Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
xinKi

Brak nadziei

Rekomendowane odpowiedzi

Mam 28 lat. Aktualnie najbardziej doskwierającymi mi dolegliwościami są: obniżenie płynności werbalnej, brak napędu do działania i odpychające usposobienie.

Do czasu liceum byłam złotym dzieckiem. Nauka przychodziła mi z łatwością, nie sprawiałam problemów wychowawczych, w zachowaniu byłam posłuszna i cicha. Miałam motywację, ciekawił mnie świat i uwierzyłam wówczas, że jestem w stanie zapewnić sobie udaną przyszłość. Równolegle z tym, w wymiarze psychiki towarzyszyły mi problemy. Przede wszystkim wysoki poziom lęku i poczucie niższości, wstydliwość. Dopóki  na zewnątrz wszystko grało, problemy emocjonalne schodziły na dalszy plan.  W gimnazjum pojawiły się pierwsze sygnały zaniedbania psychiki. Zaczynałam coraz mocniej wątpić w siebie, traciłam poczucie dążenia do celu. Dalekoperspektywicznych celów chyba nigdy nie umiałam stawiać, do pewnego wieku jest to zrozumiałe, jednak nigdy nie przyszło mi to z czasem. Niestety, prawdopodobnie tym, co mnie wtedy napędzało było uznanie innych. 

Myśli natrętne, które nie pozwalały się skupić. Do teraz przystępując do pisania jakiegokolwiek tekstu, przywołuje mi się wspomnienie matury pisemnej z języka polskiego, gdy siedziałam w tym stanie beznadziei, obserwując innych jak z zacięciem pisali teksty. Wydaje mi się, że takie obrazy są reprezentacją głębokiego poczucia beznadziei i niemocy, które przychodziło w krytycznych sytuacjach, które trwały stosunkowo niedługo, a miały kluczowe znaczenie dla mojej przyszłości.

Dalej już tylko gorzej. Kilkukrotne podejmowanie studiów i przerywanie ich. Kilka podjętych prac na krótki okres. Od czterech lat nie pracuję. Rok temu skończyłam pewien kurs, ale prawdopodobnie stałam się już przypadkiem niezatrudnialnym i nieukończone studia i wyrwa w CV dyskwalifikują mnie z szansy na perspektywiczną ścieżkę zawodową. Nie mogę się pogodzić z tym, że nie wyrwałam się z biedy materialnej i intelektualnej. Nie mam sił zaczynać znowu wszystkiego od początku, będąc przeświadczoną, że ostatecznie i tak czeka mnie powrót do punktu wyjścia. 

Przerażają mnie te wszystkie lata bezczynności. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam 24 lata i czuję się podobnie. Nie umiem znaleźć sobie celu, nie wyobrażam sobie pójścia na studia. Różni nas to, że ja praktycznie po szkole znalazłam pracę. Powoli jednak jest ze mną coraz gorzej, brak mi zapału do pracy i motywacji (jak do wszystkiego w życiu), nawet nie udało mi się zdać egzaminu na prawo jazdy - po 6 razie zwątpiłam, to i tak była wyżyna moich starań, nie chcę nawet pamiętać o tym co ja przeżywałam...  Szef zauważa że się zmieniłam. Doceniał mnie za szybkość w działaniu, optymizm, uśmiech. Tyle, że wydaje mi się, że po prostu zdjęłam maskę. Nie mam siły już udawać, że jest w porządku.. Nie wiem jaka jestem. Mam taki dzień, że potrafię biegać i działać jak szalona, a innym razem siedzę smętna i zmęczona wszystkim. Nie wiem co robić, męczy mnie moje zachowanie, kiedy siebie analizuję dochodzę do wniosku, że inni są normalni, tylko nie ja. Nie mam wykształcenia wyższego i to mnie męczy, bo czuję się gorsza od innych. Chociaż wiem, że to tylko papier i niekoniecznie klucz do szczęścia i bogactwa.

Może spróbuj poczytać jakieś książki psychologiczne, modlitwa też pomaga. Ja na Mszy Świętej łapię taką nadzieję, że Bóg mnie ochroni zawsze i będzie dobrze. Tyle, że mam słomiany zapał i za jakiś czas ta nadzieja "opada".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy masz w ogóle wsparcie u rodziny chłopaka/przyjaciół? Jeśli nie, to dobrym pomysłem jest psychoterapia. Psycholog bardzo często staje się sojusznikiem w drodze ku wyzwoleniu z lęków. Najważniejszym jest jednak odwaga w dokonywaniu zmian w swoim życiu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×