Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość

Problem z mamą mojej dziewczyny.

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Co zrobić kiedy mama mojej dziewczyny zabroniła nam się spotykać przez to że się kłóciliśmy nawet nie pozwala nam spróbować jeszcze raz opisze jej mamę - Jest nadopiekuńcza, jak jeszcze nam się pozwalała spotykać mogliśmy tylko 3 razy w tygodniu po 5-8h, nie pozwalała nam jeździć nad jezioro które jest od nas 7-8km, musi do niej dzwonić przed szkołą po szkole gdy jest ze mną co 3h, nie pozwala jej prawie wychodzić z domu, mówi że jej zniszczę życie jak będziemy razem, w dodatku zaczęła mnie obrażać, chociaż moja dziewczyna błagamy ją o to by pozwoliła nie daje nam tego, dziewczyna płaczę a jej mame i tak nie obchodzi co ona czuję i że mnie cholernie kocham tak samo jak ją, kazała nam się rozejść przez to że ciężko mi jest poradzić sobie z chorobliwą zazdrością chociaż strasznie się staram by taki nie być, nieważne co powiemy jej mama i tak nie pozwala nam się spotkać cholernie nie chcę z nią zrywać ale coraz bardziej pcha mnie ku temu rozum. Prosił bym o pomoc bo mam dość tego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Zasadnicze pytanie - ile macie lat?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Zasadnicze pytanie - ile macie lat?

Ja 17 ona 15

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie widze tu raczej problemu z mama dziewczyny...

Klotnie i chorobliwa zazdrosc... to zapewne przyczyny z powodu ktorych zabronila wam sie spotykac...

Moze opiszesz przebieg klotni po ktorej zabronila wam sie spotykac?

Dodatkowo interesuje mnie jak objawia sie chorobliwa zazdrosc u Ciebie...

Chwilowo mysle ze matka moze miec racje zachowujac sie w sposob w jaki sie zachowuje... niewiele jej to niestety da... ale moze miec racje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Możliwe, że jej matka albo myśli, że odciągasz ją od nauki albo chciałaby, żeby córka miała chłopaka w swoim wieku. Albo ma jakieś inne zastrzeżenia co do Ciebie. O co konkretnie ona Cię oskarża?

 

Walka z jej matką nie ma sensu. Należałoby raczej przekonać ją do siebie, bez upierania się, że koniecznie nad to jezioro trzeba jeździć. Do tego potrzebna jest chęć porozumienia u obu stron i spokojna rozmowa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Nie widze tu raczej problemu z mama dziewczyny...

Klotnie i chorobliwa zazdrosc... to zapewne przyczyny z powodu ktorych zabronila wam sie spotykac...

Moze opiszesz przebieg klotni po ktorej zabronila wam sie spotykac?

Dodatkowo interesuje mnie jak objawia sie chorobliwa zazdrosc u Ciebie...

Chwilowo mysle ze matka moze miec racje zachowujac sie w sposob w jaki sie zachowuje... niewiele jej to niestety da... ale moze miec racje

To tak zaczęło się od tego że po tańcach poszedłem po nią i zaczęliśmy rozmawiać powiedziała że się fajnie tańczyło itd. Ale po tym powiedziała że twerkowała i tańczyła z typem którego nienawidzę wkurzyłem się strasznie bo poszedłem po nią z zeszytami z których się uczyłem gdy się o tym dowiedziałem rzuciłem 1 zeszyt na ziemie i kopnąłem potem podszedłem do drzewa i zacząłem go kopać po chwili powiedziała że się mnie boi zapytałem dlaczego odpowiedziała bo kopię drzewo ja się jej zapytałem jak ona ma się mnie bać jak sama mnie biję nawet po głowię krzyczy na mnie i mną szarpię powiedziała że się po prostu mnie boi pomyślałem że chodzi o tego typa dlatego powiedziałem żeby sobie poszła do niego ona zaczęła płakać zapytałem się dlaczego płacze powiedziała bo się mnie boi i że wymyślam sobie to że woli jego a tak po za tym mi nigdy nie chciała twerkować powiedziałem też że jeżeli się mnie boi to ten związek nie ma sensu zaczęła coraz bardziej płakać odprowadziłem ją do domu powiedziała wszystko mamie i stało się to o czym pisałem. Cholernie ją kocham i nic dziwnego że jestem zazdrosny ale zacząłem się opanowywać coraz bardziej pierwszy raz doszło do takiego zdarzenia że coś kopałem tak to siedziałem cicho, Wkurza mnie też to że potrafi moja dziewczyna wkurzyć się o to że przykładowo marzę by być wojskowym a ona mówi że tylko bym spróbował to mnie zostawi bo się martwi o to bym nie zginął na frącie z tego powodu mogą wyjść straszne kłótnie które ona zaczyna ja jestem lwem i nie mam tendencji do przytakowania kiedy wiem że mam racie ona też jest strasznie zaborcza i z błachostek wychodzą kłótnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Możliwe, że jej matka albo myśli, że odciągasz ją od nauki albo chciałaby, żeby córka miała chłopaka w swoim wieku. Albo ma jakieś inne zastrzeżenia co do Ciebie. O co konkretnie ona Cię oskarża?

 

Walka z jej matką nie ma sensu. Należałoby raczej przekonać ją do siebie, bez upierania się, że koniecznie nad to jezioro trzeba jeździć. Do tego potrzebna jest chęć porozumienia u obu stron i spokojna rozmowa.

Oskarża mnie o to że zmarnuję jej kompletnie życie bo jestem "chorobliwie zazdrosny" leczę to i próbuję się wstrzymywać. Ale ona tego nie widzi i mówi że nie jestem jej wart i to że przeze mnie zaczęła bardziej wychodzić na dwór a nie siedzieć w domu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W jaki sposob objawia sie ta chorobliwa zazdrosc ze trzeba ja leczyc?

No i oczywiscie w jaki sposob ja leczysz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem jak dlugo trwa wasz zwiazek ale klutnie i agresywne zachowanie to nie najlepszy poczatek. Dajcie sobie czas.

Powazne zwiazki opieraja sie na zaufaniu i wzajemnym szacunku.

Jesli zachowujesz sie agresywnie a kobietta zaczyna sie Ciebie bac w szybkim tempie agresja skieruje sie przeciwko niej. To dziala jak czerwona plachta na byka.

Mysle ze tego zadne z was nie chce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oskar Warych, niepotrzebnie opowiedziała swojej matce o tym zdarzeniu. Ale co się dziwić to jeszcze dziecko.

Matka ja nie przy wiąże łańcuchem do krzesła i nie może jej zabronić wychodzić z domu.

Ale oboje jesteście jeszcze tak niedojrzali ze Na pewno w swoim czasie jeszcze poznasz niejedną dziewczynę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
W jaki sposob objawia sie ta chorobliwa zazdrosc ze trzeba ja leczyc?

No i oczywiscie w jaki sposob ja leczysz?

Leczyłem chodziłem do psychologa który mi radził co mam robić ale po czasie określił że wszystko jest ok wstrzymuję się w sposób że nie myślę o niczym i o tym że nie zdradzi mnie i nie powinienem się przejmować. Objawia się tym że zaczynam jej mówić że mnie zdradziła albo się wkurzam i rozłączam i nie odbieram jest cholernie wrażliwa i strasznie mnie boli to że płaczę. Wiem że problemy z tym mam przez to że moi rodzice przez te 17 lat mojego życia nie darzyli mnie miłością, bili, są alkoholikami jedyne oparcie miałem w dziewczynie moja samoocena jest 0 uważam że każdy jest lepszy ode mnie i dlatego jestem zazdrosny bo myślę że ta osoba może mi ją zabrać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Nie wiem jak dlugo trwa wasz zwiazek ale klutnie i agresywne zachowanie to nie najlepszy poczatek. Dajcie sobie czas.

Powazne zwiazki opieraja sie na zaufaniu i wzajemnym szacunku.

Jesli zachowujesz sie agresywnie a kobietta zaczyna sie Ciebie bac w szybkim tempie agresja skieruje sie przeciwko niej. To dziala jak czerwona plachta na byka.

Mysle ze tego zadne z was nie chce.

Jesteśmy z sobą 8 miesięcy i nigdy na nią nie podniosłem ręki ale ona wręcz przeciwnie kiedy nie zgadzałem się z nią w jakiejś sprawie czy próbowałem się jej postawić zaczynała mnie bić. Mam czasami takie uczucie że nie tylko ja jestem chorobliwie zazdrosny jak jakaś dziewczyna napisała do mojego kolegi że jestem fajny i ona się o tym dowiedziała chciała udusić tą dziewczyna a w dodatku krzyczała na mojego kolegę dlaczego nie może ogarnąć swojej koleżanki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

majac taka przeszlosc powinienes bardzo uwazac w zwiazkach. Trudno sobie poradzic w zyciu z takim balastem. W kazdym razie wychodzac z domu przepelnionego agresja z niskim poczuciem wlasnej wartosci i niska samoocena pakowac sie w zwiazek to trudna sprawa.

Klotnie i agreja (obojetnie z ktorej strony) nie stwarzaja dobrej sytuacji wyjsciowej.

Powinienes w pierwszej kolejnosci pocwiczyc rozladowywanie agresji oraz sposoby rozladowywania napietych sytuacji, zeby umiejetnie unikac klotni. To ze sam siebie nisko oceniasz nie znaczy wcale ze otoczenie tez tak to odbiera. Wrecz po tym co przeczytalem jestem pewny ze swoja ocene mocno zanizasz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

-

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
majac taka przeszlosc powinienes bardzo uwazac w zwiazkach. Trudno sobie poradzic w zyciu z takim balastem. W kazdym razie wychodzac z domu przepelnionego agresja z niskim poczuciem wlasnej wartosci i niska samoocena pakowac sie w zwiazek to trudna sprawa.

Klotnie i agreja (obojetnie z ktorej strony) nie stwarzaja dobrej sytuacji wyjsciowej.

Powinienes w pierwszej kolejnosci pocwiczyc rozladowywanie agresji oraz sposoby rozladowywania napietych sytuacji, zeby umiejetnie unikac klotni. To ze sam siebie nisko oceniasz nie znaczy wcale ze otoczenie tez tak to odbiera. Wrecz po tym co przeczytalem jestem pewny ze swoja ocene mocno zanizasz.

Wiesz po za tym byłem gnębiony w podstawówce i cieszę się że nie stałem się taką patologią jak niektórzy postanowiłem o nią walczyć i starać się jak mogę by tego nie spieprzyć dziękuję za rady i przemyślałem pewne sprawy pomogliście mi bardzo i dziękuję wam za to jesteście bardzo mili :) Tylko że będzie ciężko odbudować moją wartość siebie ale będę się starał o nią jak tylko mogę a jak mnie zostawi to po prostu nie będzie warta mych uczuć bądź ja jej. Czas okaże i dziękuję .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niekiedy ludzie poprostu do siebie nie pasuja i nie ma nic wspolnego z tym czy sa siebie warci czy nie:)

pracuj nad soba, zwlaszcza ze znasz swoje slabe strony. Nie wszystko da sie zmienic od razu ale z czasem mozna duzo osiagnac.

Powodzenia:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tylko że będzie ciężko odbudować moją wartość siebie ale będę się starał o nią jak tylko mogę a jak mnie zostawi to po prostu nie będzie warta mych uczuć bądź ja jej.

Lepiej nie stawiaj siebie ani jej w roli ofiary. Bądź zrównoważony i nie pozwól, by te wydarzenia Cię podłamały. Jeśli nie wyjdzie, to potraktuj klęskę jako doświadczenie.

Powodzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Co zrobić kiedy mama mojej dziewczyny zabroniła nam się spotykać przez to że się kłóciliśmy nawet nie pozwala nam spróbować jeszcze raz opisze jej mamę - Jest nadopiekuńcza, jak jeszcze nam się pozwalała spotykać mogliśmy tylko 3 razy w tygodniu po 5-8h, nie pozwalała nam jeździć nad jezioro które jest od nas 7-8km, musi do niej dzwonić przed szkołą po szkole gdy jest ze mną co 3h, nie pozwala jej prawie wychodzić z domu, mówi że jej zniszczę życie jak będziemy razem, w dodatku zaczęła mnie obrażać, chociaż moja dziewczyna błagamy ją o to by pozwoliła nie daje nam tego, dziewczyna płaczę a jej mame i tak nie obchodzi co ona czuję i że mnie cholernie kocham tak samo jak ją, kazała nam się rozejść przez to że ciężko mi jest poradzić sobie z chorobliwą zazdrością chociaż strasznie się staram by taki nie być, nieważne co powiemy jej mama i tak nie pozwala nam się spotkać cholernie nie chcę z nią zrywać ale coraz bardziej pcha mnie ku temu rozum. Prosił bym o pomoc bo mam dość tego.

zgadzam sie z matka, lepiej sie skoncentruj na nauce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Bo póki dziewczyna nie będzie pełnoletnia, to matka za nią odpowiada i decyduje.

Po 5-8 godzin to było mało? :o W tym wieku moja siostrzenica w życiu na tyle nie wychodziła, uczyła się głównie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Drogie Panie chlopak chcial porade odnosnie zwiazku, ktory zreszta ciezko mu bedzie stworzyc i dluga droga przed nim. Wy natomiast probojecie wrzucac tu wartosci zyciowe mam przynajmniej takie wrazenie....

Ja sam nie przykladam zbyt duzej wagi do nauki... zwlaszcza biorac pod uwage polski system szkolnictwa... taka nauka dla nauki wszystko i nic... Po szkole wychodzi czlowiek z ogromnym ego i chce zarabiac pieniazki.... a nie potrafi pracowac....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Drogie Panie chlopak chcial porade odnosnie zwiazku, ktory zreszta ciezko mu bedzie stworzyc i dluga droga przed nim. Wy natomiast probojecie wrzucac tu wartosci zyciowe mam przynajmniej takie wrazenie....

Ja sam nie przykladam zbyt duzej wagi do nauki... zwlaszcza biorac pod uwage polski system szkolnictwa... taka nauka dla nauki wszystko i nic... Po szkole wychodzi czlowiek z ogromnym ego i chce zarabiac pieniazki.... a nie potrafi pracowac....

 

A praca to tylko praca fizyczna?

Mój mąż nigdy nie pracował fizycznie - ani jednej godziny w życiu fizycznie nie przepracował.

Wyszedł z tej szkoły (a raczej nie wyszedł z wyższej nigdy, bo ciągle w niej siedzi :D ), pieniążki zarabia i jest nader zadowolony z tego stanu rzeczy. W sumie to pewnie ja bym prędzej coś zmontowała gdyby było trzeba niż on :D

Niech się chłopak uczy, będzie miał większy wybór w przyszłości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak ktos kiedys powiedzial jedni ludzie pracuja drudzy zarabiaja pieniadze. Wszystko zalezy kto co lubi:)

Wyksztalcenie nie mowi poza tym niczego o czlowieku.

Dla mnie wazniejsze zawsze bedzie kim jest dany czlowiek niz co w zyciu osiagnal.

Czy rodzaj pracy jest dla mnie wazny .. wcale... nie przepadam za ludzmi ktorzy nie chca pracowac.

Najbogatsi ludzie swiata maja wyksztalcenie podstawowe bo gdy inni sie uczyli oni zarabiali pieniadze i zatrudniaja tych "madrych" zeby pomnazali ich majatek.

Wiec moim zdaniem wystarczy byc zadowolonym z tego co sie ma i zyc po swojemu, ze swoimi priorytetami a nie kierowac sie cudzymi.

Zyj jak Ci sie podoba a nie jak chcialoby Twoje otoczenie.

Twoj facet jest zadowolony ze swojego zycia i to jest dobrze ale niekoniecznie inny czlowiek z podobnego stanu rzeczy bylby zadowolonony.

Niech chlopak w tej kwestii sam zadecyduje co dla niego wazne w zyciu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Jak ktos kiedys powiedzial jedni ludzie pracuja drudzy zarabiaja pieniadze. Wszystko zalezy kto co lubi:)

Wyksztalcenie nie mowi poza tym niczego o czlowieku.

Dla mnie wazniejsze zawsze bedzie kim jest dany czlowiek niz co w zyciu osiagnal.

Czy rodzaj pracy jest dla mnie wazny .. wcale... nie przepadam za ludzmi ktorzy nie chca pracowac.

Najbogatsi ludzie swiata maja wyksztalcenie podstawowe bo gdy inni sie uczyli oni zarabiali pieniadze i zatrudniaja tych "madrych" zeby pomnazali ich majatek.

Wiec moim zdaniem wystarczy byc zadowolonym z tego co sie ma i zyc po swojemu, ze swoimi priorytetami a nie kierowac sie cudzymi.

Zyj jak Ci sie podoba a nie jak chcialoby Twoje otoczenie.

Twoj facet jest zadowolony ze swojego zycia i to jest dobrze ale niekoniecznie inny czlowiek z podobnego stanu rzeczy bylby zadowolonony.

Niech chlopak w tej kwestii sam zadecyduje co dla niego wazne w zyciu.

 

 

Dobrze, dobrze, ale dlaczego uważasz, że akurat autorowi nauka się nie przyda?

 

Aaaa, to ciekawa jestem czy małżonek pracuje, czy zarabia pieniądze? Bo zawsze myślałam, że jedno i drugie. Generalnie jest chodzącym zaprzeczeniem tego, co tu przedstawiasz - zawsze się uczył, a teraz sam zatrudnia. Ewenement normalnie - dziwnym trafem takich wiele, zwłaszcza w naszym kraju. Kulczyk był prawnikiem i doktorem prawa międzynarodowego. Jego wieloletnia partnerka jest prawniczką, a swoją pierwszą firmę założyła, będąc na 3. roku studiów.

Faktycznie, wykształcenie bardzo im przeszkodziło w zarabianiu pieniędzy.

 

Za chłopaka decydują teraz rodzice. Jeszcze przez rok - przynajmniej.

Zakładasz, że nauka nie jest dla niego ważna, to co jest ważne? Praca? Teraz? Gdzie pójdzie pracować? Obowiązek nauki ma do 18. roku życia.

Skoro nie nauka, a na pracę trzeba poczekać, to co w takim razie? Rozrywka i przesiadywanie z dziewczyną przez 5-8 godzin?

Nie dziwię się jej matce, że się wkurzała.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

iiwaa, dokładnie..

 

a później na forum pojawi się matka nastolatki która napisze że jej 15 letnia córka kilka miesięcy temu urodziła dziecko. Ale oczywiscie napisze że córka chodzi do szkoły,jest DOJARZAŁĄ i ODPOWIEDZIALNĄ dziewczyną. A tak naprawdę wygląda to tak ze to autorka wychowuje i utrzymuje teraz wnuka.Ojciec dziecka ma 17 lat i mieszka z rodzicami.

Jadą po niej wszyscy równo.

 

Do szkoły won!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×