Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość C&S

Czytacie regulaminy?

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Strony internetowe, serwisy, umowy etc... czytacie przed akceptacją/podpisaniem?

 

 

 

 

 

Jako ciekawostka.

 

Zaakceptowali regulamin darmowego Wi-Fi, zgodzili się na 1000 godzin czyszczenia toalet

 

 

22 000 osób, które bez czytania zaakceptowały warunki korzystania z darmowej sieci Wi-Fi, mocno się zdziwiło – w regulaminie był ukryty zapis o zgodzie na wykonanie 1000 godzin prac społecznych.

 

 

O tym, że nikt nie czyta regulaminów i warunków licencyjnych – zwanych EULA – producenci oprogramowania i dostawcy usług wiedzą od dawna.

 

Jedną z legend wczesnego internetu było ukrycie w licencji programu zapisu o tym, że pierwsza osoba, która zdzwoni na podany numer, otrzyma nagrodę w wysokości 2 000 dolarów. Kwota czekała na przekazanie szczęśliwcowi dobrych kilka lat.

 

Oprócz przyjemnych niespodzianek na beztroskich użytkowników mogą czekać także mniej radosne odkrycia. Purple, operator otwartych hotspotów działających na terenie Wielkiej Brytanii, dopisał do regulaminu łączenia się Internetem poprzez udostępnione Wi-Fi następujący punkt:

 

 

Użytkownik jest zobowiązany do wykonania na żądanie Purple 1000 godzin prac społecznych. W ramach tych aktywności mogą między innymi sprzątać zwierzęce odchody z parków, zapewniać głaskanie i czułości dla bezdomnych psów i kotów, ręcznie udrażniać kanalizację, czyścić mobilne toalety podczas festiwali muzycznych i innych wydarzeń oraz malować muszle ślimaków w celu poprawienia im humoru.

 

Jego postanowienia zaakceptowało 22 000 osób – wszyscy zaznaczyli zapewne zgodę bez tracenia czasu na przeczytanie warunków korzystania z usługi.

 

Jak widać po niektórych przykładach prac społecznych, sprawa jest traktowana przez Purple jako żart – operator uspokoił, że nie zamierza egzekwować od użytkowników swojej sieci wywiązania się z zobowiązania. Przeprowadzona akcja miała po prostu wyczulić na konieczność zaznajamiania się z regulaminami.

 

Niechęć do czytania warunków korzystania z usługi mogą chcieć wykorzystywać oszuści – może się też zdarzyć, że krzywdzący klienta zapis zostanie wprowadzony na przykład przez sklep internetowy, chcący obronić się przed konsekwencjami podania błędnej ceny.

 

Odpowiednio skonstruowany – i jak najbardziej legalny – regulamin uchronił polski sklep internetowy przed bankructwem, gdy tysiące internautów zakupiło w nim notebooki gamingowe warte 8000 zł za sztukę po 10 zł.

 

Regulaminom sklepów czujnie przygląda się UOKiK, w razie potrzeby interweniując i żądając usunięcia klauzul zabronionych. W 2016 roku doszukano się ich ponad 400 razy.

 

 

źródło:

http://www.antyradio.pl/Technologia/Duperele/Zaakceptowali-regulamin-darmowego-Wi-Fi-zgodzili-sie-na-1000-godzin-czyszczenia-toalet-16225

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Do rejestracji na stronach i forach używam przeważnie 10 minutowych skrzynek. Umowy typu konto w banku, dostawca internetu czy telewizja - czytam.

Regulaminy forumowe - nie czytam nigdy, nie ma tam nic ciekawego. Chyba tylko kwestia używania wulgaryzmów, na niektórych forach jest całkowity zakaz. Nerwica jest tolerancyjna, można przywalić wulgaryzmem i nie zbanują :pirate:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Do rejestracji na stronach i forach używam przeważnie 10 minutowych skrzynek. Umowy typu konto w banku, dostawca internetu czy telewizja - czytam.

Regulaminy forumowe - nie czytam nigdy, nie ma tam nic ciekawego. Chyba tylko kwestia używania wulgaryzmów, na niektórych forach jest całkowity zakaz. Nerwica jest tolerancyjna, można przywalić wulgaryzmem i nie zbanują :pirate:

Pier-dole, nie czytam. :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Reghum

Mam 1000 kont jak nie więcej, więc dla mnie sam "prowizoryczny" obowiązek zmieniania haseł dla bezpieczeństwa jest ciężki ale zmieniam na niektórych a na dziwnych portalach daję randomowe.

Nie, nie czytam regulaminów. Osobiście jakbym poszedł do pracy to bym przeczytał umowę od deski do deski - jestem człowiekiem który może i jest nienormalny, ale nie lubię dawać się dymać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
... jestem człowiekiem który może i jest nienormalny, ale nie lubię dawać się dymać.

No tak, ale Ty masz totalnie obniżone libido. :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Reghum

Miałem badać hormony ale jakoś mi się nie chce. Dziś rano czułem jak skoczył mi testosteron bo czułem się ciut bardziej męski i osobowościowy, i znów mam problemy. Czuję dziwnie głowę, czuję normalnie. Myślę normalnie, mam zaburzenia myślenia. Jestem w euforii, nie jestem. Zasypiam jednego dnia i śpię 10h, drugiego 6h i przejmuję gym pod kościołem o 6 rano (swojego czasu mam zdjęcia jak byłem o 4 XD).

Dlatego u mnie jest taki chorobowy rollercoaster w którym dzieją się różne rzeczy, nagle jest to, nagle nie ma tamtego, i nie wiadomo o co w końcu chodzi, ale jest coraz bardziej stabilnie choć sam już nie wiem czego mogę oczekiwać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Lilith

Czytam, choć nie zawsze tak było. Zmieniło się to od momentu, kiedy sama zaczęłam tworzyć Regulaminy :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja nigdy nie stworzyłem żadnego regulaminu :D Ale to chyba jest tak, że układając regulamin, trzeba się kierować obowiązującym prawem w danym kraju, czyli Polskim.

Gdyby zdarzyło się, że musiałbym napisać regulamin nowo powstałego uniwersytetu, to zamieściłbym w nim punkt:

4.a raz dziennie dozwolone jest klepnięcie po tyłku dziewczyny, która się nam podoba.

 

Po takim czymś, czekałyby mnie wizyta na policji, prokuraturze, sądzie, a może nawet szpitalu psychiatrycznym, ruchy feministyczne wzięłyby mnie na celownik i zaczęły niszczyć :pirate:

Tak tylko teoretyzuję, bo przecież czasem można w szkołach zaobserwować zjawisko klepnięcia w tyłek, a regulamin tego nie uwzględnia.

 

Co innego internet, np takie cda.pl

Z tego co mi wiadomo, filmy i inne materiały znajdują się tam nielegalnie i w dodatku trzepią kasę na użytkownikach premium. Najlepsze jest to, że tępy użytkownik premium, myśli, że jak zapłacił to ogląda legalnie - a to przecież tak jakby płacił złodziejowi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Czytam, za to nie czytam instrukcji i zostaje zawsze kilka gwozdzi. :shock:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Lilith

agusiaww, mnie zawsze czegoś brakuje :bezradny: A to śrubki, a to podkładki...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×