Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
maka chan

ma ktos pomysl jak pomoc sobie i jemu?

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć, mam pewien problem. Od pół roku mam chłopaka, oboje mamy zespół aspergera. Myśle, że jest nam raczej dobrze razem, ale czasem pojawiają sie problemy, a zależy nam by relacja była trwała i silna. Ogólnie to on przestał chodzić na psychoterapie a mi się wydaje , że nadal może jej potrzebować ale nie chce stawać mu na drodze do samodzielności..On ma duży problem ze stresem źle znosi zmiany, czasem czuje sie nieobecny. My mamy ustalone, że on dominuje w zwiazku, bo miałam taką potrzebe i on sie zgodził, ale nie wiem czy z tym nie skończyć bo nie wiem czy na niego to źle nie wpływa a nie chce zeby na sile udawal pewnego sibie. Jak sadzicie skonczenie z tym pomogloby mu? Do tego ja jestem osoba z dosc zlymi doswiadczeniami jezeli chodzi o relacje i potrzebuje tzw. zapewnien i zeby mnie pocieszac, on mi je daje ale powiedzial ze dla mojego dobra bedzie je ograniczac bym poradzila sobie w zyciu tez bez niego mysliciie ze dobrze zrobil? bo ja w efekcie czuje sie samotna. Czy powinnam zadac tych zapewnien? Niestety mam duzy problem z zazdroscia musze byc zapewniana ze jestem jedyna i trudno mi z tego zrezygnowac ale moze gdybym dawala mu wiecej swobody i czasu dla siebie i jego znajomych byloby to dobre dla naszej relacji? Do tego nie wiem na ile sie mam dla niego starac czy caly czas musze byc ladnie ubrana i wgl bo on sie dla mnie bardzo stara... mam jeszcze problem z tym ze trudno mi myslec o sobie jako o osobie samodzielnej, chcialabym byc z nim na zawsze ale nie jest to chyba mozliwe jak sobie z tym poradzic? Bardzo mi zalezy na tej relacji i nie wiem moze tutaj ktos z bardziej doswiadczonych niz ja osob moglby mi pomoc ? bylabym bardzo wdzieczna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

maka chan, porozmawiaj z nim i zapytaj czy chcialby cos zmienic. Na pewno nie zatrzymuj chłopaka w domu na sile, daj mu zyc w zwiazku, spotykac sie ze znajomymi. Zapytaj dlaczego zrezygnował z terapii itd. po prostu porozmawiaj. Powodzenia. :great:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że dobrze by było gdybyś spróbowała jednak dać mu więcej przestrzeni. Porozmawiaj z nim na pewno, ale wykorzystaj też fakt, że on chce nieco więcej swobody do tego, żeby pracować nad sobą i nie potrzebować aż tylu zapewnień o miłości. Wiem, że łatwo mówić, też mam ten problem, ale kiedyś był o wiele silniejszy, więc jakieś tam postępy da się robić. Nie jest możliwe być z kimś zawsze, cały czas, bo da to tylko odwrotny skutek, czyli osoba, którą kochamy, zacznie nam uciekać, bo zwyczajnie dusi się w związku. Jeśli Twój chłopak ma w dalszym ciągu spore problemy z radzeniem sobie ze stresem to raczej nie powinien rezygnować z terapii, tylko chodzić na nią póki nie utrwali sobie konstruktywnych sposobów radzenia sobie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Poczciwą cynerarię hoduję w wazonie.

Co dzień dwa razy wodą podlewam obficie;

Powoli kwiat za kwiatem rozkwita — i płonie;

I krzew, przetkany kwieciem, wzdyma się... Jak życie!

 

Aż pięknego poranka na zwiędłej łodydze

Zachwieje się liść jeden, drugi — schnąc nieznacznie;

Wśród rozwiniętych kwiatów pączków już nie widzę;

Wiem, że żaden pęd nowy kiełkować nie zacznie.

 

Niczem do bujniejszego nie zmusić rozwoju

Kwiatów, co się na pełny rozkwit wysiliły;

Próżno w kąt najjaśniejszy przenoszę pokoju

Roślinę, z której uszły życiodajne siły.

 

Uschła!... O! kwiecie, coś mi w życiu błysł przelotem,

Poco, na cóż cię moje piastowały dłonie!

Jak o mnie świat, tak rychło, sam zapomnę o tem,

Żem jakiś kwiat tam kiedyś hodował w wazonie...

 

Lecz pókiś ty mi żywy, cichy, prosty kwiecie,

W serdecznem obcowaniu z tobą pozostanę!

Przez twe kolory oknem patrzeć lżej po świecie,

Topiąc w barwnych złudzeniach myśli zatroskane...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×