowane przez Nesia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, Verinia napisał(a):

mam z deka podobnie. Moja empatia jest dużo mniejsza, jestem mniej naiwna. Tylko moim problemem jest to, że nadal próbuje widzieć w ludziach dobro. Szybko wybaczam i to jest jednak błąd. Bo druga osoba tego i tak nie docenia ni nie jest w stanie przeprosić. tO są idioci. NIe potrafią przyznać do do błędu. To najgorszy typ ludzi. Są jednak tacy, którzy zasługują na mój szacunek Tylko trzba to dobrze wyczuć.

Myślę, że każdy popełnia błędy. Trzeba tylko odróżnić osobę, która popełniła błąd i tego żałuję od takiej, która niby żałuję, a dalej robi to samo... dodatkowo dopisując rzeczy, których nie było i uważając, że ona nie ma sobie nic do zarzucenia... to jest toksyczność i takich rzeczywiście lepiej unikać. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

17 minut temu, Verinia napisał(a):

mam z deka podobnie. Moja empatia jest dużo mniejsza, jestem mniej naiwna. Tylko moim problemem jest to, że nadal próbuje widzieć w ludziach dobro. Szybko wybaczam i to jest jednak błąd. Bo druga osoba tego i tak nie docenia ni nie jest w stanie przeprosić. tO są idioci. NIe potrafią przyznać do do błędu. To najgorszy typ ludzi. Są jednak tacy, którzy zasługują na mój szacunek Tylko trzba to dobrze wyczuć.

Najgorszy typ ludzi to ci którzy manipulują i konfabuluja a później obwiniają cię o swoją reakcje 🙂

Wybaczyć można raz. Każdy człowiek ma szansę. Później to już wybór tego człowieka...

Najlepsze jest gdy zaczynasz traktować kogoś tak jak on ciebie i zdziwienie :lol:

Edytowane przez Nesia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

26 minut temu, MicMic napisał(a):

😮

 

Ja potrafię się przyznać do błędu, potrafię żałować, potrafię przeprosić, ale niestety często i tak robię to samo. Nie jest to wszystko takie proste, jak to pisała melodia, zerojedynkowe.

Oczywiście, że nie jest. Natomiast jelsu ktoś na zwrócenie uwagi reaguje słowami "a co ja mam w sobie zmieniac" no to już jest bardziej czarno/białe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×