Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Elme

Szpital

Rekomendowane odpowiedzi

Czy w szpitalu zmienią mi leki?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Da się dostać z dnia na dzień?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest taka możliwość ja dostałem perazyne na sen a choruje na depresję i przed szpitalem brałem doraźnie mirtazapine. Teraz regularnie biorę mianseryne. Na szpital z reguły się czeka chyba że mają wolne łóżka najlepiej jakby Twój psychiatra Ci załatwił miejsce ja dostalem tym sposobem tego samego dnia wejście

Edytowane przez ponuryżniwiarz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Elme napisał:

Czy w szpitalu zmienią mi leki?

tego na pewno nikt Ci stąd  nie powie . Jak przedstawisz od lekarza psychiatry , który Cię leczy stosowny paier ,że jedziesz na tym a na tym nie powinni Ci zmnieniac zestawu , no chyba ,że zacznie Ci sie pogarszać .

 W moich okolicach do szpitala Psych. można wejśc z miejsca na skierowanie od psychiatry .

 Można reż przy wybuchu pschozy , agresji , mega furii nie doopanowania zadzwonić po karetkę , a te po solidnej dawce neuroleptyka w dupsko  zawiezie Cie na oddział do szpitala psych . Wyedy musza Ci przyjać , bo jestes zagrożeniem dla siebie i innyh . 

 Lepiej jednak przyjśc ze skierowaniem od lekarza i na spokojnie , nawet poczekać na swoja kolej .

 Co do twoich psychoz najbardziej ( według mnie ) przyczyniły sie dopalacze i może trawa ( skoro masz skłonności ) ,

 oraz alkohol mieszany z innymi toxykami do palenia , wciągania etc , dysocjantami etc, etc . Szambo , kąpiel w szambie wymaga teaz od Ciebie wielu zabiegów "kosmetycznych" a ciało i psychika po około 2-3 latach ZUPEŁNEJ ABSTYNENCJI dojdzie względnie do dobrej Formy .

 Też się swgo czasu strasznie zatrułem dopalaczami mieszanymi z innymi dopalaczami , na tak poeważnie ,że dopiero po około 3latach doszedłem do równowagii , przy zachowaniu abstynencji dopalaczowo-narkotykow-alkoholowej ( benzo nie ). Dopki brałem bardzo rzadko , wystarczyło raz porządnie by ujrzeć przechodzący cień śmierci i pózniej takie męczarnie ,że na samo ich wspomnie robi mi się niedobrze ( ataki paniki znikąd  , wycofanie , anchedonia , brak pewności siebie , mysli samobójcze , LĘK , nerwica natrect o zdecydowanym kontekście natrętnych mysli pełnych lęku , który nakręcał cała machinę depresji poza tym :strach w nerwowość i to przejebane uczucie ,że ten straszny syf , który nigdy sie nie skończy . Wnioskowałem to na podstawie ,że zamiast mi sie z czasem polepszać po kuuuuuuuuuuuurewskich dopalaczach tylko sie pogarszało . Srtraszne hu-jstwo te dopki . Straszne , iście diabelskie ścierwo , albo i gorsze od najgorszego cuchnącego zgniłego ścierwa njabradziej trującego .Brawo ,że Polska i nasze Słuzby  wzięły sie za likwidacje tego syfu nawet w handlu w Necie .

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No po dopkach to się można załatwić naprawdę na wiele lat. To trwale zmienia psychikę (szczególnie osobowość) i trudno później stanąć na nogi. Leki pomagają ale tylko w jakimś procencie. Najwięcej zależy od Ciebie i od Twojego podejścia do sprawy, zmian wewnętrznych, okazanie wobec siebie sruchy i pokory.

Powiem tak, jeśli paliłeś trawę to jeszcze małe piwo, ale jak dopki to licz się z tym, że to wszystko co występuję po trawie będzie stokroć razy silniejsze. No i degradacja czy nawet degeneracja postępuję tak szybko, jak woda która leci z wodospadu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ernest zgadzam sie z Tobą (-:

 Fajnie i przejrzyście przedstawiłeś trumienny wymiar dopków i związane z tym w dużym skrócie cierpienia młodych ludzi szukających w tym wieku ( 17-25 lat ) swojej drogi a co za tym idzie dalej z ciekawości i egzystencjonalnej pustki  próbuja co niektóre jednostki szukać przyjemnośći łatwych i przyjemnych , tanich . I staje się często Taragedia u niektórych nie -doodwrócenia . Najgorsze w tym pier----dolonym dopalaczowym syfie jest to ,że jak będziesz miał pecha i trafisz na mocno zanieczyszczony i toksyczny chiński syf to możesz wylądować w przytułku dla obłakanych czy etc , a najgorzej chyba na cmentarzu .

 W latach 70 w USA kilkunastu studentów ( bodajże psychologii , ale pewien nie jestem czy akurat tego kierunku ) raczyło się dopalaczami( miało to wtedy rzecz jasna inna nazwę , ale było to coś rozrywkowo-eksperymentalnego)- ( jakieś krzywe bodajże MDMA ) i nabawiło sie po jednym razie po kontakcie z ta trutką TRWAŁEGO PARKINSONIZMU , NIE DO COFNIĘCIA . Młodzi ludzie  ,a już inwalidzi z trzęsąćymi sie non -stop rączkami i główką . Drogo Ci ludzie zapłacili , za jedno spróbowanie jadu diabelskiego . Przykre i bolesne .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

acha ,i może jeszcze jedno .

 Kiedy zaczynały krązyć słuchy ,że mają miedzy innymi zdelegalizować MXE , ten jeden z najlepszych dysocjantów , frajerskie sklepy w Necie , które tym handlowały waliły z ludżmi równo na jakości towaru .

 Ja raz kupiłem 5 gramów takiego rożdzerzonego gówna ,że żadnego prawie efektu nie dawało . Wywaliłem do klopa z tych 5 gramów 4 gramy , bo jednak zdecydowałem ,że nie ma co z tym dalej jechać skoro to w ogóle nie daje nic lub cos na kształt i podobiznę relanium czy alpry to walic w to i do klopa ,żeby czasem nie kusiło niepoważnie .

 Jednak trafił w tym czasie na Forum Gość , który też zamówił MXE ( bo myslął ,że będzie tak samo fajnie jak ostatnio i przedostatnio i jeszcze przed przed ostatnio ,,, Niestety tym razem nieszczęśnik ostro sie naciął i trafiło mu sie MXE z duzo zawartością gówna  trującego  . Prcując jako informatyk nie nadawał sie w ogóle do pracy , nie mógł normalnie i przejrzście myśleć , wciąż się zacinał , a wszystko to razem tworzyło w jego zrozpaczonej głowie klimat beznadziei . 

 Bo z każdym dniem u niego  nie lepiej , a gorzej ,a zyć i pracować trzeba . Cierpiał chłop oj cierpiał , wystarczyło raz się nadziać na pal  ,a miała byc jak zwykle miła , odprężająca weekendowa sobota ,,,, a Tu wyszła cała prawda o dopkach , o czym Facet ( widać było ,ze gość inteligentny , z dobra pracą , a tu nagle dopki zjebali nu w jeden dzień to wszystko co cieszyło go w jego zyciu ) dowiedział sie bolesnie , bo na sobie . Był tak zły na siebie zdrowa złościa i tak przerażony ,że wątpię ,że kiedykolwiek spróbuje tego KURE_STWAAAA!!!!I Oby tak sie stało , szkoda każdego życia z końcówką /zakończeniem tak marnym i głupim ,że koń by sie zaśmiał nad  ludzkim debilizmem .

 Uffff.(-; 

 

Edytowane przez Kalebx3 Gorliwy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No niestety, teraz ostro się wzięli za te dopki. Więszkość udało się im pozamykać. No ale czas wszystko nakreśli jak sytuacja będzie wyglądać w środowisku osób biorących. Ale już samo to, że będzie trudniejszy dostęp na pewno coś zmieni.

Co do trwałych uszkodzeń OUN to tak zgadzam się w 100%. Szczególnie ostatnio jak dopki już były naprawdę robione na ochłap, mieszano wszystko ze wszystkim, to po prostu wystarczyło, jak to powiedziałeś nadziać się na pal i był KONIEC. Jeśli szczęsliwy to dobrze, jak uda się taką osobę uratować, zazwyczaj trafiają na oiom toksykologiczny. Ale te osoby często znów powtarzają historię.

Ostatnio było też wiele śmierci, nie za bardzo się orientuję, ale w Łodzi było głośno, także ten cały przeżarty syf musiał być naprawdę przegnity jakąś chemią w dużych dawkach, a ludzie nie wiedząc o tym nawet w momencie zażycia nawet małych porcji z miejsca przedawkowywali i wiadomo, jeśli ktoś był ogarnięty to karetka, jeśli nie to nawet zgon.

EDIT: zresztą z tego co wiem, to do tego palenia dopkowego dorzucano opiaty, tzw. furanylfentanyl, naprawdę niebezpieczny i toksyczny opioid, który ma niewiele wspólnego z fentanylem tylko tyle że pochodna. 

Edytowane przez ernest00

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, ernest00 napisał:

zresztą z tego co wiem, to do tego palenia dopkowego dorzucano opiaty, tzw. furanylfentanyl, naprawdę niebezpieczny i toksyczny opioid, który ma niewiele wspólnego z fentanylem tylko tyle że pochodna. 

też podobnie  słyszałem , ale w ten sposób ,że żadne syntetyczne THC cię nie zabije , może co najwyżej ooostro poharata  zdrowie TYLKO  owa substancja -syntetyczny opiat może sposodwoać smieć zawał serca , wylew czy szczególnie depresję  układu oddechowego i lipa smiertelna , nieodwracalna .

 {Podobnież ten syntetyczny opoid można niezwykle łatwo przedawkować ,tak ,że wielkości główki od szpilki moga być śmiertelnie poważne , za poważne . A kto sie cacka z takimi ilościami, siepie wieksze ilości nawet z przyzwyczajenia , a potem bieda ( syntetyczne opoidy  , własnie to ma niby zabijać w dopalaczach .)

 W Irlandii tez mieli problem z dopkami swego czasu . Teraz nie ma szans ( niby, nie niby  , tak słyszałem ) kupic tam dopka w żaden sposób . Jesli ktos ma jakieś info jak sobie z tym poradziła Irlandia , bardzo proszę w tym temacie o kilka słów jak to na zielonejwyspie wydupoczyli daleko do kosza owe trutki na szczury doświadczalne .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×