Skocz do zawartości
Nerwica.com

[Warszawa] Nasza Stolica


Don Pablo

Rekomendowane odpowiedzi

Juz kiedys chcialem sie ustawic z kims z Wwa zeby pogadac o roznych opcjach i w ogole-wymieklem. Mam takie pytanko-jak sie umawiacie na spotkanie to rozkminiacie swoje "chore akcje" czy po prostu cieszycie sie z byle czego, zeby tylko nie mysles o "tym wszystkim"? Bo mam chyba ochote zasypac kogos swoim "syfem"...i nie wiem...sam nie wiem ;p Po prostu pogadalbym troche...ehh ;> pozdrowionka dla Wwa zza granicy ;>

"...Wierze w Jednego Boga - Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi i wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych..."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja to bym sie wybrał na piwo z jakimś chłopem z Warszawy - tak posiedziec ponarzekać , poprzeklinać na te choróbska, pośmiac sie z siebie z innych poużlać - takie tam meskie gadanie

albo pobiegac, zasapać sie , spocic , wyładować emocje napięcie

któś reflektuje?????? :tel2::angel:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czarnapasqda, Pogoda nam nie sprzyja, ale popołudnie ma być lepsze, a przynajmniej bez deszczu. Z Tobą jestem umówiony na przystanku 16:45

 

InnerChange, sadi31, szykuje się takie większe spotkanie integracyjne ludzi, którzy się nawzajem nie znają. Przyjdźcie! Wiele nie ryzykujecie, a jest to zawsze jakaś szansa na poznanie kogoś, kto umiałby wyjść naprzeciw Waszym oczekiwaniom.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

InnerChange, sadi31, szykuje się takie większe spotkanie integracyjne ludzi, którzy się nawzajem nie znają. Przyjdźcie! Wiele nie ryzykujecie, a jest to zawsze jakaś szansa na poznanie kogoś, kto umiałby wyjść naprzeciw Waszym oczekiwaniom.

 

a kiedy to spotkanie się szykuje? ;]

"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

 

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"

 

Helen Keller

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sabaidee, aaaa, to lipa. :( bo dziś nie mogę. :? to może kiedyś w końcu przyjdę na takie nieintegracyjne chociaż Wy się znacie, a ja Was nie. :P

"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

 

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"

 

Helen Keller

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czarnapasqda, Pogoda nam nie sprzyja, ale popołudnie ma być lepsze, a przynajmniej bez deszczu. Z Tobą jestem umówiony na przystanku 16:45.

 

Sabaidee, ze mną też! :)

 

_asia_, udało się dojechać bez problemu?

Tęcza jest ważna. Najważniejsza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

grusiu, no właśnie nie! chciałam iść do tramwaju, a tu pan ochroniarz zagrodził mi drogę i powiedział, że nie ma przejścia. :shock: no i szłam na piechotę, na szczęście to nie tak daleko od stacji Centrum...

"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

 

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"

 

Helen Keller

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kochani mam pytanie

dzis na odziale w wawie na nowoeiejskiej zostałem bardzo źle potraktowany

chciałbym to opisać ale nie wiem w jakim watku

w srócie

kierownik izby przyjec i pani recepcjonistka nazwali mnie wariatem

co robic , gdzeie sie udać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam wszystkich.

Ja niestety nie dam rady dzisiaj z Wami sie spotkac. Nastepnym razem baaaardzo chetnie i mam nadzieje ze wkrotce bedzie jakies kolejne spotkanie :)

 

Sabaidee, to w takim razie omówmy się na miejscu już. ja dam radę sama dojechać na żwirki.

Tęcza jest ważna. Najważniejsza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Grusia, odczytalas moje wiadomosci na Fb? :) Pisalam, ze jednak chyba uda mi sie dotrzec, pewnie chwilke sie spoznie, wiec dojade od razu na miejsce.

 

-- 28 maja 2011, 14:39 --

 

Bedzie tu jeszcze dzisiaj ktos? :(

"Bo smutek rodzi się zawsze z czasu, który upływa, a nie zostawia owocu".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Znam ten ból. Nie udzielam się, ale tak czasem śledzę ten wątek z nadzieją, że może kiedyś się odważę wyjść na takie spotkanie. Teraz oczywiście żałuje, że nie poszedłem, no ale nie wiem nawet gdzie teraz ludzisk szukać :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie uwierzycie, ale zostawiłam włączoną fasolkę, zapomniałam i wyszłam z domu. Sąsiedzi zadzwonili po straż pożarną, bo wydobywał się śmierdzący dym. Strażacy wyważyli drzwi i wyłączyli fasolkę, garnek podobno był rozgrzany do czerwoności. No i kto tu jest głupi? Mnie moja głupota przeraża.....

 

Notabene wyważyli drzwi antywłamaniowe, mieli jakiś specjalny sposób.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×