Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cześć


Miuma

Rekomendowane odpowiedzi

Hej, 

jestem Marta i mam nerwicę. W każdym razie jestem praktycznie tego pewna, ale jeszcze nie byłam u psychiatry. Rozglądam się, ale najbliższe wizyty na NFZ są dopiero ok czerwca. Zostaje tylko pójście prywatnie... Pierwsze epizody nerwicy miałam kilka lat temu, ale z jakiegoś powodu minęły same i miałam dość spokojne kilka lat, ale teraz wszystko powróciło nagle i bardzo intensywnie. Jestem zła i sfrustrowana bo przeszkadza mi to w pracy i w normalnym funkcjonowaniu. Czuję się dobrze, a nagle przychodzi do mnie takie odczucie odrealnienia, serce zaczyna szybko bić, robi mi się słabo jakbym miała zaraz upaść i ręce trzęsą mi się tak ze nie można niczego trzymać. Czasami mam dreszcze, tak jakby było mi zimno, a leżę pod kocem i czuję się jakbym nie mogła nabrać do końca powietrza. Balabym się, że mam coś z sercem, ale miałam robione do pracy EKG i wszystko wyszło ok. Czasem skacze mi rownież cisnienie, czuję kołatanie serca i  nie mogę skupić myśli. Kiedyś na delikatne objawy pomagało skupienie się np na filmie i melissa, ale teraz to za mało. Mam lekarstwa na razie od mamy, bo u mnie cała rodzina nerwicowa - siostra też chodziła do psychiatry, ale już dobrze się czuje. Dała mi Cloranxen. Biorę go w sytuacjach kryzysowych doraźnie, ale te sytuacje doraźne występują coraz częściej. Słyszałam, że ten lek bardzo uzależnia przez co boję się go trochę  brać, ale nie daje rady. Byłam u lekarza rodzinnego bo zaczęłam mieć epizody prawie codziennie w pracy, a nie mogę tam zniknąć na 30 minut w toalecie i się wyciszyć. Dał mi zwolnienie na tydzien i wypisał COAXIL- jedna tabletka rano. Nie wiem tylko czy mogę je brać razem, niby lekarz wie, że biorę CLORANXEN, ale ja jakoś boję się leków. Jak przeczytam ulotkę to mam wrazenie, że dostanę wszystkie działania niepożądane...

Przez to wszystko ciągle nie mam humoru, mam epizody, że tylko bym płakała. To wszystko jest takie frustrujące. Czasem boję się iść gdzieś, bo może mnie złapać atak nerwicy w trakcie. Głupota... To wszytko jest strasznie frustrujące.

Wiem, że pierwszy krok to wizyta u psychiatry i mam taki zamiar, ale martwię się powrotem do pracy, bo teraz codziennie źle się czuję.

Dobra wylałam swoje gorzkie żale :D. Wiem, że nie jestem sama z tymi problemami i ludzie wychodzą na prostą, więc staram się myśleć pozytywnie.

Pozdrawiam wszystkich nerwicowców 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×