Skocz do zawartości
Nerwica.com

28 lat prawiczek, brak seksu, bliskości, intymności


Hurricaner27

Rekomendowane odpowiedzi

@take aha. Łe, to ja nic z tych rzeczy raczej nie mam, po psychoterapii też nie było żadnej mowy o podejrzeniach różnych takich schorzeń poza depresją więc o rencie mogę zapomnieć. A wcale lekko mi nie jest nawet bez Twoich rozpoznań, hyh 😕

Edytowane przez Chongyun

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Hurricaner27 napisał(a):

Dziękuję że chociaż trochę mnieew rozumiesz ale sprawia mi to pewien rodzaj satysfakcji i terapii bo wiem że jak młoda osoba umrze to nie będzie się uśmiechać, cieszyć życiem też nie będzie miała tego czego ja nigdy nie miałem, chociaż pewnie juz większość z nich miała seks ale przynajmniej nie będą sie już cieszyć życiem. Wiem że to brutalne ale do takiego myślenia też skłoniła mnie moja praca. Pracując w handlu przekonałem się jakimi ludzie potrafią być kurwami i jak pomiatają nami pracownikami sklepów dlatego mi już nikogo nie szkoda naprawdę 

Człowieku, zduś w sobie tą nienawiść zanim zrobisz komuś lub sobie krzywdę. Nie jesteś jedynym z takim problemem, nawet na tym forum, ale jedynym, który cieszy się z czyjejś śmierci, żeby tylko nie mógł się cieszyć życiem i uprawiać seksu (WTF????!!!!!). Jestem w podobnej sytuacji co Ty, jedynie trochę młodszy. Nie zaznałem nigdy miłości i najprawdopodobniej nie zaznam, jakoś nie wierzę, żeby ktoś mógł szczerze pokochać coś takiego jak ja. Tak, jest to ciężkie, samotność bywa nieludzka. Widok szczęśliwych par czy nawet rozwijający się romans w filmie między aktorami mogą złamać człowieka, zwłaszcza w samotne wieczory. Tylko Twoim problemem nie jest prawictwo a gniew, który w sobie pielęgnujesz i odstraszasz tym ludzi nawet na anonimowym forum. Myślę, że wszyscy tu to zauważają oprócz Ciebie, ale za wszelką cenę nie chcesz dać sobie pomóc. Trochę osób w pracy źle Cię potraktowało i teraz zamierzasz anihilować całą ludzkość? Wiem, że życie bywa nie łatwe, ale nikt Cię do tej kasy nie przyspawał, rozejrzyj się wokół i może znajdziesz coś lepszego, albo oszczędź trochę pieniędzy, zrób uprawnienia i wyrwij się stamtąd. Szczerze mówiąc to brzmisz jak typowy wykopek, który jest zły na całą ludzkość, że harem dziewczyn nie rozchyla przed nim nóg za samo istnienie... w ten sposób do niczego nie dojdziesz 💦

 

A wracając do płacenia za seks, bo takie pytanie zadałem 2 strony temu. Jeżeli chcesz się wieszać z tego powodu to nadal uważam, że to najlepsze wyjście dla Ciebie. Znajdź sobie panią, która jest wystarczająco empatyczna w tej branży (nwm, nie znam tego świata, ale wydaje się, że jest sporo dziewczyn, które nawet kierują swoje oferty do takich samotnych facetów), umów się z nią na parę wizyt, niech Ci pokaże parę myczków łóżkowych i może nabierzesz do tego zdrowego dystansu. Zdjąłbyś z siebie to piętno i może nawet otworzył na tyle, żeby w swobodny sposób podrywać kobiety na ulicy. Tylko musiałbyś się otworzyć, bo na razie tkwisz w trybie "ja VS reszta świata".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

44 minuty temu, take napisał(a):

To przykre :( Jak radzisz sobie z zarabianiem i utrzymywaniem się? 

No na razie bezrobotny. Gdy straciłem fajną pracę to ze smutku i strachu przed szukaniem i instalowaniem się w nowym miejscu podjąłem próbę s. Każde składanie cv, rozmowy to jak walka z dzikimi psami dlatego skladam tylko w miejsca ktore mi idealnie pasuja ale poki co z marnym skutkiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Naprawdę niefajnie :(

 

Nie mam dziewczyny, ale w domu notorycznie dokuczała mi mieszkająca ze mną młoda kobieta (własna siostra), repetytywnie zwracając mi uwagę np. na to, że coś jest za głośno ("nie trzaskaj!", "nie jęcz!", "cicho!", "nie kop!"), kazała mi powtórzyć, co powiedziała lub przytaknąć, zdarzało się to codziennie przez wiele miesięcy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Naprawdę codziennie przeklinam dzień w którym mnie rodzice spłodzili i w którym się urodziłem. Jakby mi ktoś przed urodzeniem pokazał jak jest urządzony ten świat i jakie będzie moje życie to bym nigdy nie chiał się urodzić. Ten świat to parszywe łajno. Jak byłem niemowlakiem ciężko chorowałem podobno byłem jedną nogą w grobie. Mogło się wtedy to wszystko skończyć i byłby spokój ale ja podobno strasznie chciałem żyć tak podobno lekarz mówił o mojej sytuacji i jakoś przeżyłem ale shit po co ?? 😢

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

48 minut temu, Hurricaner27 napisał(a):

Naprawdę codziennie przeklinam dzień w którym mnie rodzice spłodzili i w którym się urodziłem. Jakby mi ktoś przed urodzeniem pokazał jak jest urządzony ten świat i jakie będzie moje życie to bym nigdy nie chiał się urodzić. Ten świat to parszywe łajno. Jak byłem niemowlakiem ciężko chorowałem podobno byłem jedną nogą w grobie. Mogło się wtedy to wszystko skończyć i byłby spokój ale ja podobno strasznie chciałem żyć tak podobno lekarz mówił o mojej sytuacji i jakoś przeżyłem ale shit po co ?? 😢

Na Twoim miejscu poszukałbym profesjonalnej pomocy, bo albo będziesz się tak męczyć latami albo dasz sobie pomóc i wcześniej o siebie zadbasz. Nic nie masz do stracenia a możesz tylko zyskać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Hurricaner27 napisał(a):

Naprawdę codziennie przeklinam dzień w którym mnie rodzice spłodzili i w którym się urodziłem. Jakby mi ktoś przed urodzeniem pokazał jak jest urządzony ten świat i jakie będzie moje życie to bym nigdy nie chiał się urodzić. Ten świat to parszywe łajno. Jak byłem niemowlakiem ciężko chorowałem podobno byłem jedną nogą w grobie. Mogło się wtedy to wszystko skończyć i byłby spokój ale ja podobno strasznie chciałem żyć tak podobno lekarz mówił o mojej sytuacji i jakoś przeżyłem ale shit po co ?? 😢

To już nie jest temat do przerabiania na forum, tylko do pilnej rozmowy ze specjalistą, bo wyraźnie nie radzisz sobie z sytuacją.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×