Skocz do zawartości
Nerwica.com

nietypowe pytanie


shape

Rekomendowane odpowiedzi

3 godziny temu, Doktor Indor napisał(a):

więc podałem swój drugi numer telefonu tylko dlatego, że nie mogłem nie podać żadnego).

Ale mi się kur*#ko smutno zrobiło. Po tym co i jak piszesz myślałem, że jesteś duszą towarzystwa i masz od groma znajomych. Kurde, to przybijam piąteczkę i wirtualnego żółwika 🤝🤜

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Doktor Indor napisał(a):

 

W zasadzie tylko dziewczyna i matka. Z dziewczyną mieszkam, to jest inaczej, ale też za mało czasu po prostu spędzamy razem, na zasadzie bycia a nie ciągle robienia czegoś np. przy kotach. Szczególnie jak nie mogę spać w nocy i potem odsypiam w dzień a ona w dzień funkcjonuje a w nocy śpi. A z matką relacja jest trudna. W sezonie jeździ do mnie na działkę na grilla i to w sumie tyle.

To masz podobną sytuację do mojej. Z tym że ja już rodziców dawno nie mam. I tak sobie myślę, że dziewczyna i koty, to już jest mega powody do radości🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, MicMic napisał(a):

Xdddd

Ale że śmieszne?

 

56 minut temu, Dalila_ napisał(a):

A dla mnie to taki cringe się kumplowac czy przyjaźnic z byłym. W sensie zawsze można być otwartym na pomoc itp ale żeby na kawkę sobie razem wychodzić. JAK 🙈🙈🙈

Nie hejt, tylko mówię że dla mnie to takie dziwne

Wszystko zależy od tego jak relacja się skończyła. Mam jedną ex z którą miałem długo kontakt, teraz jakoś osłabł ale nie przez jakiś żal czy coś, tylko po prostu. Może to jest dobra okazja, żeby skrobnąć jej maila.

 

Tylko że tam już od dawna nie ma żadnych uczuć czy pociągów (nawet powrotnych). Byliśmy razem jak byliśmy nastolatkami, teraz oboje to już profil geriatryczny.

 

34 minuty temu, brum.brum napisał(a):

Ale mi się kur*#ko smutno zrobiło. Po tym co i jak piszesz myślałem, że jesteś duszą towarzystwa i masz od groma znajomych. Kurde, to przybijam piąteczkę i wirtualnego żółwika 🤝🤜

Znajomi to znajomi, a przyjaciele to przyjaciele. Ja mało kogo dopuszczam do siebie na tyle blisko.

 

10 minut temu, brum.brum napisał(a):

Z tym że ja już rodziców dawno nie mam.

:( Przykro mi...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, little angel napisał(a):

ogólnie piszę, kiedyś już był taki temat... dla jednych to normalne utrzymywać kontakt z byłymi, dla mnie niepojęte być tak bardzo blisko, a potem udawać, że to przeszłość i mieć normalny kontakt, jak gdyby nigdy nic...

Czasem nie jest się blisko mimo bycia w związku. Po prostu „jesteśmy to jesteśmy”.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, little angel napisał(a):

no ok, a jak któreś z was kogoś pozna, to co się stanie z waszym kontaktem? :P dalej będzie trwał w najlepsze? będziesz siedział przy stoliku z byłą, patrzył jej prosto w oczy, rozmawiał o życiu, a potem wracał do obecnej i ani przez sekundę nie porównasz jedną z drugą? bleee, no nie mieści mi się to w głowie

 

ludzie widzą się nago, w najbardziej intymnych sytuacjach, a potem piją razem kawkę i już siebie nago nie zobaczą :P to jest takie absurdalne, ja bym chyba na takich spotkaniach z byłymi, gdybym ich miała, nie mogła się przestać chichrać z komizmu tej sytuacji :D:D:D 

Haha :D

Właśnie wtf

22 minuty temu, little angel napisał(a):

a tego to już w ogóle nie rozumiem

+1000

44 minuty temu, brum.brum napisał(a):

To masz podobną sytuację do mojej. Z tym że ja już rodziców dawno nie mam. I tak sobie myślę, że dziewczyna i koty, to już jest mega powody do radości🙂

Przykro mi rowniez :(

@MicMiccringe to nie oznacza że coś jest dziwne? Takie dziwne i brrr

Ale jak widać nie Ty jeden tak możesz więc:d luz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, little angel napisał(a):

ale niektórzy widocznie lubią sobie zostawiać otwarte furtki :P 

Mądrego to zawsze warto posłuchać. 🖤

 

1 godzinę temu, little angel napisał(a):

ogólnie piszę, kiedyś już był taki temat... dla jednych to normalne utrzymywać kontakt z byłymi, dla mnie niepojęte być tak bardzo blisko, a potem udawać, że to przeszłość i mieć normalny kontakt, jak gdyby nigdy nic...

Czemu udawać? Skoro byłem i kochałem kogoś, a rozstaliśmy się bo stwierdziliśmy, że szukamy czegoś innego, to czemu przekreślać taką chociażby znajomość? Hipokryzją byłoby właśnie stwierdzenie, że ta osoba powinna zniknąć i nigdy więcej się nie odzywać. Czemu miałbym wyrzucić z życia osobę której mówiłem, że ją kocham albo jeśli nie było aż tak poważnie, to którą po prostu lubiłem na tyle mocno, że z nią byłem?

 

Godzinę temu, little angel napisał(a):

no ok, a jak któreś z was kogoś pozna, to co się stanie z waszym kontaktem? :P dalej będzie trwał w najlepsze? będziesz siedział przy stoliku z byłą, patrzył jej prosto w oczy, rozmawiał o życiu, a potem wracał do obecnej i ani przez sekundę nie porównasz jedną z drugą?

Ludzie są tak od siebie różni, że nie trzeba porównywać. Każda osoba to osobna historia. Jeśli ktos porównuje i szuka czegoś z byłych w obecnych, to ma nierówno pod sufitem. Każdy jest odrębną jednostką z własną niepowtarzalną historią i doświadczeniami. Mogą być podobieństwa ale do głowy by mi nie przyszło porównywać albo robić ranking

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie w ogóle DZIWNE jest pisanie, że DZIWNA jest przyjaźń po związku. Okej,, wy tak nie robicie. Ale widocznie dla niego jest to ważna osoba w jego życiu, że postanowił ciągnąć to jako przyjaźń. Nie wiem, czy coś do niej czuje. Ludzie w różny sposób się rozstają. Jeżeli się teraz dogadują, to spoko. Ja nie oceniam. Wiem, że każdy związek jest inny i inaczej się kończy. Jeśli romantyzmu już tam nie ma, to możliwa jest przyjaźń. Pewnie @MicMic poukladali sobie wszystko i się przyjaźnią. Co w tym zlego? A nawet jesli wróca do siebie, bo też tak może być, to co? Mamy go biczować? Bez przsady ludzie, jesteście czasem tak g....., że szkoda gadać. Więcej nie napiszę, bo trochę się zirytowałam tym waszym biadoleniem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byłam kiedyś w bardzo toksycznym związku. Pamiętam jedną sytuację, że odeszłam od laptopa by skorzystać z toalety. Nie odpisywałam bo ja wiem? 5 minut? No to jak wróciłam to patrzę: 30 połączeń nieodebranych i 10 smsów. Gdy się wytłumaczyłam (chociaż nie musiałam) że po prostu poszłam za potrzebą to zostałam wyzwana od najgorszych po czym musiałam za to przeprosić.

 

Od tamtego czasu, patrząc wstecz nie miałam w sobie w ogóle asertywności i ulegałam. Ale ta sytuacja nauczyła mnie jednego: tego, że nie muszę się ze wszystkiego tłumaczyć i nadkładać przy tym policzek. Nie samym internetem człowiek żyje i nie ma potrzeby by się tłumaczyć z każdego "zw". Od tamtych wydarzeń też cenię sobie spokój i ciszę, bo ja nie przepadam za spontaniczną rozmową - lubię pomyśleć, co i jak chcę przekazać rozmówcy i nie ciśnie mnie czas. Lubię odczytać rozmowę i odpisać za parę godzin - ale nigdy nie zapominam.

Po prostu taka jestem. Mamy poza internetem obowiązki, życie i nie mam obowiązku siedzieć wiecznie z telefonem w ręce. Może powinno się tłumaczyć, że na chwilę odchodzę, ale ja już tego nie robię, bo się nauczyłam, że NIE MUSZĘ. 

 

Może to trochę nie wiem... egoistyczne? Że nie tłumaczę się, że idę do sklepu po fajki? Że poszłam zjeść obiad? Umyć podłogę? Czy ja MUSZĘ? nie, nie muszę. I życie mnie nauczyło, by nie musieć niektórych rzeczy, które naruszają moją granicę fizyczną i emocjonalną. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, shadow_no napisał(a):

Czemu lubisz tylko 10 osób

Jakbym miała powiedzieć na serio to lubię jakieś 3 

Ale tu nie chodzi o ocenianie. Co mi do tego co robią inni, dla mnie jak o czymś pomyślę to może coś być dziwne. Czy to już jest ocenianie jakiś osób? @Verinia

Pewnie użyłam złych słów jak zawsze i tak zrozumialas

@little angelzzobacz oni są już innym pokoleniem niż my i mają inne myślenie, ciekawe czy to tego sprawa jest

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, shadow_no napisał(a):

Ludzie są tak od siebie różni, że nie trzeba porównywać. Każda osoba to osobna historia.

Powiem nawet więcej. Wydaje mi się, że w każdej relacji my też jesteśmy inni. Każdy wyzwala w nas coś trochę innego.

 

2 godziny temu, shadow_no napisał(a):

Jeśli ktos porównuje i szuka czegoś z byłych w obecnych, to ma nierówno pod sufitem.

Albo po prostu jeszcze nie przepracował tamtych relacji i nie jest gotowy na związek…

 

2 godziny temu, Dalila_ napisał(a):

gdybym ja była w związku z ludźmi których lubię to bym miała teraz jakieś 10 relacji :D ?

9, mnie nie licz :D 

 

 

38 minut temu, little angel napisał(a):

ja to wiem :D 

To tak nie działa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, little angel napisał(a):

miłosne niedowiarki... jeśli u mnie tak to właśnie działa, to dlaczego miałaby nie istnieć na świecie druga taka osoba?

pewne więzi są na tyle nierozerwalne, że naprawdę nikt nie jest w stanie przysłonić tego uczucia

Ile już z nim jesteś? I kluczowe pytanie: dla jednego z Was to jest pierwszy związek?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, little angel napisał(a):

no ja nie mam powodów myśleć inaczej, czuję się bardzo kochana i tak samo bardzo kocham, nie zdarzyło mi się nigdy pomyśleć o kimś innym i wiem, że drugiej stronie tak samo się to nie przydarzyło, za dużo razem przeszliśmy, za dużo czasu spędzamy razem... nie ma tu miejsca na kogoś innego i nigdy nie będzie, chyba że nam się odmieni i staniemy się swingersami, ale wątpię :P 

Tego ci życzę, żeby związek jak najdłużej pozostał zdrowy, i będziecie do grobowej deski. Bo są takie związki, a ich nie słuchaj 💕

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O i jeszcze powiem że tacy mężczyźni są najbardziej seksi, dlatego ja mam crusha na Dryagana i Depersa hahaha xD

1 minutę temu, little angel napisał(a):

wiem, że są i zawsze mi imponowały :D mój związek też taki ma być! :D dzięki za wiarę w miłość!! ❤️ umiera w dzisiejszych czasach.....

Nie umiera, u was jest. Aż mi ciepelko się czuje jak sobie was wyobraże tam w tym waszym mieszkanku

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, little angel napisał(a):

no ja nie mam powodów myśleć inaczej, czuję się bardzo kochana i tak samo bardzo kocham, nie zdarzyło mi się nigdy pomyśleć o kimś innym i wiem, że drugiej stronie tak samo się to nie przydarzyło, za dużo razem przeszliśmy, za dużo czasu spędzamy razem... nie ma tu miejsca na kogoś innego i nigdy nie będzie, chyba że nam się odmieni i staniemy się swingersami, ale wątpię :P 

Pięknie to brzmi. Super, że w obecnych czasach są takie związki. Z tego co piszesz tworzycie solidny związek małżeński, na mocnych fundamentach 👌👏

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

31 minut temu, little angel napisał(a):

miłosne niedowiarki... jeśli u mnie tak to właśnie działa, to dlaczego miałaby nie istnieć na świecie druga taka osoba?

Bo mamy tutaj dwie opcje. Albo twój facet jest jakiś dziwny i jego doświadczenie jest zupełnie inne niż przeważającej większości innych facetów, albo nie czuje się na tyle bezpiecznie w relacji, żeby mówić ci, że inne kobiety też mu się podobają, więc stworzył ci bańkę, w którą chcesz wierzyć.

 

Ja rozumiem, że dziewczyna czy kobieta może kogoś mega pociągać, ale to nie znaczy, że ślepniemy na inne. Możemy nie chcieć z nimi nic robić z powodu wierności, moralności, czy po prostu tego, że nasza partnerka zaspokaja nasze potrzeby i nie mamy potrzeby szaleć poza związkami. Ale nie ma czegoś takiego, że facet ma dziewczynę i nagle nie dostrzega urody innych. To się nie dzieje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Doktor Indor napisał(a):

Bo mamy tutaj dwie opcje. Albo twój facet jest jakiś dziwny i jego doświadczenie jest zupełnie inne niż przeważającej większości innych facetów, albo nie czuje się na tyle bezpiecznie w relacji, żeby mówić ci, że inne kobiety też mu się podobają, więc stworzył ci bańkę, w którą chcesz wierzyć.

 

Ja rozumiem, że dziewczyna czy kobieta może kogoś mega pociągać, ale to nie znaczy, że ślepniemy na inne. Możemy nie chcieć z nimi nic robić z powodu wierności, moralności, czy po prostu tego, że nasza partnerka zaspokaja nasze potrzeby i nie mamy potrzeby szaleć poza związkami. Ale nie ma czegoś takiego, że facet ma dziewczynę i nagle nie dostrzega urody innych. To się nie dzieje.

Przecież ona nie napisała że jej facet jest ślepy. Czy ja czegoś nie rozumiem tu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Doktor Indor napisał(a):

Bo mamy tutaj dwie opcje. Albo twój facet jest jakiś dziwny i jego doświadczenie jest zupełnie inne niż przeważającej większości innych facetów, albo nie czuje się na tyle bezpiecznie w relacji, żeby mówić ci, że inne kobiety też mu się podobają, więc stworzył ci bańkę, w którą chcesz wierzyć.

 

Ja rozumiem, że dziewczyna czy kobieta może kogoś mega pociągać, ale to nie znaczy, że ślepniemy na inne. Możemy nie chcieć z nimi nic robić z powodu wierności, moralności, czy po prostu tego, że nasza partnerka zaspokaja nasze potrzeby i nie mamy potrzeby szaleć poza związkami. Ale nie ma czegoś takiego, że facet ma dziewczynę i nagle nie dostrzega urody innych. To się nie dzieje.

Sorry ale dawno takich głupot nie czytałem, jakie właśnie napisałeś . Serio nie wierzysz w ich bezgraniczną miłość i brak zainteresowania innymi osobami? Ja jestem przekonany, że mogą być sobie bezgranicznie oddani. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Dalila_ napisał(a):

Przecież ona nie napisała że jej facet jest ślepy. Czy ja czegoś nie rozumiem tu

Ale czekaj, jak ślepy? Tak naprawdę ślepy w sensie niewidomy?

 

2 minuty temu, brum.brum napisał(a):

Sorry ale dawno takich głupot nie czytałem, jakie właśnie napisałeś . Serio nie wierzysz w ich bezgraniczną miłość i brak zainteresowania innymi osobami? Ja jestem przekonany, że mogą być sobie bezgranicznie oddani. 

Wierzę w bezgraniczną miłość, ale nie wierzę, że nie dostrzega się urody innych kobiet np. na ulicy. I nie mówię, że za tym dostrzeganiem musi iść coś więcej, bo nie musi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

25 minut temu, little angel napisał(a):

no ja nie mam powodów myśleć inaczej, czuję się bardzo kochana i tak samo bardzo kocham, nie zdarzyło mi się nigdy pomyśleć o kimś innym i wiem, że drugiej stronie tak samo się to nie przydarzyło, za dużo razem przeszliśmy, za dużo czasu spędzamy razem... nie ma tu miejsca na kogoś innego i nigdy nie będzie, chyba że nam się odmieni i staniemy się swingersami, ale wątpię :P 

Jak coś to 📞

 

Nie wiem który to Wasz związek i ile macie lat, ale fajnie, że jesteście tacy niewinni. Ja tam dobrze Wam życzę bo kiedyś też chyba w takie coś wierzyłem.

No a teraz jest jak jest

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×