Skocz do zawartości
Nerwica.com

7 zasad udanego i szczęśliwego związku


Rekomendowane odpowiedzi

Witajcie,

 

Napisałem jakiś czas temu taki artykuł / wpis na bloga odnośnie udanego i szczęśliwego związku. Chciałbym Was zapytać jaka jest Wasza opinia na jego temat czy zgadzacie się z tymi stwierdzeniami czy nie? https://szczerydobolu.pl/7-zasad-udanego-i-szczesliwego-zwiazku/

 

W skrócie dla mnie WYMIANA I SZACUNEK jest absolutną podstawą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

SzczeryDoBolu, fajnie, że sobie spamujesz, ale w praktyce Twoje rady będą po prostu gucio warte a nawet i mniej.

Wymiana(?poglądy to sobie możesz wymieniać, ale na forum) Szacunek? :D - chyba do pierwszej imby, gdzie latają talerze :D

 

Podstawą związku jest tolerancja, ale pamiętaj, że tolerancja to nie to samo co akceptacja.

 

 

Co więcej partnerki nie traktuj jak przyjaciółki, bo prędzej czy później bolca se na boku znajdzie.

Kilka latających talerzy od czasu do czasu to pikuś o czym przekonasz się gdy pomieszkasz troszkę z jakąś jędzowatą zołzą, która ma wieczne humorki i kaprysy.

Nigdy też nie podnoś na kobietę ręki, chyba, że pierwsza wyjedzie Ci z plaskacza - wtedy przekładasz ją przez kolano, zsuwasz jej majtki i napieprzasz dłonią w nagi tyłek, aż Ci ta całkiem zdrętwieje.

 

Udany związek jest dopiero wtedy, gdy partnerzy pod 20-30 latach tegoż związku nadal chętnie się ze sobą pieprzą.

Grunt to jakoś wytrzymać ze sobą i się przy tym nie zabić. Te wszystkie porady o szczęśliwych związkach są dobre dla pelikanów łykających wszystko co popadnie, a generalnie to można se je w dupę wsadzić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szkoda, że link już nie działa. To podam, jak ja to widzę:

1. Troszcz się / Nie dawaj powodów do troski.

Zapytaj / napisz czy dotarło się na miejsce, czy będzie się spóźnionym, czy wszystko dobrze i za niedługo się wróci. Nie flirtuj z innymi. Zrób drugą herbatę, idź do apteki po leki w razie potrzeby.

2. Pomagaj / Wspieraj.

Obierz ziemniaki, gdy druga połówka przygotowuje mięso. Rób, co każe szef kuchni. Razem wykonacie pracę szybciej i lepiej.

3. Dbaj o dotyk / Badaj cudze ciało, jakby było twoim własnym.

Szukaj siwych włosów, nowych zmian, pieprzyków, boczków, których wcześniej nie było. Będziesz świadkiem wielu transformacji, dobrze być czujnym, żeby nie były one zbyt szokujące. 

4. Doceniaj.

Przypomnij sobie czasem, jak spotkaliście się po raz pierwszy, ile stresu, różnych emocji to kosztowało, i w jakim miejscu znajdujecie się teraz, wciąż razem.

5. Akceptuj.

Miłość jest akceptacją. Kochaj całość, a nie poszczególne elementy.

6. Szanuj.

Nie poniżaj, nie lekceważ, nie wyśmiewaj. To najlepsza jednostka spośród wszystkich, która dobrowolnie stoi u twego boku. Należy się jej szacunek.

7. Nie wymagaj rzeczy, do których każdy sam musi dojść.

To, że ty już wiesz co z czego wynika i jak powinno wyglądać, nie oznacza, że każdy dojdzie do tego samego wniosku po tym, jak mu raz powiesz. Bądź cierpliwy i daj przestrzeń na popełnianie błędów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 29.11.2017 o 22:09, Gość napisał(a):

SzczeryDoBolu, fajnie, że sobie spamujesz, ale w praktyce Twoje rady będą po prostu gucio warte a nawet i mniej.

Wymiana(?poglądy to sobie możesz wymieniać, ale na forum) Szacunek? :D - chyba do pierwszej imby, gdzie latają talerze :D

 

Podstawą związku jest tolerancja, ale pamiętaj, że tolerancja to nie to samo co akceptacja.

 

 

Co więcej partnerki nie traktuj jak przyjaciółki, bo prędzej czy później bolca se na boku znajdzie.

Kilka latających talerzy od czasu do czasu to pikuś o czym przekonasz się gdy pomieszkasz troszkę z jakąś jędzowatą zołzą, która ma wieczne humorki i kaprysy.

Nigdy też nie podnoś na kobietę ręki, chyba, że pierwsza wyjedzie Ci z plaskacza - wtedy przekładasz ją przez kolano, zsuwasz jej majtki i napieprzasz dłonią w nagi tyłek, aż Ci ta całkiem zdrętwieje.

 

Udany związek jest dopiero wtedy, gdy partnerzy pod 20-30 latach tegoż związku nadal chętnie się ze sobą pieprzą.

Grunt to jakoś wytrzymać ze sobą i się przy tym nie zabić. Te wszystkie porady o szczęśliwych związkach są dobre dla pelikanów łykających wszystko co popadnie, a generalnie to można se je w dupę wsadzić.

xDD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, seleneles napisał(a):

Ma wiele racji. Udane dopasowanie seksualne zespala bardziej niż komunikacja czy szacunek.

Przecież napisał że zawsze znajdziemy bolca na boku więc pewnie znajdziemy też wtedy jak się chętnie pieprzymy cz w ogóle pieprzymy po tych 20 latach

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Dalila_ napisał(a):

Przecież napisał że zawsze znajdziemy bolca na boku więc pewnie znajdziemy też wtedy jak się chętnie pieprzymy cz w ogóle pieprzymy po tych 20 latach

Napisał, żeby nie traktować dziewczyny jak przyjaciółkę, bo znajdzie sobie wtedy bolca, czyli kogoś innego, kto będzie ją pożądał i chciał pieprzyć. Jeśli dziewczyna czuje się w związku pożądana, kochana, a nie tylko lubiana jak przyjaciółka, to nie ma się o co martwić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, seleneles napisał(a):

Napisał, żeby nie traktować dziewczyny jak przyjaciółkę, bo znajdzie sobie wtedy bolca, czyli kogoś innego, kto będzie ją pożądał i chciał pieprzyć. Jeśli dziewczyna czuje się w związku pożądana, kochana, a nie tylko lubiana jak przyjaciółka, to nie ma się o co martwić.

A to nie da się 2 w 1? Myślę że się da i myślę że jak ktoś nie ma przyjaciela w drugiej połówce to jest wszystko oparte na pieprzeniu. Trudno powiedzieć że to miłość raczej miłość do pieprzenia a nie tej osoby 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Dalila_ napisał(a):

A to nie da się 2 w 1? Myślę że się da i myślę że jak ktoś nie ma przyjaciela w drugiej połówce to jest wszystko oparte na pieprzeniu. Trudno powiedzieć że to miłość raczej miłość do pieprzenia a nie tej osoby 

Oczywiście, że się da i warto dbać o obie te kwestie, po prostu w wieloletnich związkach, gdzie wkradają się rutyna i przyzwyczajenie, często zapomina się o intymności, nie pożąda się już tak jak pożądało się na początku, a każdy chce się czasem poczuć atrakcyjnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×