Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Klementyna

Toksyczny ojciec

Rekomendowane odpowiedzi

Hej.Zacznę od tego ,że od dziecka pamiëtam ,że ojciec się ciągle awanturował ,przyczepiał o wszystko i zawsze gdzie z tyłu głowy to mnie męczyło . Zawsze miałam niskie poczucie wartości ,a jak próbowałam je podnieść to zachowanie ojca zaraz mnie tłumiło ,Chodzi o to że wiem ,jak chce wyglądać,co chce sobą reprezentować ,co lubię czego nie ,w czym mi dobrze i w czym się czuje dobrze .Natomiast zachowania ojca ,komentarze ,dogryzki ciągle gdzies tam są w tle mojej głowy i mnie przesladuja ,do tego stopnia ,że jak chce zrobić nawet drobny tatuaż czy coś ze sobą ,zaczynam się stresować ,dostaje jakiś lękow i boje się być sobą .To nie jest normalne że 30 letnia kobieta ,boi się być poprostu sobą .To też ma rzutowanie na moje relacje w pracy z ludźmi ,za każdym razem jak mam coś zrobić .wyobrażam sobie że odbierane jest to źle ,że pewnie powiem to nie tym tonem ,nie tych słów użyje ,nie ta minę zrobię i ktos mnie odbierze bardzo negatywnie .Całe zycie mi wpajano,że wszystko źle robię i teraz nie umiem robić nic tak jak czuje ,spontanicznie ,tylko się schizuje .Ciągle mam spostrzeganie siebie jako osobę jaka brzydka ,dziwna ,inna .Najgorsze jest to że wyjechał z domu najdalej jak się da ,z roku na rok przyjeżdża m coraz rzadziej i jest coraz gorzej .Przykro mi jest jak moi znajomi jadą do domu i się cieszą z tego ,a dla mnie to przykry obowiązek ,czuję że zmuszam się i nadal nie wiem po co się tak katuje .Za każdym razem jak przyjeżdżam ,czuję że jestem tu niechciana ,nie rozumiem jak można tak nienawidzę x własne dziecko .Jestem osoba chora na niedoczynność tarczycy i insuliniopornosc ,nie jestem jakaś gruba ,ale też nie chuda jak patyk ,w obiektywie znajomych jestem normalną dziewczyną z lekkim 6 kg więcej .Naprawdę staram się ,chodzę do dietetyka ,ćwiczę ,dbam o to aby nie tych,ale nie jest mi łatwo schudnąć ,ale mój ojciec w ogóle tego nie rozumie ,on jest najmądrzejszy na świecie ,nikt nie ma prawa mu nic tłumaczyć on swoje wie i już.Ja przyjedzam i się stresuje sięgnąć po jedzenie ,jak już zjem to przyłączu żaba do kuchni i mi dokazuje,że tyle jem i w ogóle .A tak naprawdę po 7 godzinach noc nie jedzenia idę i skromnie nakładam pół bułki i łyżkę sałatki ,już mniej się nie da ,robię to dla pozorów ,bo przy tych chorobach głodówki wręcz są zakazane ,chce poprostu uniknąć chorego gadania ,a i tak się czepia ,czuję że mi to jedzenie w gardle stoi.Komentuje wszystko ,typ człowieka co łazi za plecami i się czepia wszystkiego .Z ubraniami jest tak samo,co nie ubiorę to wszystko źle ,ubieram klasyczna Basic bluzkę i spodnie klasyczne eureki ,to dziwne spodnie mam,dla niego każde ale to każde ubranie u każdego jest dziwne .Włosy mam ładne ścięte do ramion ,to że są dziwne,miałam jak Dorota Gardias też źle ,mam ładny platynowy blond to źle .A teraz powiem jak on wygląda ,to nie jest jakiś biznesmen .wyperfumowany itp ,dziad taki ,Ferdek kiepski lepiej wygląda i pamiętam że całe życie taki był ,ani dezodorantu ani perfumy ,włosy roztargane ,te najtańsze koszulki z bazaru ,nie mogę znieść że taki człowiek ciągle po mnie pojeżdżą i mówi że mam zła fryzurę czy spodnie .W ogóle jak można komus mówić jakie ma spodnie czy fryzurę ,a co on stylista ,że mi mówi.Na matkę rękę nie raz podnosił ,mnie też tłukł i szarpał ,robił awantury z niczego . Dziś jest wigilia ,a on przylazl za plecy do kuchni i standardowo zrobił awanturę .Ja poprostu chciałam pomoc mamie i usmażyć pierogi ,nie było patelni bo mama smażyła rybę ,więc dała mi coś co wygląda zwykły metalowy garnek tylko taki szerszy ,który jest do duszenia warzyw ,czy gularzu,zmartwiłam się że te pierogi się przywarly i się rozpadają i zwyczajnie spokojne powiedziała m,że to nie jest chyba garnek do smażenia i coś tu mi się zepsuło .a ten jak wulkan do mnie,że to jest do smażenia ,bo on na to naleśniki robi ,że awanturę robię (,tak ja),że wszystko na nie i nie i nie ,zaczal machac łapami mi przed oczami wpierać mi jakieś bzdury ,obrażać ,tak poprostu .tak o! I tak przez godzinę ,nie odzywałam się ani słowem ,matka patrzyła na jego jak na jakieś wariata .Usiadlysmy przy stole a ten dalej macha rękami ,rzuca się po tym fotelu,wmawia mi że robię awanturę itp.i zaczęły lecieć teksty" jak będziesz miała chłopa ,to cię będzie łał ,bo ty jesteś wariatka ,itp " stwierdził że to chyba przesada i pierwszy raz w życiu wstalam i powiedział ,że chyba sobie pójdę na pociąg bo,ja nie jestem jakas patologia abym musiała to wysłuchiwać .cale życie robił awantury i nic ,poprostu wchodził do domu ,kuchni czy pokoju i do spokojnie siedzącego człowieka rzucał się ,mówiąc że to ten ktoś rrobi awanture ,ten człowiek robi problem dosłownie że wszystkiego ,typ kogoś kto chodzi patrzy na ręce i się przypierdzjela ,wszyscy muszą robić tak jak on ,bo on wie najlepiej i jest najmądrzejszy ,a to jego zawsze wszędzie gdzieś oszukują ,czy w banku ,czy przy kupnie auta ,pojechał do Niemiec na zarobek i mu nie zapłacili ,to karma za to że jest takim trudnym człowiekiem ,uprzykrzających. Życie całej rodzinie ,bił matkę ,do brata się rzucał ,do mnie się rzuca ,że nie jestem jakimś debilem aby mi wpierać takie brednie .c To nie jest normalne aby do dorosłej kobiety ojciec się rzucał ,nie jestem jakaś nierozumna ,że ktoś mi wmówi że robię awanturę,kiedy ja stoję spójnie i coś smażę .Próbuje z bratem od 30 lat jakoś to zaakceptować ,siedzimy cicho ,ale jak widać to nic nie daje ,tylko sobie zatruwamy życie,marnuje czas i nerwy ,w tym czasie mogłabym pojechać gdziekolwiek i byłabym szczęśliwa wypoczęta ,nikt mi nie powie że rodzić to rodzić trzeba wszystko wybaczać.Ja muszę patrzeć na siebie i swój komfort ,nikt mi później tego stresu nie wynagrodzi .Za każdym razem ryczę ukradkiem ,przeżywam ,zastanawiam się dlaczego tak się dzieje i po co ?Nie będę workiem treningów jakiegoś wariata .O niczym nie można porozmawiać ,on potrafi tak przekręcić rozmowę ,że że wszystkiego robi awanturę .Najlepsze jest to że on prowadzi sam ze sobą monolog .A na koniec twierdzi że wszyscy są nienormalny bo robią awanturę .Chciałabym go kiedyś nagrać i pokazać ludzia jak bardzo można być psychicznym ,dla mnie po 30 latach nadal to jest abstrakcja .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Mój ojciec też nie jest święty, ale po tym co przeczytałem, to ten Twój nadaje się do odstrzału albo minimum do psychiatryka, bo takie akcje normalne nie są.

 

Chciałabym go kiedyś nagrać i pokazać ludzia jak bardzo można być psychicznym

Jak się rzuca i znęca fizycznie to nic nie stoi na przeszkodzie by to nagrać, tylko nie pokazuje się tego ludziom, od tego jest policja i sąd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Lepiej taki niż żaden.
toksyczny ojciec jest lepszy niż żaden? :shock: oj problematyczny temat!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Drobnego pijaczka i szumowinę można ustawić tak, by chodził jak zegarek 8) gorzej z tyranami, nie bojącymi się niczego ani nikogo :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×