Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Tycjan

Użytkownik
  • Zawartość

    17
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. Dzień dobry. Chciałbym przedstawić swój problem. Obawiam się, że mam depresję i chorobliwą prokrastynację, która ta depresja nasila. Martwi mnie to, tym bardziej, że mam obecnie sesję egzaminacyjną na uczelni. Dodam, że bardzo lubię swoje studia i chciałbym posiąść tę wiedzę, jednakże nie mogę po prostu usiąść, zaplanować pracy i się uczyć. Czy są na to jakieś rady, czy na siłę tłumaczę swoje lenistwo? Dziękuję za rady.
  2. Tycjan

    Samotna zapomniana....

    @VVenus moja droga, musisz wiedzieć, że nie jesteś sama. Ja sam borykam się z uzależnieniem, które codziennie zmienia na gorsze moją psychikę. Ja również chciałbym w życiu poznać miłość i założyć z nią szczęśliwą rodzinę. Moja osobowość, depresja i pogrążanie się w uzależnieniu nie pozwoli mi na to nigdy. Żyję w wiecznym paradoksie. Zostałem stworzony jako wrażliwiec, a nie ma możliwości na odwzajemnioną miłość. Trzymam kciuki za Ciebie
  3. Dzień dobry, Mam ogromne obawy, że nie zaznam w życiu szczęścia z kobietą. Moim największym marzeniem jest założyć rodzinę, mieć wyzwania z nią związane. Chciałbym po pracy wrócić do domu i móc się kochać ze swoją żoną, wychowywać dzieci. Moje predyspozycje nie są jednak tymi sprzyjającymi w życiu z drugą osobą. Przede wszystkim jest to członek. Jest, krótko mówiąc, mały. Jakieś 12-13 cm długości i tyle samo w obwodzie. Jest to moim największym kompleksem. Nigdy jeszcze nawet nie uprawiałem w życiu miłości. Nie znam opinii żadnej kobiety, w sumie chyba bym nie chciał, bo jest to rzecz godna wyśmiania. Drugim aspektem, zupełnie niesprzyjającym założeniu rodziny, jest moje neurotyczno-nieśmiała osobowość. Często, kiedy rozmawiam z kimkolwiek prowadzę konwersację w stronę literatury/sztuki bo to materia w której najbardziej się czuję. Przez to często daję się poznać jako snob, przecież jak możesz nie znać tego dzieła! Nie wiem o czym mogę rozmawiać z przedstawicielką płci przeciwnej, do tej pory trafiałem na tak zwane "netflixiary", o rozmowie na temat kina moralnego niepokoju zapomnij. Przez kulminację tych cech obawiam się, że nigdy nie zaznam szczęścia bycia ojcem rodziny. Dla najbliższych bywam nie do zniesienia, z nowo poznanymi nie mam o czym rozmawiać. Jeszcze ten penis... Dziękuję za wszelkie wpisy i przeczytanie tych wypocin.
×