Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Tycjan

Obawa przed przyszłością

Rekomendowane odpowiedzi

Dzień dobry,

Mam ogromne obawy, że nie zaznam w życiu szczęścia z kobietą. Moim największym marzeniem jest założyć rodzinę, mieć wyzwania z nią związane. Chciałbym po pracy wrócić do domu i móc się kochać ze swoją żoną, wychowywać dzieci. Moje predyspozycje nie są jednak tymi sprzyjającymi w życiu z drugą osobą. Przede wszystkim jest to członek. Jest, krótko mówiąc, mały. Jakieś 12-13 cm długości i tyle samo w obwodzie. Jest to moim największym kompleksem. Nigdy jeszcze nawet nie uprawiałem w życiu miłości. Nie znam opinii żadnej kobiety, w sumie chyba bym nie chciał, bo jest to rzecz godna wyśmiania. Drugim aspektem, zupełnie niesprzyjającym założeniu rodziny, jest moje neurotyczno-nieśmiała osobowość. Często, kiedy rozmawiam z kimkolwiek prowadzę konwersację w stronę literatury/sztuki bo to materia w której najbardziej się czuję. Przez to często daję się poznać jako snob, przecież jak możesz nie znać tego dzieła! Nie wiem o czym mogę rozmawiać z przedstawicielką płci przeciwnej, do tej pory trafiałem na tak zwane "netflixiary", o rozmowie na temat kina moralnego niepokoju zapomnij. Przez kulminację tych cech obawiam się, że nigdy nie zaznam szczęścia bycia ojcem rodziny. Dla najbliższych bywam nie do zniesienia, z nowo poznanymi nie mam o czym rozmawiać. Jeszcze ten penis... Dziękuję za wszelkie wpisy i przeczytanie tych wypocin.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej, nie martw się rozmiarem penisa. To naprawdę nie jest problem. Lepszy mniejszy, niż za duży. Problemem jest tylko to, że to rzutuje na Twoje podejście i pozbawia Cię pewności siebie, a niepotrzebnie. Jeśli chodzi o poznawanie dziewczyn, może poszukaj na forach/grupach tematycznych albo na różnych wydarzeniach związanych z Twoimi zainteresowaniami kulturalnymi?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry!
Twój członek jest w porządku. Z resztą mieści się w średniej, nie jest mały. To jest coś na co nie masz wpływu, tego się nie wybiera jest takiej a jakie jest. To jest jak ze wzrostem, nie ma możliwości zmienienia większości cech fizyczny. Nie utożsamiam facetów z ich wzrostem, a tym bardziej z długością penisa.
Problem stanowi to JAK TY POSTRZEGASZ swojego penisa. To jest jednak dobra wiadomość, bo to problem do przepracowania. TO TY uważasz, że jest to rzecz wyśmiania. To jest TYLKO TWOJA opinia. Moja jest zupełnie inna, jak dla mnie twój penis jest ok. Może postaraj się przepracować ten problem z jakimś psychologiem czy terapeutom?
Nieśmiałość również można przepracować, można nauczyć się z nią radzić. Może wychodzisz na snoba, bo oczekujesz od ludzi, że będę znali dzieła literatury, które ich nie interesują. Są dla nich trudne do zrozumienia, wolą zdecydowanie bardziej pooglądać Netflixa. Może nie problem stanowi to, że oni tego nie znają, a to jak Ty podchodzisz do ludzi, którzy mają nieco odmienne zainteresowania.
Chcesz pogadać z przedstawicielką płci przeciwnej, nabrać trochę doświadczenia? to zapraszam na priv : )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 27.04.2020 o 17:43, Tycjan napisał:

Często, kiedy rozmawiam z kimkolwiek prowadzę konwersację w stronę literatury/sztuki bo to materia w której najbardziej się czuję. Przez to często daję się poznać jako snob, przecież jak możesz nie znać tego dzieła! Nie wiem o czym mogę rozmawiać z przedstawicielką płci przeciwnej, do tej pory trafiałem na tak zwane "netflixiary", o rozmowie na temat kina moralnego niepokoju zapomnij. Przez kulminację tych cech obawiam się, że nigdy nie zaznam szczęścia bycia ojcem rodziny. Dla najbliższych bywam nie do zniesienia, z nowo poznanymi nie mam o czym rozmawiać. 

 

Jest wiele tematów do rozmów, a ludzie mają rozmaite zainteresowania. Według mnie powinieneś bardziej otworzyć się na drugiego człowieka, bo przez takie szufladkowanie możesz przegapić kogoś wartościowego. Nie dziwię się, że dziewczyny uważają Cię za zarozumiałego, skoro zakładasz, że mają znać dzieła filmowe, które Ty znasz. Myślę, że chodzi Ci po prostu o znalezienie bratniej duszy, kogoś o podobnej osobowości. Tutaj nie ma innej rady poza poznawaniem jak największej liczby osób.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×