Skocz do zawartości
Nerwica.com

Pod Trzeźwym Aniołem


Gość

Rekomendowane odpowiedzi

21 godzin temu, Maat napisał(a):

@Jurecki, codziennie,o ile była możliwość ( trzeba przecież było kombinować, ukrywać się przed domownikami,aż mi głupio teraz o tym pisać).

Można to było przeliczyć na, powiedzmy, cztery piwa dziennie.

No i taka myśl towarzysząca pod tytułem " muszę się napić"

To było oczywiste dla mnie.

Dlatego obiektywnie jestem alkoholikiem ale subiektywnie nie czuje się takim. Bo takie " muszę się napić" to mam rzadko, pozostaje weekendowo urlopowym pijącym od ponad 15 lat, w tygodniu nawet piwa nie wypiję. Mam problem, lepiej nie pić ale wkręciłem sobie to za bardzo. Tak bardzo, że chcąc zmienić coś w tym jak się źle czuje wypiłem wczoraj 3 sety i pozostałem dalej w tym stanie co byłem, czyli picie z efektem " na trzeźwo " i pretensjami do siebie, że się napiłem.  Dzisiaj stany lękowe dalej trzymają mocno ale jest odrobinę lepiej, na tyle, że może pomogę ogarnąć cos porządek w domu. ( Bez picia)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, menda2 napisał(a):

...chęć wypicia trwa nadal,...

 

Jeśli mogę coś podpowiedzieć, postaraj się zachować przytomność umysłu w tym temacie, bo właśnie ta "chęć wypicia", czyli myśli pojawiające się w głowie związane z potrzebą sięgnięcia po alkohol są tu kluczowym problemem, tzn. reakcja, czyli fizyczne sięganie po alkohol, to właśnie reakcja na te myśli, które to sięganie poprzedzają. Chodzi o to, żeby sobie właśnie tego typu myśli uświadamiać, zachować uważność, obserwować je i pozwolić im odpłynąć starając się w tym trudnym momencie (może się pojawiać nerwowość i inne nieprzyjemne emocje czy odczucia) nie reagować, czyli nie sięgać po alkohol, nie wchodzić w te myśli, nie pogłębiać ich i nie odpowiadać na nie. Myśli to chwilowy, sztuczny wytwór umysłu, teraz jest taka, za chwilę będzie następna, zmieniają się tak samo jak emocje czy doświadczenia sensoryczne, są chwilowe, dlatego postaraj się podejść do tego na podobnej zasadzie jak w przypadku wsiadania do pociągu, czyli tam, gdzie jest to szkodliwe, nie wsiadasz, pozwalasz mu odjechać. Ważna jest tu ciągła świadomość.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przestałem znowu ogarniać temat. Codziennie tango, ostatnio to już z rojalem z Pragi. Prawie cała kasa ze zbierania puszek po piwie idzie na przelew. Nie widzę dla siebie innej opcji. Po prostu nie wierzę w możliwość jakiejkolwiek poprawy w moim przypadku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

14 minut temu, Melodiaa napisał(a):

Co z  wszywką?

Wszywkę miałem zrobioną w tamtym roku we wrześniu. Za płytko wszyli i dziewięć z dziesięciu tabletek wyleciało. Mam takie tabletki o nazwie anticol. Taka wszywka w tabletkach. To brałem, piłem, srogo zgonowałem, ze wszystkimi objawami picia mimo wszywki, a później znowu w tango.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Melodiaa napisał(a):

Pamiętam, że miałeś perypetie z tą wszywka. Szkoda, że tak wyszło. 

Myślę że i tak wiele by nie dała. Od jej detoksu i wszywki wytrzymałem 7 miesięcy bez picia, tak bym pewnie wytrzymał z miesiąc dłużej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 7.01.2013 o 21:32, Kalebx3 Gorliwy napisał(a):

Madamm, ten Ośrodek to na NFZ , czy to klinika prywatna?

Jeśli prywatna , to ile bulisz kasy za Terapię?

Witam
Może przyda się komuś informacja na temat Ośrodka Terapii Uzależnień ,, Żółty Szalik’’   który pomaga leczyć kompleksowo: Alkoholizm, Narkomanię, Lekomanię oraz Hazard.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×