Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
mocca999

powrot do pracy

Rekomendowane odpowiedzi

Jestem.osoba z problemami. W przeszlosci nerwica spowodowala serie konfliktow w pracy. Kolejnych pracach. Teraz mimo poprawy mojego stanu ciagnie sie.za mna zla opinia uniemozliwiajaca mi prace, umowy sa nieprzedluzane z powodu "ryzyka wystapienia konfliktow w przyszlosci". Moje obecne zachowanie jest bardzo poprawne, ale mimo to wyglada na to ze nie moge liczyc na dalsza.kariere zawodowa. Dodatkowa musze ukrywac w cv miejsca.pracy bo jest ich za duzo i ostatnio bardzo.krotkie okresy zatrudnienia. Sytuacja patowa. Czy ktos z was byl.w takiej sytuacji??? Jak wrocic do bez przeszlosci? Zasluguje na swiezy start. Jestem zalamany. Moja.rodzina rowniez.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Załóż działalność. Na własnym rozrachunku możesz jednorazowym wybrykiem stracić co najwyżej klienta :mrgreen:

 

Wiem, że porada może być z d.py, ale może warto przemyśleć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czym sie wczesniej zajmowales?

Na czym sie znasz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam 10 lat doswiadczenia jako inz procesu w przemysle samochodowym. Z wyksztalcenia jestem inz automatykiem, ale moja wiedza z automatykibnie jest poparta duza praktyka. Wiec w programowaniu robotow czy plc czy robotow musialbym sobie sporo przypomniec. Inz procesu nie usuwa awari, tylko analizuje, definiuje pitrzebne zmiany, tworzy dokumentacje. Wiec nie nabywa wiele wiedzy praktycznej. Bo wie jak ustawiac proces spawania. Ale sam nie koniecznie ma wyrobiona reke.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pomysl z dzialalnoscia jest dobry i sam argumentoealem w ten sposob. Ale dla mnie to ryzyko. A juz ryzyka sie boje. Chcialbym pracowac dla kogos. Tylko nie roxumiem skad sie biora konflikty w pracy. Dla mnie ludzie sa jacys nadwrazliwi w tych korporacjach. Ktos ci marudzi, powiesz "daj mi spokoj chlopie" i juz jest konflikt. Szef sie dowiaduje. Ja musxe w pracy caly czas myslec o tym aby nie mowic za duzo, nie komentowac, nie krytykowac, usmiechac sie itd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fach w reku masz,

na pewno zapotrzebowanie na specjalistow jest,

mysle ze dobrym pomyslem jest zaczac od mniejszego progu finansowego - moze cos jak student od razu po szkole,

wazne zebys gdzies zaczal pracowac, jak masz doswiadczenie ( a masz ) to na pewno szybko zostanie to zauwazone.

 

Nie ma co sie dziwic ze nie wzbudzasz zaufania, a raczej twoje CV.

Masz wybrakowane CV wiec chyba jedynie stawka godzinowa wchodzi w gre, zeby dac mozliwosc innym, zeby poznali sie na Tobie.

 

Wszystko zalezy od czlowieka,

tak samo jak dzien 18 urodzin nie zmiena praktycznie nic,

tak samo dzien otrzymania tytulu inz to zadna magiczna data.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pomysl z dzialalnoscia jest dobry i sam argumentoealem w ten sposob. Ale dla mnie to ryzyko. A juz ryzyka sie boje. Chcialbym pracowac dla kogos. Tylko nie roxumiem skad sie biora konflikty w pracy. Dla mnie ludzie sa jacys nadwrazliwi w tych korporacjach. Ktos ci marudzi, powiesz "daj mi spokoj chlopie" i juz jest konflikt. Szef sie dowiaduje. Ja musxe w pracy caly czas myslec o tym aby nie mowic za duzo, nie komentowac, nie krytykowac, usmiechac sie itd.

 

HA to normalne w korporacjach podobno, nasłuchałem się dziesiątek historii od ludzi, takie życie pośród robocików kupowanych za pensje i zastraszanych na każdym możliwym kroku, całe szczęście że sam tam nie poszedłem bo zmarnowałbym czas.

W ogóle to czy tego typu pracę można zdobyć pracując w nie-korporacji? I czego się działalności boisz? Przecież masz ulgę na ZUS przez (chyba) najbliższe 2 lata?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jesli chodzi o dzialalnosc to nie wiem czym mialbym sie zajac. Po prostu. Naprawiac auta?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jezeli masz jakies oszczednosci / dostalbys dotacje,

to mysle ze aktualnie bardzo rozwojowym interesem sa drony.

Jezeli bylbys je w stanie serwisowac to na pewno prace bys mial.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jesli chodzi o dzialalnosc to nie wiem czym mialbym sie zajac. Po prostu. Naprawiac auta?

 

Siedziałem w tym trochę akurat u kumpla w warsztacie, samo wyposażenie w sprzęt diagnostyczny, wszystkie zestawy kluczy i narzędzia ułatwiające pracę typu kompresory, podnośniki to koszt co najmniej 100 tys. Poza tym wiedza, którą początkujący nabywa latami pracy pod okiem szkolących oczywiście + fakt że producenci aut coraz bardziej utrudniają warsztacikom robotę z wymianą części (przykładowo w autach klasy średniej coraz częściej potrzebujesz komputera diagnostycznego żeby odblokować hamulce do wymiany klocków czy posiadać specjalne zestawy do demontażu/montażu sprzęgieł samonastawnych). To ciężki kawałek chleba, miałoby to sens tylko jakbyś tą wiedzę w pewnym stopniu już posiadał i chciał się trwale przebranżowić. Oszczędzanie na wyposażeniu z kolei spowoduje że czynność którą wykonujesz ręcznie inny warsztat wykona 2, 3 razy szybciej, klient będzie wolał pojechać do warsztatu w którym robi się szybciej.

 

Może połącz to z czymś czym się interesujesz po prostu?

 

A nie myślałeś o tym żeby się przeprowadzić w inny region kraju gdzie nikt Ciebie nie zna, znaleźć tam robotę w swoim fachu i wrócić po jakimś czasie na zasadzie kadrowego przeniesienia albo i uzyskania pracy u konkurencji po tych 4 latach stałego zatrudnienia?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak. Szukam pracy tez w innych wojewodztwach. Ale oni dzwonia do firm z cv. Dlatego oststnie najgorsze trzy lata wykasowalem i mowie wlssnie ze prowadzilem dzialalnosc. CV wyglada ok. Co bedzie pozniej ciezko powiedziec. Czy dojda jak bardzo nakrecilem. Nie wiem. Czy dam rade byc swietym w nowej pracy. Tak samo. Na dzialalnosc brak pomyslu i odwagi. Jeszcze troche i wyladuje za granica pracujac fizycznie. Nie to ze umniejszam tym co tak pracuja ale za slaby psychicznie jestem aby diedziec bez rodziny. To mnie wykonczy i tez do nikad nie prowadzi. Krece sie w kolko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to nie mam pojęcia, sugeruję wybrać się do jakiegoś doradcy zawodowego bo od kręcenia się w kółko to można zlecieć piętro niżej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

01.06 zaczynam prace. Kolejna. Wymagany byl tytul inzyniera. Ale zakres obowiazkow nowy. Mam duze obawy i brak wiary co do sukcesu. Ale postaram sie dac z siebie to co najlepsze. Reasumujac prace znalezc potrafie nawet w 2 tygodnie ale jak moja nerwica sie ujawni choc na chwile to jest zonk i znowu komedia z szukaniem pracy. Zobaczymy co bedzie teraz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mocca999, to co opisujesz o swojej drodze zawodowej nie wygląda wyłącznie na problemy nerwicowe, ale też osobowościowe. Wiem, bo mam podobne schematy działania. Pracę potrafię zdobyć, ale jak mniej najdą przykre stany to mam ogromne trudności by tą prace utrzymać. Kończy się rezygnacją i szukaniem nowej pracy, i tak w kółko, czyli zero stabilizacji.

Powodzenia w nowej pracy, może tym razem uda Ci się wyłamać ze starego schematu działania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No tak. Ale ja owiedzilem juz kilku psyciotrow i to daremne. Ci ludzie za raz zapisuja leki. U psychologa bylem jednego. Udowodnila mi ze mam kepska pamiec, co bylo wlasnie wynikiem brania lekow. Teraz mam znacznie lepsza pamiec. Nie wiem gdzie znalezc specjaliste ktorego zainterusuja moje problemy. Na life coucha mnie nie stac.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
01.06 zaczynam prace. Kolejna. Wymagany byl tytul inzyniera. Ale zakres obowiazkow nowy. Mam duze obawy i brak wiary co do sukcesu. Ale postaram sie dac z siebie to co najlepsze. Reasumujac prace znalezc potrafie nawet w 2 tygodnie ale jak moja nerwica sie ujawni choc na chwile to jest zonk i znowu komedia z szukaniem pracy. Zobaczymy co bedzie teraz.

Jak Ci sie pracuje?

Obawy juz minely,

zaczyna byc widac sukces?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×