Skocz do zawartości
Nerwica.com

nietypowe pytanie


shape

Rekomendowane odpowiedzi

3 minuty temu, little angel napisał(a):

ogólnie piszę, kiedyś już był taki temat... dla jednych to normalne utrzymywać kontakt z byłymi, dla mnie niepojęte być tak bardzo blisko, a potem udawać, że to przeszłość i mieć normalny kontakt, jak gdyby nigdy nic...

Czasem nie jest się blisko mimo bycia w związku. Po prostu „jesteśmy to jesteśmy”.

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, little angel napisał(a):

no ok, a jak któreś z was kogoś pozna, to co się stanie z waszym kontaktem? :P dalej będzie trwał w najlepsze? będziesz siedział przy stoliku z byłą, patrzył jej prosto w oczy, rozmawiał o życiu, a potem wracał do obecnej i ani przez sekundę nie porównasz jedną z drugą? bleee, no nie mieści mi się to w głowie

 

ludzie widzą się nago, w najbardziej intymnych sytuacjach, a potem piją razem kawkę i już siebie nago nie zobaczą :P to jest takie absurdalne, ja bym chyba na takich spotkaniach z byłymi, gdybym ich miała, nie mogła się przestać chichrać z komizmu tej sytuacji :D:D:D 

Haha :D

Właśnie wtf

22 minuty temu, little angel napisał(a):

a tego to już w ogóle nie rozumiem

+1000

44 minuty temu, brum.brum napisał(a):

To masz podobną sytuację do mojej. Z tym że ja już rodziców dawno nie mam. I tak sobie myślę, że dziewczyna i koty, to już jest mega powody do radości🙂

Przykro mi rowniez :(

@MicMiccringe to nie oznacza że coś jest dziwne? Takie dziwne i brrr

Ale jak widać nie Ty jeden tak możesz więc:d luz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, little angel napisał(a):

ale niektórzy widocznie lubią sobie zostawiać otwarte furtki :P 

Mądrego to zawsze warto posłuchać. 🖤

 

1 godzinę temu, little angel napisał(a):

ogólnie piszę, kiedyś już był taki temat... dla jednych to normalne utrzymywać kontakt z byłymi, dla mnie niepojęte być tak bardzo blisko, a potem udawać, że to przeszłość i mieć normalny kontakt, jak gdyby nigdy nic...

Czemu udawać? Skoro byłem i kochałem kogoś, a rozstaliśmy się bo stwierdziliśmy, że szukamy czegoś innego, to czemu przekreślać taką chociażby znajomość? Hipokryzją byłoby właśnie stwierdzenie, że ta osoba powinna zniknąć i nigdy więcej się nie odzywać. Czemu miałbym wyrzucić z życia osobę której mówiłem, że ją kocham albo jeśli nie było aż tak poważnie, to którą po prostu lubiłem na tyle mocno, że z nią byłem?

 

Godzinę temu, little angel napisał(a):

no ok, a jak któreś z was kogoś pozna, to co się stanie z waszym kontaktem? :P dalej będzie trwał w najlepsze? będziesz siedział przy stoliku z byłą, patrzył jej prosto w oczy, rozmawiał o życiu, a potem wracał do obecnej i ani przez sekundę nie porównasz jedną z drugą?

Ludzie są tak od siebie różni, że nie trzeba porównywać. Każda osoba to osobna historia. Jeśli ktos porównuje i szuka czegoś z byłych w obecnych, to ma nierówno pod sufitem. Każdy jest odrębną jednostką z własną niepowtarzalną historią i doświadczeniami. Mogą być podobieństwa ale do głowy by mi nie przyszło porównywać albo robić ranking

 

 

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość cynthia

Byłam kiedyś w bardzo toksycznym związku. Pamiętam jedną sytuację, że odeszłam od laptopa by skorzystać z toalety. Nie odpisywałam bo ja wiem? 5 minut? No to jak wróciłam to patrzę: 30 połączeń nieodebranych i 10 smsów. Gdy się wytłumaczyłam (chociaż nie musiałam) że po prostu poszłam za potrzebą to zostałam wyzwana od najgorszych po czym musiałam za to przeprosić.

 

Od tamtego czasu, patrząc wstecz nie miałam w sobie w ogóle asertywności i ulegałam. Ale ta sytuacja nauczyła mnie jednego: tego, że nie muszę się ze wszystkiego tłumaczyć i nadkładać przy tym policzek. Nie samym internetem człowiek żyje i nie ma potrzeby by się tłumaczyć z każdego "zw". Od tamtych wydarzeń też cenię sobie spokój i ciszę, bo ja nie przepadam za spontaniczną rozmową - lubię pomyśleć, co i jak chcę przekazać rozmówcy i nie ciśnie mnie czas. Lubię odczytać rozmowę i odpisać za parę godzin - ale nigdy nie zapominam.

Po prostu taka jestem. Mamy poza internetem obowiązki, życie i nie mam obowiązku siedzieć wiecznie z telefonem w ręce. Może powinno się tłumaczyć, że na chwilę odchodzę, ale ja już tego nie robię, bo się nauczyłam, że NIE MUSZĘ. 

 

Może to trochę nie wiem... egoistyczne? Że nie tłumaczę się, że idę do sklepu po fajki? Że poszłam zjeść obiad? Umyć podłogę? Czy ja MUSZĘ? nie, nie muszę. I życie mnie nauczyło, by nie musieć niektórych rzeczy, które naruszają moją granicę fizyczną i emocjonalną. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, shadow_no napisał(a):

Czemu lubisz tylko 10 osób

Jakbym miała powiedzieć na serio to lubię jakieś 3 

Ale tu nie chodzi o ocenianie. Co mi do tego co robią inni, dla mnie jak o czymś pomyślę to może coś być dziwne. Czy to już jest ocenianie jakiś osób? @Verinia

Pewnie użyłam złych słów jak zawsze i tak zrozumialas

@little angelzzobacz oni są już innym pokoleniem niż my i mają inne myślenie, ciekawe czy to tego sprawa jest

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, shadow_no napisał(a):

Ludzie są tak od siebie różni, że nie trzeba porównywać. Każda osoba to osobna historia.

Powiem nawet więcej. Wydaje mi się, że w każdej relacji my też jesteśmy inni. Każdy wyzwala w nas coś trochę innego.

 

2 godziny temu, shadow_no napisał(a):

Jeśli ktos porównuje i szuka czegoś z byłych w obecnych, to ma nierówno pod sufitem.

Albo po prostu jeszcze nie przepracował tamtych relacji i nie jest gotowy na związek…

 

2 godziny temu, Dalila_ napisał(a):

gdybym ja była w związku z ludźmi których lubię to bym miała teraz jakieś 10 relacji :D ?

9, mnie nie licz :D 

 

 

38 minut temu, little angel napisał(a):

ja to wiem :D 

To tak nie działa.

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, little angel napisał(a):

miłosne niedowiarki... jeśli u mnie tak to właśnie działa, to dlaczego miałaby nie istnieć na świecie druga taka osoba?

pewne więzi są na tyle nierozerwalne, że naprawdę nikt nie jest w stanie przysłonić tego uczucia

Ile już z nim jesteś? I kluczowe pytanie: dla jednego z Was to jest pierwszy związek?

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, little angel napisał(a):

no ja nie mam powodów myśleć inaczej, czuję się bardzo kochana i tak samo bardzo kocham, nie zdarzyło mi się nigdy pomyśleć o kimś innym i wiem, że drugiej stronie tak samo się to nie przydarzyło, za dużo razem przeszliśmy, za dużo czasu spędzamy razem... nie ma tu miejsca na kogoś innego i nigdy nie będzie, chyba że nam się odmieni i staniemy się swingersami, ale wątpię :P 

Tego ci życzę, żeby związek jak najdłużej pozostał zdrowy, i będziecie do grobowej deski. Bo są takie związki, a ich nie słuchaj 💕

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O i jeszcze powiem że tacy mężczyźni są najbardziej seksi, dlatego ja mam crusha na Dryagana i Depersa hahaha xD

1 minutę temu, little angel napisał(a):

wiem, że są i zawsze mi imponowały :D mój związek też taki ma być! :D dzięki za wiarę w miłość!! ❤️ umiera w dzisiejszych czasach.....

Nie umiera, u was jest. Aż mi ciepelko się czuje jak sobie was wyobraże tam w tym waszym mieszkanku

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

31 minut temu, little angel napisał(a):

miłosne niedowiarki... jeśli u mnie tak to właśnie działa, to dlaczego miałaby nie istnieć na świecie druga taka osoba?

Bo mamy tutaj dwie opcje. Albo twój facet jest jakiś dziwny i jego doświadczenie jest zupełnie inne niż przeważającej większości innych facetów, albo nie czuje się na tyle bezpiecznie w relacji, żeby mówić ci, że inne kobiety też mu się podobają, więc stworzył ci bańkę, w którą chcesz wierzyć.

 

Ja rozumiem, że dziewczyna czy kobieta może kogoś mega pociągać, ale to nie znaczy, że ślepniemy na inne. Możemy nie chcieć z nimi nic robić z powodu wierności, moralności, czy po prostu tego, że nasza partnerka zaspokaja nasze potrzeby i nie mamy potrzeby szaleć poza związkami. Ale nie ma czegoś takiego, że facet ma dziewczynę i nagle nie dostrzega urody innych. To się nie dzieje.

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Doktor Indor napisał(a):

Bo mamy tutaj dwie opcje. Albo twój facet jest jakiś dziwny i jego doświadczenie jest zupełnie inne niż przeważającej większości innych facetów, albo nie czuje się na tyle bezpiecznie w relacji, żeby mówić ci, że inne kobiety też mu się podobają, więc stworzył ci bańkę, w którą chcesz wierzyć.

 

Ja rozumiem, że dziewczyna czy kobieta może kogoś mega pociągać, ale to nie znaczy, że ślepniemy na inne. Możemy nie chcieć z nimi nic robić z powodu wierności, moralności, czy po prostu tego, że nasza partnerka zaspokaja nasze potrzeby i nie mamy potrzeby szaleć poza związkami. Ale nie ma czegoś takiego, że facet ma dziewczynę i nagle nie dostrzega urody innych. To się nie dzieje.

Przecież ona nie napisała że jej facet jest ślepy. Czy ja czegoś nie rozumiem tu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Dalila_ napisał(a):

Przecież ona nie napisała że jej facet jest ślepy. Czy ja czegoś nie rozumiem tu

Ale czekaj, jak ślepy? Tak naprawdę ślepy w sensie niewidomy?

 

2 minuty temu, brum.brum napisał(a):

Sorry ale dawno takich głupot nie czytałem, jakie właśnie napisałeś . Serio nie wierzysz w ich bezgraniczną miłość i brak zainteresowania innymi osobami? Ja jestem przekonany, że mogą być sobie bezgranicznie oddani. 

Wierzę w bezgraniczną miłość, ale nie wierzę, że nie dostrzega się urody innych kobiet np. na ulicy. I nie mówię, że za tym dostrzeganiem musi iść coś więcej, bo nie musi.

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

25 minut temu, little angel napisał(a):

no ja nie mam powodów myśleć inaczej, czuję się bardzo kochana i tak samo bardzo kocham, nie zdarzyło mi się nigdy pomyśleć o kimś innym i wiem, że drugiej stronie tak samo się to nie przydarzyło, za dużo razem przeszliśmy, za dużo czasu spędzamy razem... nie ma tu miejsca na kogoś innego i nigdy nie będzie, chyba że nam się odmieni i staniemy się swingersami, ale wątpię :P 

Jak coś to 📞

 

Nie wiem który to Wasz związek i ile macie lat, ale fajnie, że jesteście tacy niewinni. Ja tam dobrze Wam życzę bo kiedyś też chyba w takie coś wierzyłem.

No a teraz jest jak jest

 

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Dalila_ napisał(a):

OMG chłopaki to była przenośnia że nie widzi innych kobiet. Widzi ale nie widzi, kumacie

To było do:

 

3 godziny temu, MicMic napisał(a):

Myślisz, że Twój facet widzi tylko Ciebie i nigdy o żadnej nie pomyślał?

 

No i ja myślę, że to różnie bywa i myśli mogą być różne – i niekoniecznie musi za nim iść coś więcej.

1 minutę temu, brum.brum napisał(a):

Musiałby być totalnie ślepy nie widząc ładnych kobiet. Na pewno je zauważa, ale może totalnie być obojętny na ich urodę, bo kocha namiętnie swoją żone i inne, zwyczajnie są po prostu dla niego tylko obcymi kobietami …ja im wierzę. Sam tak miałem, będąc zakochanym

No jeśli tak jest to się zgadzam, że tak może być.

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, brum.brum napisał(a):

Musiałby być totalnie ślepy nie widząc ładnych kobiet. Na pewno je zauważa, ale może totalnie być obojętny na ich urodę, bo kocha namiętnie swoją żone i inne, zwyczajnie są po prostu dla niego tylko obcymi kobietami …ja im wierzę. Sam tak miałem, będąc zakochanym

A Ty już nie jesteś w związku? ;/ 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, Doktor Indor napisał(a):

To było do:

 

 

No i ja myślę, że to różnie bywa i myśli mogą być różne – i niekoniecznie musi za nim iść coś więcej.

No jeśli tak jest to się zgadzam, że tak może być.

Co się dzieje, indyczek mądrze o miłości prawi, świat się kończy:D

1 minutę temu, Doktor Indor napisał(a):

Może jest, tylko nie jest zakochany.

Zrozumialam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

14 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Co się dzieje, indyczek mądrze o miłości prawi, świat się kończy:D

Bo indyczek to teoretyk miłości.

 

11 minut temu, MicMic napisał(a):

Kluczowe słowo. Zakochanie. W zakochaniu to wiadomo, że się nie dostrzega innych kobiet. Ale ono trwa maks 2 lata. 

Ja dostrzegałem. I mi się tylko ciepło na sercu robiło, że do pięt nie dorastają tej, w której byłem zakochany :D Ale dostrzegałem, widziałem że są ładne, pociągające.

 

No ale zakochanie zakochaniem, a miłość miłością. Indyczek teoretyk twierdzi, że miłość na pewnym etapie nie jest już tylko uczuciem, a staje się wyborem.

 

11 minut temu, MicMic napisał(a):

Już mnie wkurwia to całe forum, całe te internetowe kłótnie i nieporozumiemia, o które tak łatwo widząc tylko sam tekst. 

Spoko, tu nie jest tak źle. Tu przynajmniej admini są normalni i sprawiedliwi (i nie włażę w dupę bo nie muszę :D Tak po prostu uważam). Są fora, gdzie są fajni userzy, a admini tacy tępi, że po prostu zostawiasz forum (z tymi userami, z którymi chciałbyś dalej mieć kontakt), bo już się dłużej nie da.

Edytowane przez Doktor Indor

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, MicMic napisał(a):

Już mnie wkurwia to całe forum

Jak już zaczynałem Cię lubić, to mi forum obraziłeś. No wiesz co. Tak się nie robi.

8 minut temu, MicMic napisał(a):

Kluczowe słowo. Zakochanie. W zakochaniu to wiadomo, że się nie dostrzega innych kobiet. Ale ono trwa maks 2 lata

Jak to 2 lata. Przciez to szmat czasu.

 

Wracając do poprzedniej strony to ja wiem o co Wam chodziło że facet widzi ale nie widzi. Tylko, że jeśli tak mówi to jest nieszczery. No przecież my biologicznie jednak mamy pewne wgrane programy które mniej lub bardziej działają tak samo. Są skrajności ale bez przesady. To by się kupy nie trzymało jeśli byłoby tak romantycznie jak byście chciały. 

 

Poza tym same biologicznie jestescie stworzone do odczuwania większej przyjemności z seksu niż facet. To chcecie mi powiedzieć, że też zawsze w związku myślicie tylko o tym jednym? To po co te wszystkie filmy, książki itp. których odbiorcami są głównie kobiety?

 

Ejjj no nie zaklamujmy rzeczywistości. Można sobie marzyć o idealnym świecie, ale ja sugeruje się dostosować do tego realnego

 

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, shadow_no napisał(a):

To chcecie mi powiedzieć, że też zawsze w związku myślicie tylko o tym jednym?

Stare małżeństwo kocha się, i kocha, i 15 minut, i pół godziny, i 40 minut… I mąż mówi do żony: – Co, też nie możesz sobie nikogo wyobrazić?

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, MicMic napisał(a):

To oczywiście prawda. Gdyby nie to przeświadczenie, to bym nie był z moją byłą 7 lat. I w sumie nadal chciałem być, byłem gotowy poświęcić duuużo, żeby ten związek uratować. 

No, ale może za mało było w nim uczucia, a za dużo wyboru. Nie mam pojęcia. Sam już nie wiem. Może nie wszystkim pisane bycie w takim związku jak ma @little angel. A może to kwestia innego mózgu. 

 

A czemu widzisz problem tylko w sobie? Może to z nią coś było nie tak. Skoro chciałeś poświęcić duuużo i nie wyszło, to co? Nie poświęciłeś jednak? Czy ona nie chciała.

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×