Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Kanashimi

Stres odbiera mi zdrowie i szczęście

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć,

postanowiłam założyć wątek, żeby opisać moją historię i być może wspólnie znaleźć rozwiązanie.

Z nerwicą zmagam się od 10 lat. Od 11 z zaburzeniami odżywiania. Zawsze byłam nerwowa, pamiętam, że do liceum więcej nie chodziłam, niż chodziłam, bo ciągle źle się czułam.

Kiedyś rezygnowałam z wielu rzeczy. Ograniczyłam życie towarzyskie i wszystko podporządkowałam swojej nerwicy i samopoczuciu. 

Od zawsze tez miałam problemy żołądkowe. Myślę, że wcześniej były spowodowane anoreksją, a teraz, mimo że jestem teoretycznie zaleczona, to nadal jem "dziwnie" wg innych. Co jakiś czas wraca też chęć odchudzania. Nie akceptuję swojego ciała. 

Od jakichś 2 lat moje problemy żołądkowe się nasiliły. Chodziłam po lekarzach, miałam gastroskopie kilka razy, brałam leki. Zapalenie żołądka, zapalenie dwunastnicy, helikobakter...itd.

Teraz jeszcze doszły problemy ginekologiczne. Gdy miałam większe zaburzenia odżywiania to nie miesiączkowałam regularnie. Teraz się to unormowało, za to zaczęły mi się robić torbiele na jajnikach. Najpierw jedna, która po kuracji hormonalnej się wchłonęła. Niedługo potem druga, przez którą trafiłam już do szpitala na laparoskopię, bo miała tendencję do podkręcania się.

Żyję non stop w lęku i bólu. Biorę leki, chodzę na terapię. Jeszcze do niedawna byłam osobą bardzo aktywną: joga,fitness, siłownia, a teraz nawet już tego nie mogę przez te torbiele.

Jestem w totalnym kryzysie i nie wiem, co dalej. Czy nadal chodzić po lekarzach...czy poddać się, a może jakoś zmodyfikować życie?

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak długo chodzisz na terapię? Jak długo bierzesz leki? 

Torbiele na jajnikach to nic takiego. Ma je połowa kobiet. Tutaj Ci nic nie doradzę, powinnaś skonsultować to z ginekologiem, ale nie martw się tym i niech Ci to nie zabiera radości z ćwiczeń.

Co to oznacza, że "jesz dziwnie"?

Mogłabym się podpisać pod wieloma Twoimi słowami - nerwica, zaburzenia odżywiania, problemy z żołądkiem, u mnie też z jelitami. Większość shorzeń, które opisujesz, takie jak zapalenie żołądka może mieć etiologię w psychice. 

Nie poradzę Ci, co zrobić z nerwicą, bo sama nie znalazłam złotego środka. Staram się ucinać myśli, nie pozwalać im się rozwijać. Czasami jakieś medytacje. Staram się nie denerwować, co najczęściej nie wychodzi. 

Co do zaburzeń odżywiania, to Ty - i tylko Ty - jesteś moim zdaniem sobie pomóc. Pomyśl - czy waga jest wyznacznikiem czegokolwiek? Czy jest wyznacznikiem Twojej urody, wartości? Są kobiety piękne w rozmiarze 34, a są i w rozmiarze 42. Trzeba się pogodzić z jakąś swoją tam naturalną wagą. Ja się pogodziłam, że moja naturalna waga nie jest 50 kilo. I tak jak Ty, czasami do tej pory mam myśli - a może schudnąć? Ale nawet jeśli zdecyduję się na zrzucenie 3 kilo, to nie mam zamiaru znowu się katować, wymiotować. 

Ale choć ogólnie mam szczupłą sylwetkę, wiem, że np. w świecie modelingu byłabym grubasem i jakoś się już z tym pogodziłam. Trzeba sobie tutaj poukladać w głowie. Mnie pomogły ćwiczenia fizyczne (nie w formie 4 godzin jak kiedyś, ale jakiś ruch, który sprawia przyjemność). Teraz mam wysportowaną, nie chudą, ale też nie grubą sylwetkę i dobrze się ze sobą czuję w tej sferze. Ale tutaj moim zdaniem nie ma złotego środka, każdy musi znaleźć coś dla siebie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wychodzenie ze zbyt wielkiego deficytu kalorycznego, który wraz ze stresem spowodowały zaburzenia miesiączkowe,

niezależnie czy to był problem pcos, fha czy inny, łatwo popaść w drugą skrajność a to powoduje kolejne problemy.

znalezienie harmonii w tym wszystkim jest kluczem do wyjścia z kłopotów

przy problemach z przewodem pokarmowym poza lekarzem niezbędny jest dietetyk (z wykształceniem wyższym kierunkowym)

lekarz przepisuje tabletki, rzadko kiedy ma blade pojęcie o odżywianiu (nawet gastrolodzy)

a i często odpowiednia dieta niweluje problemy ginekologiczne...

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ostatnio jest w sumie lepiej. Czekam na wizytę do psychiatry (za miesiąc mam).

Przestałam brać fluoksetynę i zeszłam ze 100 mg Assentry do 50 mg.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×