Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Merl

Natręctwo/poczucie winy zgubionych pięniędzy

Rekomendowane odpowiedzi

Opowiem wam coś. Miałem już wczesniej problemy z natręctwami.

Wydaję mi się że zgubiłem 100 zł. Nie jestem tego pewien na 100%. Pojawia się tym samym natrętne pytanie czy zgubiłem te pieniądze czy nie zgubiłem i próby dociekania tego, przypominania sobie usilnego, które jest niemożliwe. Nie przypomnę sobie kwoty jaką posiadałem wcześniej.. wszystko opiera się o "wydaje mi się" ale jednak duże prawdopodobieństwo że zgubiłem. Przyjmuje więc że zgubiłem tą kwotę i tutaj pojawia się ogromne natrętne poczucie winy. Przecież to nie jest żadna tragedia w rzeczywistości.. to nic nie zmienia realnie w moim życiu a jednak natręctwo oparte na poczuciu winy nie daje mi cieszyć sie życiem już ponad miesiąc. To wszystko przez poczucie winy no bo jak można zgubić pieniądze używając portfela, kim trzeba być aby coś takiego mogło sie wydarzyć... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Problem jest taki, że wiesz że niepotrzebnie się przejmujesz, ale nie możesz nic z tym zrobić?

 

Może spróbuj wyciągnąć nauczkę. Ja czasem nie jestem pewien czy zamknąłem drzwi, ale to wina "autopilota". Jakiegoś braku obecności. Czasem już byłem mądrzejszy i przy wychodzeniu sprawdzałem że drzwi zamknięte i nie musiałem wracać.

Bo poczucie winy zakłada że miałeś wpływ na to co zrobiłeś. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
20 godzin temu, naftan_limes napisał:

Problem jest taki, że wiesz że niepotrzebnie się przejmujesz, ale nie możesz nic z tym zrobić?

 

Może spróbuj wyciągnąć nauczkę. Ja czasem nie jestem pewien czy zamknąłem drzwi, ale to wina "autopilota". Jakiegoś braku obecności. Czasem już byłem mądrzejszy i przy wychodzeniu sprawdzałem że drzwi zamknięte i nie musiałem wracać.

Bo poczucie winy zakłada że miałeś wpływ na to co zrobiłeś. 

 

Dziękuje za odpowiedz. Tak dokładnie. Przejmuje się choć nie powinienem tak długotrwale i aż w takim stopniu. Nie moge tego opanować.

Chcąc wyciągnąć nauczkę pojawia się pytanie przecież ja może nie zgubiłem tego banknotu i znowu dalsza usilna próba przypomnienia sobie ile rzeczywiscie było w tym portfelu przed wydatkami. Wyciągnięcie nauczki jest utrudnione rownież dlatego ponieważ moim zdaniem używając portfela zachowywałem sie normalnie i mało możliwe było zgubienie pieniędzy a zatem nie ma tutaj chyba miejsca na nauczke ponieważ nie ma tutaj jakiegoś mojego błędu raczej.. używałem portfela, zwracam uwage ile wydaje.. i po prostu w przyszłości będe obchodził sie tak samo z pieniędzmi ponieważ nie ma tutaj miejsca na zmiane zachowania z tego powodu, iż nie było ono złe :D

Edytowane przez Merl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

@Merl Czasem miewam podobne akcje w stylu: "Czy na pewno nie przejechałem właśnie na czerwonym świetle?", "Czy na pewno zakręciłem gaz w kuchence?". Mi pomagają wewnętrzne odpowiedzi (do  własnej świadomości) w stylu: Do tej pory nigdy nie zdarzyło mi się przejechać na czerwonym świetle nie wiedząc o tym więc dlaczego teraz miałoby być inaczej? Jeżeli nie mogę teraz tego zweryfikować to czemu mu służyć ta myśl? 

Edytowane przez SouthernSun

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, SouthernSun napisał:

@Merl Czasem miewam podobne akcje w stylu: "Czy na pewno nie przejechałem właśnie na czerwonym świetle?", "Czy na pewno zakręciłem gaz w kuchence?". Mi pomagają wewnętrzne odpowiedzi (do  własnej świadomości) w stylu: Do tej pory nigdy nie zdarzyło mi się przejechać na czerwonym świetle nie wiedząc o tym więc dlaczego teraz miałoby być inaczej? Jeżeli nie mogę teraz tego zweryfikować to czemu mu służyć ta myśl? 

 

Dokładnie.. weryfikacja tego czy to się zdarzyło czy się nie zdarzyło jest niemożliwa..a zatem powstaje poczucie winy którego nie chcę i przez to wracam do "niemożliwego rozdrapywania" jak to było...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×