Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzisiaj czuje się...


Gość katrin123

Rekomendowane odpowiedzi

Przypomniałam sobie: 

Jak kilka lat temu dostałam pracę to pracowałam regularnie po 10-13 godzin, majac stopień niepełnosprawności, czyli w papierach było, że pracowałam 7h.

Nie miałam płaconych nadgodzin, co miesiąc stała wypłata. Wtedy i tak byłam zadowolona, bo myślałam, że niewiadomo jakie to osiągnięcie dostać pracę w zawodzie. 

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, acherontia styx napisał(a):

@bei nie wiem czy to licytacja, ale raczej nie ma się czym chwalić, bo w opisanym wyżej przypadku dałaś się tylko wykorzystać, a pracodawca jeszcze za Ciebie dostawał dodatkową kasę i to nie małą. A jeśli to było orzeczenie na schorzenie specjalne to w ogóle już 2 x taką jak za pracownika z orzeczeniem z symbolem nie zaliczanym do specjalnych.

 

Wiem. Nie licytuje się. Rozmawiam o tym na terapii. Piszę o tym jako o swoim problemie. Jak weźmie się pod uwagę, że to jest cały czas ten sam pracodawca to już w ogóle wychodzi słabo, bo zamiast iść do przodu to dopiero niedawno zdałam sobie sprawę z tego, że mogłabym spróbować poszukać lepszej pracy. Myślę że powinnam się zabrać za to wczesniej. Teraz mam 3 miesięczny okres wypowiedzenia i boję się że to zniechęci potencjalnego nowego pracodawcę.

Ogólnie mam takie odczucie, że wyjątkowo ta terapia działa na mnie w taki sposób, że chce coś zmienić w swoim życiu. Jak 10 lat temu miałam terapie z tym terapeuta to zapisałam się na kolejne studia (potem je przerwałam).

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, Maat napisał(a):

@Fuji,czym się zajmujesz po pracy?

Trenuję sam jak i z ludźmi strzelectwo sportowe i bojowe. Jestem instruktorem i przygotowuję ludzi do egzaminów jak i zawodów. Przeprowadzam szkolenia do uprawnień w zawodzie wymagającym umiejętności posługiwania się sprzętem obronnym. 

Produkuję także podzespoły na linię produkcyjną do wielkiej fabryki produkującej ciężarówki. 

Zajmuję się naprawą jachtów i innego sprzętu pływającego. 

I tak to moje życie wygląda. 

Wypełnione zajęciami z każdej strony. 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję bardzo ale  naprawdę  nie masz co chylić. 

Jestem zwykłym człowiekiem który pracuje jak każdy. 

To wszystko samo przyszło przez sytuację życiowe które zmusiły mnie do pewnych działań. Zagrożenie życia i okres w którym byłem miał na to wpływ.

To był straszny okres. Bardzo żałowałem tych lat... jednak gdyby nie to co się stało to bym nie trafił nigdy tutaj.

Za to, że się tutaj znalazłem to dziękuję Bogu każdego dnia. 

Jeśli dziś miałbym możliwość zacząć życie od nowa i mieć wybór to bym wybrał tak samo a nawet gorzej.

Nigdy nie wiemy co nam pisane i po co to wszystko. 

Moje życie się zmieniło tak bardzo....

Ciężko mi samemu to wyjaśnić. 

Robię tak wiele rzeczy na raz i nie brak mi sił. Jakaś siła mnie tak mocno napędza,  że nie wiem jak to się dzieje. 

Jestem zwykłym szarym nic nie znaczącym człowieczkiem który tu siedzi i czyta co napiszecie. 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Maat ty jestes taka "ogarnięta życiowo". Praca, dom, jeszcze coś dla siebie zrobisz. Ja jak idę do pracy to mi się już nie chce nic robić. O nikogo nie musze się troszczyć tylko o siebie, a to mnie jakoś nie przekonuje i zwykle sobie dowalam. Sprzątać mi sie nie chce, gotuję najprościej jak mogę, typu makaron z serem.

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja dzisiaj trochę lepiej niż wczoraj, pregabalina trochę zwiększona, więc mimo natrętnych myśli, brak lęku. Byłam w pracy, zaraz terapia i później muszę ogarnąć chatę. 

pregabalin 300 mg

arypiprazol 15 mg

wenlafaksyna 300 mg 

d3 8 tys.

kwas askorbinowy 

dieta low carb 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Verinia napisał(a):

dzisiaj czuje sje wspaniale, a to za sprawą pregabaliny. Nie bralam jej miesiac. czulam sie jak trup i dzisiaj wracam do zycia

Witaj w klubie, ja też z 200 mg weszłam teraz na 300 mg i czuję się dużo lepiej. 

pregabalin 300 mg

arypiprazol 15 mg

wenlafaksyna 300 mg 

d3 8 tys.

kwas askorbinowy 

dieta low carb 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A dzisiaj dobrze. Samochód zatankowany na full, bujam się za firmowy fajs ile wlezie. Obiady, kolację hotele. Wywalone na wszystko. Jedynie,  że tak sam jestem....

Gdyby ktoś obok siedział i porozmawiał. No tak jakoś pusto tylko w tej materii.

Niby dobrze, wszystko jest a coś brakuje....

Będzie dobrze. Wiem o tym. 

Jeszcze tu napiszę wam, że lepiej być już nie może.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy
Godzinę temu, Maat napisał(a):

@Purpurowy,chlałeś czy co?

Tak tylko pytam.

(Wcale nie tak tylko; jestem wścibskim babsztylem 😣).

Chyba po nowych lekach miałem taką odcinę, ale nie dam sobie głowy uciąć.

Nic nie piłem, nic nie ćpałem.

Edytowane przez Purpurowy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy
2 godziny temu, Maat napisał(a):

Aha ...

No tak,bo zanim organizm się przestawi to trochę potrwa.

Po ubiegłej nocy mam wątpliwości czy będzie miał tyle czasu, żeby się przestawić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

50 minut temu, Verinia napisał(a):

Jedna rzecz, jeden komentarz....

Placze. Źle mi.... Czarne myśli

 

Będzie dobrze, chociaż ja mam takie stany, że jest mi bardzo źle a jednocześnie nie na tyle, żeby wylądować w szpitalu i żyję tak pomiędzy dwoma światami.

💙🧡💛  す  I am naff and a dweeb

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×