Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
To Ja

Zacząłem w dużym stopniu panować nad nerwicą natręctw

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich. Zacząłem w dużym stopniu panować nad nerwicą natręctw. Bez problemu podnoszę rzeczy z ziemi, dotykam wielu przedmiotów, po których nie myję rąk, a jeszcze niedawno uważałem je za brudne i musiałbym umyć po nich ręce. W dużym stopniu panuję nad myciem rąk chociaż czuję, że nerwica czasami próbuje zapanować nade mną w tej czynności. Kilka pociągnięć klamki drzwi wystarczy przy wychodzeniu z mieszkania. Wystarczy mi 10 sekund żeby przy wychodzeniu zostawić pokój w takim stanie jakim jest nie ruszając niczego. No ogólnie przez ponad tydzień jest po prostu lepiej. Chciałem z Waszą pomocą kontynuować przełamywanie się. Co proponujecie abym zrobił następne, ale coś co zdrowy człowiek uważałby za normalne i nie musiałby po tym myć rąk :D.

 

Jeżeli chodzi o myśli, to one niestety mnie dręczą :D Ciągle się czymś przejmuje. Uprzedzając wszelkie pytania, tak chodzę na terapię i biorę tabletki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie mycie rąk to dopiero pierwszy etap w walce z tym piekłem. A poza tym tydzień ulgi nie oznacza, że już z tym wygrałeś. Akurat muszę cię zmartwic ale właśnie charakterystycznym elementem w nerwicy jest niestabilność jej siły. Wygrać z natretnymi myślami to jest dopiero wyzwanie. Co dzień budzę się z myślą, że dzisiaj nie będę w końcu analizował myśli i tak 5 lat. Ja nawet nie nie wiem jak to jest być ciągle wyluzowanym i cieszyć się tylko z tego co jest.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wygrać z natretnymi myślami to jest dopiero wyzwanie. Co dzień budzę się z myślą, że dzisiaj nie będę w końcu analizował myśli i tak 5 lat.

Ja przez czynności natrętne nie budziłem się codziennie, bo przez te głupie natrectwa pójście spać odwlekalem czasem dwie doby. Kręgosłup mam zrujnowany i ciężko mi wypocząć kiedy wszystko boli. Wszystko trwa juz kilkanaście lat. Oczywiście z różnym nasileniem. Czasami przeważają natręctwa myślowe, innym razem czynności. Trudno mi stwierdzić co gorsze.

Ale zgadzam się do stwierdzenia że tydzień powstrzymywania się od natręctw to jeszcze nie koniec nerwicy natręctw.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie mycie rąk to dopiero pierwszy etap w walce z tym piekłem. A poza tym tydzień ulgi nie oznacza, że już z tym wygrałeś. Akurat muszę cię zmartwic ale właśnie charakterystycznym elementem w nerwicy jest niestabilność jej siły. Wygrać z natretnymi myślami to jest dopiero wyzwanie. Co dzień budzę się z myślą, że dzisiaj nie będę w końcu analizował myśli i tak 5 lat. Ja nawet nie nie wiem jak to jest być ciągle wyluzowanym i cieszyć się tylko z tego co jest.

 

Póki co przeważnie panuję nad natręctwami. Jeśli chodzi o natrętne myśli to masz rację, nie są przyjemne. Ciągle jakieś mam, ciężko się wyluzować, ale chyba nie jest tak źle póki co, zobaczy się co będzie za miesiąc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tez POBIEZNIE panuje nad nerwica, ale czasami jest tak, ze potrzebuje pomocy bo nie moge nad soba zapanowac.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale w NN chyba nie chodzi o to, aby zapanować nad natręctwami. Tę potrzebę sprawowania kontroli trzeba porzucić...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi też się udaje zapanować, co prawda niezbyt często lecz częściej jak kiedyś, a najdłuższe okresy spokoju mają 2-3 dni po czym wszystko wraca z mniejszą lub większą siłą :(

Nie wiem od czego to zależy, że jedna połówka dnia, poranek jest super i wydaje mi się, że w ogóle nie mam i nigdy nie miałem nerwicy a gdy pomyślę o natręctwach które wykonuje to nasuwa mi się"co to za głupota, nie wiem po co to robię, przecież to bez sensu" a wieczorem tego samego dnia mam napad natręctw i nie umiem się od nich powstrzymać choćby nie wiem co. Jedyne co zauważyłem to to , że po takim okresie spokoju wystarczy wykonać jedną najmniejszą kompulsję by następne popłynęły jak rzeka i kolejny dzień czy dwa były już zepsute.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja miewam okresy kiedy przejawiam natręctwa. Objawia się to tym, że muszę po kilka razy sprawdzać, np. czy zakręciłem wodę w łazience, czy zamknąłem drzwi na klucz lub czy odłożyłem portfel do szafki. Wykonuję to wtedy dlatego, ponieważ zapominam czy to zrobiłem, nie mam wtedy pewności, dlatego wolę się upewnić. Gdy mam takie natrętne okresy to staram się skupić całą uwagę na tych czynnościach, które zapominam, aby mieć później pewność, że je wykonałem i aby nie powtarzać tych czynności. To na prawdę pomaga. Po pewnym czasie okresy natręctw całkowicie mijają. Obecnie ich nie mam już od kilku miesięcy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja miewam okresy kiedy przejawiam natręctwa ....... Po pewnym czasie okresy natręctw całkowicie mijają. Obecnie ich nie mam już od kilku miesięcy.

Też tak kiedyś miałem. Nerwica natręctw w zwiększonej sile męczy mnie od 6 miesięcy, a okresy przejściowe mają najdłużej po kilka dni. Moją w zasadzie jedyną kompulsją jest sprawdzanie przeróżnych bezzasadnych niepotrzebnych fraz w internecie , w wyszukiwarce itp. Zupełnie nic mi to nie daje, a tylko przyprawia czasami o lęk, w gorszych okresach miewam z tego powodu problemy ze snem, bo ciągle mi się wydaje że czegoś jeszcze nie sprawdziłem, lub sprawdziłem niedokładnie.

W młodszym wieku miałem inne kompulsje np. rytualne dotykanie określonych rzeczy po kilka razy, czy gdy szedłem chodnikiem to schylanie się co chwile i zbieranie kamyczków. Myślałem, że to "taka moja natura", albo że wyrosnę z tego a jednak to już wtedy były zaczątki natręctw, bo gdy czegoś nie wykonałem to wydawało mi się że komuś stanie się krzywda.

Znalazłem na tym forum przydatny link , pomyślałem że podzielę się gdyby ktoś go nie znał - może się przydać. Opisany sposób jest bardzo fajny i chwyta problem nerwicy od drugiej strony, której wcześniej nie znałem. Nie zawsze co prawda jest łatwo zastosować ten sposób w praktyce, ale mi w lepszych okresach pomaga: https://www.nerwica.com/viewtopic.php?f=14&t=25918.

Zanim wszedłem na to forum w życiu nie myślałem że jest tyle osób z takimi trudnościami, wydawało mi się że jestem wyjątkiem jednym na milion. Trzymajcie się damy radę!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ok, minął prawie miesiąc, jak Ci idzie to panowanie nad nn?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ok, minął prawie miesiąc, jak Ci idzie to panowanie nad nn?

 

panuję nad nią mniej więcej ciągle w takim samym stopniu jak podczas pierwszego postu, ale jednak wciąż ją chyba mam :D. Podam taki przykład: Idę umyć ręce po zrobieniu stolca i przybliżam sobie mydelniczkę bliżej tą brudną ręką, także na logikę ta mydelniczka jest brudna już, także dotykam tej mydelniczki tylko wtedy kiedy chcę umyć ręce i to jest moim zdaniem logiczne (nawiasem mówiąc teraz mnie oświeciło, żeby sobie tę mydelniczkę przybliżać lewą czystą ręką :D). W każdym razie jakieś myśli ciągle mnie prześladują z różnym natężeniem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pisałeś że chodzisz na terapię. Czy to psychoterapeuta podsunął Ci takie sposoby radzenia sobie z natręctwami?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×