Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
wiejskifilozof

Warto być dziecinnym

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Dla dwudziestolatków granie to normalka, dla sześćdziesięciolatków dziecinada.

Czy warto? Warto :classic_smile: Ale nie zawsze 

Hej-doro%C5%9Bli-umiecie-tak-1024x755.jp

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zależy, co mamy na myśli mówiąc o dziecinności. Od czasu do czasu warto być jak dziecko i np. ulepić bałwana. Ale świadomość tego, że na lepieniu bałwana świat się nie kończy warto posiadać. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
W dniu 25.12.2018 o 08:10, wiejskifilozof napisał:

Ja to mam, teraz 

Ja też ale nieco zmodyfikowane

1. Wstaję rano i zawsze  jestem gotowy na śmierć.

2. Trochę obchodzi mnie co sądzą inni, ale jestem na dobrej drodze, by to porzucić i mieć w dupie.

3. Żyję tu i teraz niczego nie planując.

4. Mówię co myślę i nie robię co chcę, bo bym dostał dożywocie.

5. Przejmuję się tym jak wyglądam.

6. Nie martwię się jeśli ktoś mnie nie lubi (to jest najlepszy punkt, ever :pirate:)

7. W moim słowniku jest słowo "plotki".

8. Nie skrywam swoich uczuć.

9. Nie zawsze jestem sobą.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

@wiejskifilozof na leżenie tak, ale machanie nogami i głośne śmianie się wybiega poza normy obyczajowe.

A normy obyczajowe pokrywają się innymi normami i ciężko się połapać, które normy bardziej łamiemy w danej chwili :8):

 

aa0c07604e6419adf932c02198712aa7.png

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Świat to jedno wielkie przedszkole, należałoby zadać pytanie, czy warto czasem wyłamać się z tłumu "dzieciarni" i faktycznie postąpić jak dorosły.

 

W dniu 26.12.2018 o 11:16, Gość Lilith napisał:

że na lepieniu bałwana świat się nie kończy warto posiadać. 

Jeśli "ulepionego bałwana" potraktować jako metaforę, to niestety dla wielu droga życiowa "zapętla się" na otoczce związanej z "lepionymi bałwanami"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Bonus

Jeżeli chodzi o mój zdanie, to raczej nie.

Bo ludzie dorośli powinni się zachowywać jak dorośli. Ludziom dorosłym nie przystoi się zachowywać dziecinnie.

No ale są ludzie, którzy mają wiek dorosły, a w umyśle są jeszcze dziećmi. Czyli ich zachowanie jest dziecinne, nie adekwatne do wieku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem, czy warto byc dziecinnym, natomiast na pewno warto byc sobą.

Jesli machanie nogami i smianie sie jest komus do czegos potrzebne, to czemu nie.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Linnea

Pewnie ze warto czasami być dziecinnym. Jako dorośli i odpowiedzialni ludzie czasem dobrze spuscic z tonu i pozwolić sobie na beztroskę, spontaniczność i dziecięca nieskrępowana niczym radość. Czasami jako 40 lataka mam ochotę znów poczuć się jak nastolatka i zrobić coś szalonego jak na swój wiek :D

Kto mi tego zabroni? ;) Bo co nie wypada? A niech myślą sobie co chcą...zreszta czy wszyscy muszą znać moje plany :P 

 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 26.09.2020 o 13:24, Bonus napisał:

Bo ludzie dorośli powinni się zachowywać jak dorośli. Ludziom dorosłym nie przystoi się zachowywać dziecinnie.

A co to jest zachowanie dziecinne, a co to jest zachowanie dorosłe?

Obiektywne są jedynie czynniki dorosłego życia, np. rachunki itp.

Natomiast samo zachowywanie nie ma "prawd objawionych". Społeczeństwa według własnych wymyślonych norm/zasad/zwyczajów wyznaczają sobie, które zachowania są dziecinne, a które dorosłe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie keidys w dzieciństwie przerażała dorosłość wyglądała w moich oczach tak- smutna, pełna krzyków, agresji bycia samolubnym bo dorosli nie interesowali sie mna jedynie swoimi sprawami a jako dziecko nie mialo sie to interesować, nawet jak pytalas o rzeczy pozytywne co u wujka itd. Balam sie byc dorosła taka smutna, a będac dzieckiem smiałam sie, miałam głowe pełna pomysłów, spontaniczna i fakt dziecko bardzo nie odpowiadalo za swoje bledy i uczynki. 

Nie znalam roznicy miedzy doroslymi a dziećmi i to byl problem i może jest u wielu osób, ten brak świadomości. Myslę ze jakos uda sie pogodzic bycie radosnym z tym by odpowiadac dojrzale na pewne sprawy, bledy i podejmwoac mądre decyzje, oraz byc samodzielnym dziecka sie tego uczy od malego, na ile rpdzice to wdrażają. U mojej siostry daje jest wyreczanie choc dzieci maja 4-3 lata co jest dla mnie wstyd i dla rodziców i dla samych dzieci w przedszkolu, wołających by je podetrzeć XD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×