Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Artur1234

Witam wszystkich...

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć, zwracam się tu chyba z pytaniem, czy raczej jakaś rada już sam nie wiem. Idąc od początku, mam 17 lat, zrobiłem trochę sporo rzeczy i cpalem nałogowo przez niecały rok, jednak udało mi się z tego wyjść na prosta. Od dzieciaka byłem trochę inny od wszystkich (matka alkoholiczka, skomplikowane rzeczy w rodzinie) po tym wszystkim jak to rzuciłem wpadłem w cug z alkoholem i piłem dzień w dzień, ale przyszła szkoła i jakoś się ogarnalem wzialem w garść. Patrząc od września jest coraz gorzej z moja psychika, nieraz potrafiłem się w połowie drogi zawrócić do domu jadąc ze szkoły przez jakieś stany lekowe(?) we wrześniu i październiku miałem straszna manie na planowanie wszystkiego, wszystkie plany cele musiałem mieć na jakieś kartce wypisywanie masy poytywnych tekstow żeby jakoś wyjść na prosta, masa kompleksów i szukanie akceptacji wśród ludzi. Jakoś po październiku i to mi przeszło z dnia na dzień zaczyna być gorzej wracałem do domu zrzucałem plecak i nie miałem na nic siły, doszedłem teraz do momentu gdzie opuszczam lekcje wychodzę wcześniej przychodzę później bo nie potrafię się zebrać, nigdy nie miałem problemów w szkole i byłem jednym z lepszych uczniów, a teraz mam 4 zagrożenia. Dni mam wrażenie jakby mijały przez jakaś mgle, sen nie potrafię sie z niczego cieszyć I do niczego zebrać, wszytko stało mi się obojętne. Przeszła mi ochota na wychodzenie do ludzi chociaż paradoksalnie się do nich pcham bo wtedy nie myśle o niczym i po prostu czuje się powiedzmy względnie donrze. Na codzień przy znajomych zachowuje się normalnie jakoś nie daje nic po sobie poznać, ale potem wracam do domu zostaje sam i wszystko toczy się innym torem. Ostatnio wszysttko po prostu straciło dla mnie jakiś sens, stałem się cholernie obojętny, nerwowy, rano nie potrafię się podnieść z łóżka i jak wracam tez. Nie mam na nic siły, powoli przestaje się odzywać do znajomych bo czuje jakaś niechęć do siebie(?). W końcu porozmawiałem z ojcem i zapisałem się do

Psychiatry i moje pytanie brzmi, czego mogę się tam spodziewać? Przypuszczam ze mam depresje, ojciec mi sam to powiedział, ze z miesiąca na miesiąc jest coraz gorzej ze mną. Po prostu chciałbym wiedzieć czego mogę się spodziewać po wizycie jeśli ktoś był w podobnej sttuaxji jak się do tego przygotować

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najważniejsze to żebyś nie czytał na internecie o tym jakie możesz mieć choroby. Nie googluj swoich objaw. Kup magnez. I poszukaj w swojej głowie co wywołuje u ciebie stres, skończ z tym co generuje u ciebie zdenerwowanie/doła/stres. Uodpornij się na to co cie przejmuje. Ważna jest wiara w siebie, dostaniesz od psychiatry lek(i). Nie będziesz widział popraw w pierwszych dniach ale dopiero po trzech tygodniach, miesiącu. Spróbuj też L-Tyrozyny, którą kupisz w większości sklepów w suplementami. I pamiętaj, że z każdego dołka wychodzimy mocniejsi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Magnez już od dawna biorę regularnie razem z cała reszta witamin, generalnie u mnie stres wywoluje mało co bo po prostu wszystko mi jest obojętne, jak się czymś stresuje to potrafię byle czym dosłownie. W tym jest sęk już jakoś dwa miesiące próbowałem z tym i to nic nie dało wypisałem wszystko co powoduje u mnie stres całe nerwy, ale od tego czasu zmieniło się to, ze po prostu wszystko stało mi się obojętne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Artur1234, psychiatra, to swoją drogą. A myślałeś o psychologu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×