Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
szklanka

6 rok juz sie mecze wiec przynajmniej sobie o tym popisze

Rekomendowane odpowiedzi

Hej

a wiec mam 34 lata i od 6 lat mecze sie z nerwica lekowa . Zaczelo sie od atakow paniki w nocy , wybudzalem sie z uczuciem duszenia po czym szybko w samochod i na pogotowie po trzech tygodniach kazdy zwracal sie juz do mnie po imieniu bo bylem tam kazdej noc :). W zadnym wypadku nie chcialem slyszec ze moze to byc nerwica tylko szukalem co jest ze mna nie tak fizycznie (somatycznie) . Wyladowalem w szpitalu i po tygodniu dowiedzielm sie ze jestem fizycznie zdrowy i dosc dobrze reaguje na relanium hehe. Pozniej siedzialem w domu przez 3 miesiace wegetujac w koncu trafilem do szpitala na oddzial nerwic i tu w 3 miesiace wrocilem do egzystencji nie moge powiedziec do zycia bo swojego zycia nie odzyskalem . I tak przez trzy lata jadlem sobie sertaline i mimo ze funkjonowalem w miare nie moglem nigdzie dalej jechac bo zaraz cos mnie chwytalo wiec jak to moj lekarz powiedzial zyje wokol komina hehe. Po trzecha latach przestalem brac tabletki bo uwazalem ze nie pomagaja. Ostatnimi czasy strasznie podupadlem znowu leki te durne mysli ze strace kontrole , naplyw emocji i baach ni i ze bede latal jak pokrecony. Narazie nie chce wracac do tabletek bo zawsze mam wszytkie skutki uboczne ( sertralina - trzesiawki , bole glowy , mysli samobojcze, citalopram - bole glowy , napiecie, mysli samobojcze fluoxytyna wzialem jedna tabletke myslalem ze nie dotrwam nastepnego dnia. Chyba najlepszy z tego jest tryptophan ale mam piekielne bole glowy, i straszne sny ) . Trace nadzieje na polepszenie , mam isc na terapie i znowu walkowac przeszlosc, tabletki szkodza bardziej niz pomagaja, probowalem cwiczyc i jezdzic dalej znaczy kilka kilometrow za miasto ale zaraz bierze mnie lek i po czyms takim reszta dnia jest do niczego. Przez to ze ciagnie sie to tak dlugo wpadam w dola.

Znowu wegetuje niby chodze do pracy i jestem z rodzina a mimo to w glowie ciagly metlik, ciagle mysli , ciagly bol glowy z tylu , ciagle napiecie i tylko irytuje sie na jak widze znajomych wyjezdzajacych na wakacje a ja sidze jak na lancuchu.

Wiec jak nigdy postanowilem sobie o tym pogadac i moze uzyskac jaks porade.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

szklanka, witaj na Forum ;) Zajrzyj do działu " Nerwica" - jest tam cała masa tematów i wpisów ludzi, którzy są / byli w podobnej sytuacji i dzielą się swoimi doświadczeniami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

szklanka, witamy na forum! ;)

Masz rację, że leki nie zawsze są najlepszym rozwiązaniem, ale czasem bez nich nie dałoby się w miarę normalnie funkcjonować, kiedy lęki są mocno paraliżujące. Wspomniałeś o tym, że podejmujesz terapię. Jaka to terapia? W jakim nurcie? Już wcześniej korzystałeś z takiej formy pomocy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×