Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
zabijaka

Lekki antydepresant bez pobudzenia?

Rekomendowane odpowiedzi

Dostałem Elicee. Po wzięciu tabletki, myślałem że zacznę biegać tak po prostu przed siebie. Potem zjazd i spokój. Byłem z tym u psychiatry, powiedziałem że za mocny. Odstawiliśmy. Teraz dostałem Wenfle. Wczoraj kilka godzin po zażyciu oczy jak 5zł i uczucie jak po kresce amfetaminy. Pocenie się, blada skóra, napięcie mięśniowe. Potem znowu zjazd, ale fizyczny a nie psychiczny. W głowie był dalej mętlik. Jestem już zmęczony tym skutkami ubocznymi. Widocznie mam bardzo wrażliwe przekaźniki w mózgu. Dawno temu brałem Pramolan. I świetnie na niego poszedłem, ale przestał działać. Czy znacie coś co nie pobudza, a poprawia nastrój i stabilizuje? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie elicea taka jest. Jak będziesz odstawiał leki po 2 dniach i po jednym silniejszym skutku ubocznym to już możesz sobie odpuścić leczenie, a nie królewicza z siebie robisz. One mijają po dwóch, trzech tygodniach. Każdy takie ma i każdy z takimi się mierzy. Możesz zaczynać też od mniejszych dawek skoro twierdzisz, że jesteś wrażliwy. Jest sporo opcji. Pogadaj z lekarzem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O, to to wyzej, zgadzam się.

Jak masz zaburzenia lękowe to na esci się wchodzi stopniowo, od mniejszych dawek, a one nie mają prawa tak działać. To jest lek który się długo rozkręca. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, kofel napisał:

Właśnie elicea taka jest. Jak będziesz odstawiał leki po 2 dniach i po jednym silniejszym skutku ubocznym to już możesz sobie odpuścić leczenie, a nie królewicza z siebie robisz. One mijają po dwóch, trzech tygodniach. Każdy takie ma i każdy z takimi się mierzy. Możesz zaczynać też od mniejszych dawek skoro twierdzisz, że jesteś wrażliwy. Jest sporo opcji. Pogadaj z lekarzem.

Dobra, nie znam się więc pytam. Serotonina to przecież nie adrenalina tylko hormon błogostanu, więc czemu te leki działają w taki sposób? Ja nie potrzebuję napędu, tylko rozluźnienia. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, kofel napisał:

Właśnie elicea taka jest. Jak będziesz odstawiał leki po 2 dniach i po jednym silniejszym skutku ubocznym to już możesz sobie odpuścić leczenie, a nie królewicza z siebie robisz. One mijają po dwóch, trzech tygodniach. Każdy takie ma i każdy z takimi się mierzy. Możesz zaczynać też od mniejszych dawek skoro twierdzisz, że jesteś wrażliwy. Jest sporo opcji. Pogadaj z lekarzem.

Napisane jest wyraźnie, że jeśli wystąpi pobudzenie należy niezwłocznie skontaktować się z lekarzem. Więc?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, zabijaka napisał:

Dobra, nie znam się więc pytam. Serotonina to przecież nie adrenalina tylko hormon błogostanu, więc czemu te leki działają w taki sposób? Ja nie potrzebuję napędu, tylko rozluźnienia. 

Mózg to nie samochód, że jak mu dolejesz benzyny to będzie miał jak jeździć, jak dolejesz płynu do spryskiwaczy to będziesz miał czym spryskiwać szyby. Serotonina tak się zachowuje jak napisałeś (mniej więcej, bo opis bardziej pasuje do endorfin) ale zaburza inne neuroprzekaźniki wtedy. Czasami na początek leczenia są potrzebne benzodiazepiny. Leki działające na GABA. Wtedy będziesz czuł rozluźnienie. Jednak są to leki doraźne, ponieważ silnie uzależniają, ale przez pierwszy tydzień, dwa tygodnie włączania leków antydepresyjnych można je brać. Więc możesz poprosić o jakieś w trakcie następnej wizyty. To na pewno pomoże. Nie czytaj też ulotek, bo się nakręcasz i lądujesz u lekarza tak na prawdę po nic. Bo nic się nie dzieje, a też producent musi się na pewne sytuacje zabezpieczyć. Nie zabronię Ci czytać, ale sam zobaczysz, że nagle po wzięciu pierwszej tabletki ni stąd ni stamtąd będziesz miał 3/4 skutków ubocznych z ulotki i najprawdopodobniej tylko te. Tak działa podświadomość. Nie kombinuj po prostu. Im mniej kombinujesz tym lepiej przebiega leczenie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, kofel napisał:

Mózg to nie samochód, że jak mu dolejesz benzyny to będzie miał jak jeździć, jak dolejesz płynu do spryskiwaczy to będziesz miał czym spryskiwać szyby. Serotonina tak się zachowuje jak napisałeś (mniej więcej, bo opis bardziej pasuje do endorfin) ale zaburza inne neuroprzekaźniki wtedy. Czasami na początek leczenia są potrzebne benzodiazepiny. Leki działające na GABA. Wtedy będziesz czuł rozluźnienie. Jednak są to leki doraźne, ponieważ silnie uzależniają, ale przez pierwszy tydzień, dwa tygodnie włączania leków antydepresyjnych można je brać. Więc możesz poprosić o jakieś w trakcie następnej wizyty. To na pewno pomoże. Nie czytaj też ulotek, bo się nakręcasz i lądujesz u lekarza tak na prawdę po nic. Bo nic się nie dzieje, a też producent musi się na pewne sytuacje zabezpieczyć. Nie zabronię Ci czytać, ale sam zobaczysz, że nagle po wzięciu pierwszej tabletki ni stąd ni stamtąd będziesz miał 3/4 skutków ubocznych z ulotki i najprawdopodobniej tylko te. Tak działa podświadomość. Nie kombinuj po prostu. Im mniej kombinujesz tym lepiej przebiega leczenie.

Dzięki, trochę mnie uspokoiłeś. Muszę się uzbroić w cierpliwość. Cierpliwość jest kluczem i nie ma lekko. :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

serotonina nie jest neuroprzekaźnikiem uspokajającym tylko właśnie pobudzającym. Aktywuje receptory 5ht2a i 5ht2c które zanim się "przyzwyczają" będą dawać pobudzenie i nieprzyjemne objawy napięcia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Luxor napisał:

serotonina nie jest neuroprzekaźnikiem uspokajającym tylko właśnie pobudzającym. Aktywuje receptory 5ht2a i 5ht2c które zanim się "przyzwyczają" będą dawać pobudzenie i nieprzyjemne objawy napięcia.

Skoro jest neuroprzekaźnikiem pobudzającym to na czym to polega, że przepisuje się go nie tylko za przeproszeniem ludziom-warzywom (depresja), ale też osobom z lękami, u których poziom stresu jest rozhuśtany?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czego to ludzie nie wymyślą, żeby tylko nie brać leków.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, cytrynka84 napisał:

Coaxil

Stosujesz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz nie, ale to był jeden z pierwszych antydepresantow, jaki stosowalam. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak próbuj tianeptyne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 30.01.2020 o 21:49, zabijaka napisał:

Skoro jest neuroprzekaźnikiem pobudzającym to na czym to polega, że przepisuje się go nie tylko za przeproszeniem ludziom-warzywom (depresja), ale też osobom z lękami, u których poziom stresu jest rozhuśtany?

 

no bo tak jak napisałem neuroprzekaźniki pobudzające na które działa serotonina w końcu ulegają downregulacji, czyli stają się mniej aktywne. M.in. dzięki temu następuje efekt przeciwlękowy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×