Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Arus082

Kumulacja stresu

Rekomendowane odpowiedzi

Witam...
Kumulacja nerwów, złego samopoczucia i traktowania ze strony rodziny jako debila...
Byłem w szpitalu miesiąc temu, przyjechał brat, nie chciał ze mną rozmawiać tylko od razu wydałem postanowienie "Nie mów nic nikomu bo będą się z ciebie śmiać", brat do tego ma bardzo wykształconą żonę (Pedagog) i boi się jej reakcji, nie pozwala aby ona się w jakiś sposób dowiedziała bo może sobie pomyśleć, że nasza rodzina jest chora. Mam kompletnie tego dość, nie mam oparcia również w ojcu, który zupełnie nie zachowuje się jak ojciec, brak rozmowy, brak ogarniania sytuacji, woli mieć wszystko w dupie. Ostatnio się napił i niby "rozmawiał ze mną". Ja się popłakałem a on, że wie czemu byłem w szpitalu ale żebym nigdy więcej czegoś takiego nie robił bo wreszcie się wyda i go skompromituje w pracy, nie ma intencji zrozumienia mnie, cokolwiek... 
Mama... niby się interesuje (przyjeźdźała 2-3 razy w tygodniu) ale co z tego skoro ma takie same zdanie na ten temat "przecież ta choroba to bujda, zajmij się nauką to ci przejdzie i nie będziesz o głupotach myśleć", rodzinka z lat 70, która nie wie, że istnieje coś jak depresja a wiedzą jedynie, że może ktoś być "świrem" i to tyle 🙂
Drugi brat, mieszka jeszcze z nami w domu, lecz nie mam z nim najlepszego kontaktu (swego czasu mnie czymś szantażował), obgaduje mnie, nie chcę ja nawet mieć z nim kontaktu.
Reszta rodzeństwa ma swoje rodziny, nie mieszkają z nami, mają kompletnie mnie gdzieś.
Do tego dziś wyciągnąłem papiery ze szpitala, żeby spisać numer do psychologa bo ktoś z tej grupy poprosił to zostałem źle potraktowany przez mamę, że chcę aby wszyscy wiedzieli i dlatego wyciągnąłem te papiery, jakaś masakra :( A wszystkie te papiery mama chowa w oddzielnej półce, za ubraniami, żeby ukryć to wszystko przed wszystkimi...

Nie mam NIKOGO do kogo mógłbym się przytulić, wypłakać, wygadać lub po prostu z kimś pobyć. Mam również problemy z nauką przez to wszystko, zacząłem spożywać alkohol (wódki nienawidzę, wina też, bimber czy inne ustrojstwa to samo, nawet zwykłe piwo męczę kilka godzin i mi kompletnie nie smakuje. Przerzuciłem się wręcz na Desperadosy 6% i je popijam dość często)

Psycholog szkolny po rozmowie ze mną od razu stwierdził, że matematyka to tylko odwrócenie uwagi od prawdziwego powodu mojego stanu. Z czasem po zastanowieniu ma rację! Próbuje ukryć, że nie mam w nikim oparcia, nie potrafię rozmawiać, siedzę tylko w pokoju lub jestem w szkole i nic więcej...
Nie wiem już co robić, dlatego postanowiłem się tutaj wygadać :(
Na za miesiąc mam terapię indywidualną i grupową, chociaż nie mam do tego przekonania, że mogłoby to mi w czymś pomóc...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej przeczytałam twoją historię w całości . Przykre , że nie masz wsparcia w rodzinie . Ja sama byłam w szpitalu psychiatrycznym . I w przeciweństwie do Ciebie miałam wsparcie rodziny . ale kiedyś go nie miałam byłam niewidzialna . Wszyscy dopiero zobaczyli ,że ze mną się coś dzieje gdy zaczęłam dostawać ataki . Sama uczęszczam na terapię grupową i mi pomaga .Kontakt z ludźmi .  Choć mam problem z uzewnętrznieniem się . Ponieważ w moim domu nie było ciepła ani miłości . Tylko krzyki i wieczne awantury . Mój ojciec pił i mama też . Gnębiono mnie w szkole . Brat się nade mną znęcał psychicznie i fizycznie . I siostra też . Mama teź nigdy nie widziała , że ze mną coś się dzieje . Lecz obecnie mam w niej wsparcie . I mam dobry kontakt . Życzę Ci z całego serca by u Ciebie było podobnie .  W wieku 9 lat miałam pierwsze myśli samobójcze . Chciałam się powiesić , skoczyć z mostu czy wyskoczyć z okna . I do niedawna zmagałam się z nimi .Ale dzięki lekom i zmianie myślenia minęły . Ja poznałam super panią psycholog , która mnie rozumie i doradzi . Poszukaj  psychologa  w międzyczasie gdy czekasz na terapię . Terapia naprawdę pomaga . Ja z początku też byłam negatywnie nastawiona . A teraz bez terapii tkwiłabym w martwym punkcie . Sama piłam duże ilości alkoholu od 18 do 21 roku życia . Wszelkiego rodzaju trunki . Lecz to naprawdę nie pomaga . Można naprawdę źle skończyć . Szukając pocieszenia w alkoholu . Mówię z własnego doświadczenia . Chętnie  z Tobą pogadam 🙂 i Cię wysłucham 🙂 .

Edytowane przez Natallia97

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo wzruszył mnie Twój post, bo gorszej rzeczy nie ma jak całkowity brak zrozumienia. U mnie jest podobnie, chociaż nie tak samo. Mieszkam z ojczymem, z którym od lat już praktycznie nie mam tematu. Jak miałem jakieś jak on to mówi zawsze:- "nerwy!-swoim jeszcze bardziej nerwowym tonem od mojego, to wówczas duszę w sobie swoją wściekłość, złość na niego mając negatywne uczucia...Wtedy przeklinam gadam na niego do siebie i to mi pomaga  w sytuacjach, kiedy wiem, że ojczym nie jest mi w stanie pomóc, bo pokazanie mojego " ja " jest równoznaczne w takim wypadku z awanturą a moim lękiem przed odrzuceniem. Moja mama niby mnie rozumie ale nigdy nie potrafiła zrozumieć moich stanów drażliwości. Jak to okazuje to komentuje to jak tylko potrafi, nie raz nawet mi "dogryzając". Też mam tego dość, ale mi pomaga właśnie to, że mam chęć do tego żeby to w sobie pokonać, tą całą niechęć i złość do swoich rodziców, co rodzi u mnie niestety też ambiwalentne uczucia.

Szczerze mówiąc współczuję Ci, bo najgorszy jest brak zrozumienia, kiedy nie ma się jak wygadać przed rodziną. Masz braci, ja też mam, jednego jest młodszy i żonaty a mnie traktuje jak powietrze, zupełnie już o mnie zapomniał. Więc rozumiem to, że nie masz dobrych relacji z braćmi.

Trzymaj się i głowa do góry, nigdy się nie poddawaj 🙂

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za słowa otuchy, już na prawdę miałem wszystkiego dość, dziś kupiłem specjalnie żyletki, jednak w ostatniej chwili zrezygnowałem, pierwszy raz sam z siebie. Tak często mam wahania nastroju, że mogę to zrobić w nocy jeszcze z 10 raz, to jest okropne uczucie. Nie potrafię rozmawiać o sobie, wolę innych wysłuchiwać i służyć radą. Od jakiegoś czasu mam myśli, aby założyć kanał na YouTube i pomagać ludziom w walce z depresją, nagrywać różne filmy z moimi doświadczeniami życiowymi (mimo, iż mam 18 lat, przeżyłem więcej niż nie jeden emeryt. Nawet lekarze mi mówią, że mam taką dużą kartotekę zdrowia, że nie jeden starszy człowiek byłby zszokowany. Oprócz problemów psychicznych mam również problemy z nerkami, czasami mdleję, słabo mi, wzrok z roku na rok mi się pogarsza mimo noszenia okularów itp... Łącznie w ciągu ostatnich 5 lat przeleżałem w szpitalu z 1 rok 😕

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam ponownie. Byłem dziś na wizycie kontrolnej po miesiącu u mojej psychiatry. Nie ukrywałem przed nią niczego, nie jest lepiej więc to jej powiedziałem. Ona mi zaproponowała szpital znowu... Ale ja mam szkołę i muszę ją zdać a jak opuszczę z miesiąc to wiem, że już tego nie nadrobię. Także zwiększyła mi dawkę z 1 Andepinu i 1 Hydroksyzyny na po 2 wyżej wymienione. Zobaczymy reakcje. Mam nadzieję, że zaskoczy. 

W domu... Nie ma w ogóle atmosfery. Tata wszystkich obraża, mama już nie ma siły i powiedziała, że jak tak dalej będzie to wynajmie mieszkanie i go zostawi samego. Ja... Ja nie mogę przebywać z nim w jednym pomieszczeniu bo od razu się denerwuje, nie wiem czy można czuć do ojca taką nienawiść ale ja wlasnie to czuję. Nie mogę na niego patrzeć przez to co z nami wszystkimi robi. Ma 8 dzieci, nikt do nas nie zagląda bo z wszystkimi jest poklocony bo to "On ma zawsze rację, każdy na niego krzywo patrzy itp". Ostatnio tak nagadał mojej siostrze, że wybiegła z domu po prostu płacząc... Nie mam już sił na tą sytuację. Końca nie widać, chce już mieć pracę i mieszkać sam...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×